fbpx

Najnowszy raport Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) kompleksowo pokazuje wpływ koronakryzysu na globalny rynek pracy. W 2020 r liczba przepracowanych godzin pracy spadła na całym świecie o 8,8 proc. r/r. Oznacza to utratę 255 mln pełnoetatowych miejsc pracy – cztery razy więcej niż podczas kryzysu finansowego w 2009 r. Polska ze stratą wynoszącą 3,5 proc. plasuje się na czwartym miejscu w UE, zaraz za Finlandią, Litwą i Danią.

Utracone godziny pracy w 2020 roku obrazują zarówno na zmniejszenie czasu pracy przy zachowaniu zatrudnienia, jak i zwolnienia, które mogły sięgnąć w ubiegłym roku w skali świata nawet 114 milionów etatów. Burundi, Nowa Zelandia, Niger i Finlandia to kraje, które w 2020 roku odnotowały najmniejsze uderzenia w ich rynki pracy. Z kolei największe straty były widoczne w krajach Ameryki Łacińskiej (Kolumbia, Argentyna, Panama i Peru), a także południowej Europy (Włochy, Portugalia i Hiszpania).

utracone2

- Obecny kryzys w większy stopniu odbił się na wzroście dezaktywizacji zawodowej niż na bezrobociu. Z danych MOP wynika, że w 2020 roku globalny współczynnik bierności zawodowej wzrósł o 2,2 punktu proc., podczas gdy stopa bezrobocia rosła z dwukrotnie mniejszą dynamiką, tj. o 1,1 punktu proc. Kryzys pandemiczny szczególnie mocno dotknął młodych pracowników. We wszystkich regionach i grupach dochodów państw odnotowano spadek zatrudnienia o 8,7 proc., w porównaniu z 3,7 proc. dla dorosłych. To właśnie młodzi w skali globalnej najbardziej narażeni są na bierność zawodowo, bo tracąc pracę nawet nie rejestrują się jako osoby bezrobotne, które są gotowe do podjęcia pracy – powiedział Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Polska na tle świata i UE

Globalny spadek liczby przepracowanych godzin pracy wyniósł 8,8 proc. Niewiele lepiej sytuacja kształtowała się w krajach najbogatszych (G7 i G20) oraz w Unii Europejskiej, gdzie skala spadku znajdowała się w przedziale między 8,3-8,7 proc. Polska na tym tle odnotowała relatywnie niewielki spadek sięgający 3,5 proc., co dało naszemu krajowi 23 miejsce na 189 krajów. Dzięki temu wyprzedziliśmy np. takie kraje jak Korea Południowa (24 miejsce, -3,7 proc.), Chiny (32 miejsce, -4,2 proc.), USA (110 miejsce, -9,2 proc.) czy Wielką Brytanię (152 miejsce, -12,8 proc.).

utracone godz2

- Patrząc na kontynent europejski, mniejsze niż w Polsce spadki liczby przepracowanych godzin pracy widać tylko w pięciu krajach południa Europy. Z kolei w ramach UE nasz kraj wyprzedzają jedynie trzy kraje – Finlandia, Dania i Litwa. Czwartą pozycję Polski na tle krajów UE potwierdził też niedawny raport PIE „Pandenomics”, w którym porównywaliśmy kondycję europejskich gospodarek po drugiej fali pandemii.  Największe uderzenie w rynki pracy odczuły kraje południa Europy oraz Wielka Brytania i Irlandia, gdzie spadki sięgały poziomów dwucyfrowych. Taki podział kontynentu jest związany zarówno ze skalą uderzenia epidemicznego, struktury gospodarki, dużego udziału turystyki w PKB, a także przyjętych działań pomocowych. Jak podkreślają analitycy MOP, uruchomienie pakietów pomocowych w dużej mierze chroniło miejsca pracy i ograniczało wzrost ubóstwa - skomentował Andrzej Kubisiak.

Perspektywy 2021

Analitycy Międzynarodowej Organizacji Pracy dla świata przedstawili trzy scenariusze na 2021 roku. Każdy z nich zakłada dalszy spadek globalnie przepracowanych godzin (od -1,3 do -4,6 proc.). Prognozy dla krajów Unii Europejskiej zakładają głębszy spadek sięgający w umiarkowanym scenariuszu 5,9 proc.

- Autorzy raportu w swoich rekomendacjach podkreślają konieczność utrzymania przez rządy wsparcia fiskalnego, które za sprawą inwestycji (również publicznych) ma nie tylko chronić miejsca pracy, ale i generować nowe. Jednocześnie przestrzegają przed zbyt wczesną konsolidacją fiskalną i zalecają zapewnienie większej dostępności opieki społecznej – podsumowuje Andrzej Kubisiak.

PIE


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane