fbpx

Zatrudnienie i bezrobocie w USA negatywnie zaskoczyły ekonomistów. Miał być spadek, a bezrobocie wzrosło.

Dane z rynku pracy USA poniżej oczekiwań. Rynek spodziewał się w kwietniu wzrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym  o 978 tys., a wzrost wyniósł jedynie 266 tys. Miesiąc temu wzrost wynosił 770 tys. Można więc powiedzieć o sporym zawodzie. Do poziomu sprzed pandemii brakuje jeszcze 8 milionów zatrudnionych. Stan zatrudnienia i odbicie prezentuje poniższy wykres analityków banku Pekao.

 

To będą najdokładniej omawiane pejrole od roku - i będzie o czym mówić. Efekty podażowe, zwolnienia w przemyśle samochodowym i kilku innych gałęziach przetwórstwa oraz wśród kurierów, dostawców i pracowników tymczasowych. Słowem, zmiana struktury, jakiej dawno nie widzieliśmy - komentują na Twitterze ekonomiści banku.

Nie tylko zatrudnienie, ale także bezrobocie zaskoczyło na minus. Stopa bezrobocia miała spaść z 6,0% do 5,8%, a wzrosła do 6,1%. To zdecydowanie negatywna wiadomość. Ekonomiści z banku Pekao uważają, że „Do zasobu bezrobotnych trafili zapewne kurierzy, popyt na których usługi jest mniejszy po otwarciu gospodarki, a także pracownicy gałęzi przemysłu borykających się z brakami komponentów”. W przypadku USA wahania związane z bezrobociem są dużo większe niż w Europie. Bezrobocie nie tylko rośnie, ale także spada tam dużo bardziej dynamicznie. Wiąże się to z charakterystyką amerykańskiego rynku pracy, który jest bardzo elastyczny. Dodatkowo amerykanie postawili na ochronę firm, a w europie wiele państw skupiło się na zachowaniu miejsc pracy.

 

Ciekawe są także dane dotyczące amerykańskich wynagrodzeń, które wzrosły w kwietniu o 0,7% r/r. Rynek spodziewał się, że płaca godzinowa nie ulegnie zmianie. Tym samym fundusz płac wzbił na najwyższy poziom w historii. W stosunku do marca spodziewano się spadku płac o 0,4%, a wzrosły one o 0,3%. Długość tygodnia pracy zwiększyła się o 0,1 godziny i wyniosła 35,0 godziny.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane