fbpx

Jak wynika z najnowszych danych, udział zgonów w krajach wysokorozwiniętych w globalnej liczbie na przestrzeni 12 miesięcy istotnie się zmienił. Zgony w krajach wysokorozwiniętych odpowiadały nawet za 60% globalnych zgonów na Covid-19. Obecnie stanowią one 25% i ich udział cały czas maleje. Z kolei pałeczkę przejmują kraje średnio rozwinięte. Niestety dołączyła do nich również Polska, która na tle krajów rozwiniętych radzi sobie praktycznie najgorzej na świecie.

Analityk Banku Światowego Philip Schellekens zwrócił uwagę na zmianę w wynikach śmiertelności z powodu COVID-19 w krajach rozwiniętych. Specjalista przywołał wykres, który pokazuje, jak zmieniał się udział poszczególnych grup państw w globalnej liczbie zgonów covidowych i okołocovidowych. Okołocovidowych, czyli wynikających z przesunięć operacji, anulowania wizyt lekarskich itd. Z danych przedstawionych przez portal Pandem-ic wynika także, że obecnie kraje średniorozwinięte nie są przygotowane do walki z pandemią. W przypadku Banku Światowego kraje średniorozwinięte są dzielone na dwie kategorie - tzw. nisko średniorozwinięte oraz wysoko średniorozwinięte.

smiertelnosc Covid dane

Przebieg pandemii został podzielony na cztery fazy. Podczas pierwszej fazy, wszystkie zgony można przypisać jednemu panstwu należącemu do państw wysoko średniorozwiniętych - Chinom. Następna faza odzwierciedlała rozprzestrzenianie się wirusa poza granice Państwa Środka i pierwszą falę pandemii, która dotknęła głównie kraje o wysokorozwinięte. Stało się to w marcu i kwietniu zeszłego roku, podczas których liczba ofiar śmiertelnych gwałtownie rosła. W trzeciej fazie nastąpił ogólny wzrost zasięgu wirusa, a jego śmiertelność rosła w krajach o wyższym dochodzie oraz w mniejszym stopniu - w krajach o średnim dochodzie. Obecna, czwarta faza, która trwa od początku października, dotyczy głównie krajów o wysokim dochodzie per capita. 

Jednakże, jak zaznaczono w raporcie, powyższe wyniki są uzależnione od otrzymywanych danych. Wszystko dlatego, że kraje o wysokim oraz średnim dochodzie mają problem z terminowym i dokładnym identyfikowaniem przypadków śmiertelnych, których główną przyczyną jest COVID-19. Taki problem istnieje w krajach, które nie prowadzą dokładnych ekspertyz sanitarnych. Przez brak dokładnych ekspertyz, rzeczywisty wynik może być znacznie wyższy od zanalizowanego. Nie wspominając o krajach o niskim dochodzie per capita, gdzie do takich praktyk rzadko dochodzi.

dane statystyczne śmiertelność COVID-19

Niestety tendencja może się utrzymać długi czas, choć według ekspertyz w pokonaniu problemu pomogą akcje masowych szczepień. Problemem jednak są tutaj zarówno dostawy, które często nie są zrealizowane na czas, jak również negatywne nastawienie społeczeństwa do szczepionek.

smiertelnosc w polsce covid 19 gus

Polska jednym z najgorzej radzących sobie krajów z COVID-19

Polska również nie najlepiej radzi sobie z pandemią. Potwierdzają to dane Głównego Urzędu Statystycznego. Według GUS- u w Polsce zmarło w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż 508 tysięcy osób. Sytuacja w Polsce jest zatem jedna z najgorszych na świecie pod kątem analitycznym. Jednakże jak wynika z analiz ekspertów, śmiertelność obecnie będzie rosła głównie w krajach rozwijających się - takich jak Indie. Tutaj jednak głównym problemem jest lokalna mutacja B.1.617, która według informacji jest jeszcze bardziej śmiertelna i zaraźliwa niż mutacja brytyjska. Udowadniają to statystyki, które obrazują skalę problemu - w ciągu każdego dnia w Indiach przybywa ponad 350 tysięcy chorych. W ciągu doby umiera po kilka tysięcy osób. Natomiast w Polsce dominującą (95%) postacią COVID-19 jest wariant brytyjski (B.1.1.7), który jest niemal dwukrotnie bardziej zaraźliwy i o 40% bardziej śmiertelny od pierwotnego wariantu wirusa.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane