fbpx

Pandemia Covid-19, mimo że wprowadziła chaos w globalnej gospodarce, a miliony ludzi i przedsiębiorstw naraziła na straty, to jednak jest pewne grono przedsiębiorstw, które może czuć się absolutnym zwycięzcą pandemii.

Jedną z takich firm jest Zoom, odpowiadająca za rozwój platformy do videokonferencji. Praca i nauka zdalna wynikające z rozwoju pandemii stały się dla Zooma istnym złotym strzałem. Zyski przedsiębiorstwa w 2020 roku w stosunku do 2019 roku wzrosły o 4000%. Zoom w 2020 roku odnotował 660 milionów dolarów zysku wobec 16 milionów w roku 2019 – wynika z danych opublikowanych przez portal Inputmag.com.

Tak duży wzrost zysków powinien oznaczać także pokaźne profity dla państwa w formie m.in. podatków federalnych płaconych w USA. Nic bardziej mylnego. Zoom za 2020 roku z tytułu osiągniętych przychodów zapłacił okrągłe zero dolarów podatków federalnych. Wszystko to jest efektem wykorzystywania luk, jakie tworzy amerykańskie prawo podatkowe.

Zoom nie płaci podatków, bo może

Sztuczka Zooma jest stara jak świat. Korporacja wykorzystała opcje na akcje, aby zminimalizować opłaty należne rządowi. Instytut Podatków i Polityki Ekonomicznej (Institute on Taxation and Economic Policy - ITEP) wyjaśnia, że firmy często wynagradzają swoich wysoko postawionych pracowników opcjami na akcje zamiast gotówką. Pozwala to firmie na odpisanie dużych wydatków, które znacznie przekraczają ich rzeczywisty koszt.

Amazon nie zapłacił ani centa podatku i prosi o wsparcie dla swoich pracowników

Zoom wykorzystuje również na swoją korzyść coś, co nazywa się "przyspieszoną amortyzacją". Istota tej luki polega na tym, że korporacja może otrzymać ulgę podatkową za inwestowanie w sprzęt i zasoby w celu rozszerzenia usług w przyszłości. Firma otrzymuje również ulgi podatkowe za inwestowanie w badania i rozwój.

Powyższe sztuczki nie są niczym nowym. Stosuje je wiele korporacji technologicznych, takich jak Amazon, Microsoft, czy Google, dzięki czemu otrzymują gigantyczne ulgi podatkowe.

Można być oburzonym praktykami wymienionych korporacji, jednak działają one w pełni w granicach prawa. W związku z tym wykorzystują możliwości, jakie tworzy im fiskus. Jeśli można być z czegoś niezadowolonym, to z działań rządu, który nic nie zamierza z tym robić. W dobie pandemii, kiedy miliony osób straciło pracę, firmy jak Amazon, czy właśnie Zoom zarobiły niebotyczne pieniądze, od których nie odprowadzają podatków. Jest to działanie niezrozumiałe, zwłaszcza że sytuacja tych przedsiębiorstw istotnie się poprawiła w wyniku pandemii.

Fot. Twitter Zoom


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane