fbpx

W najnowszym tygodniku Polskiego Instytutu Ekonomicznego, specjaliści think-tanku zwracają uwagę na pozytywny wpływ upadku komunizmu na światowe emisje CO2.

Jak wynika z analizy zamieszczonej w najnowszym tygodniku PIE, upadek Związku Radzieckiego miał pozytywny wpływ nie tylko na bezpieczeństwo międzynarodowe czy gospodarkę, ale zyskał także klimat.

Upadek Związku Radzieckiego miał ogromny wpływ na kwestie bezpieczeństwa, stosunków międzynarodowych oraz gospodarki całego świata. Istotnie przyczynił się także do zmniejszenia ilości światowej emisji CO2. Według danych Global Carbon Project emisje łączne ze spalania paliw kopalnych do produkcji energii i cementu krajów byłego ZSRR spadły blisko dwukrotnie, z ponad 4 mld t rocznie w 1990 r. do 2,2-2,4 mld t w drugiej połowie lat 90 - czytamy w raporcie.

Aby pokazać skalę spadku, należy zaznaczyć, że spadek wyniósł 2 Gt CO2, a globalne emisje w 1990 były na poziomie ok. 23 Gt CO2 (dziś to prawie 40 Gt CO2).

 

Jak wskazują eksperci, była to głównie zasługa dużego regresu gospodarczego, ale w następnych latach mimo silnego odbicia, emisje nie wrócił do poprzedniego poziomu.

— Redukcja emisji jest powiązana z dużym regresem gospodarczym, jakiego doznały kraje byłego Związku Radzieckiego. W przeciwieństwie do krajów V4, które szybko wróciły na ścieżkę wzrostu gospodarczego, PKB byłych republik ZSRR systematycznie spadał do 1996 r., osiągając poziom zaledwie 62 proc. PKB z 1990 r. Największy spadek PKB zanotowały Gruzja (-70 proc.), Mołdawia (-67 proc.) oraz Tadżykistan (-65 proc.), najmniejszy zaś Uzbekistan (-25 proc.), Estonia (-29 proc.) i Rosja (-32 proc.). Należy zaznaczyć, że mimo powrotu na ścieżkę wzrostu gospodarczego (obecne łączne PKB krajów byłego ZSRR jest o ok. 80 proc. wyższe niż w 1990 r.) emisje CO2 nie powróciły do poprzedniego poziomu - komentują analitycy PIE.

 

Dlaczego emisje nie wzrosły? Ekonomiści odpowiedzi poszukują w zmianie modelu produkcji, spożycia czy handlu.

— Na obniżenie emisji krajów byłego Związku Radzieckiego znaczący wpływ miała także zmiana w modelu produkcji, handlu i spożycia żywności, zwłaszcza mięsa. Według ostatnich badań (Schierhorn i in., 2019) w 1990 r. spożycie wołowiny było tam na poziomie 32 kg na osobę rocznie, czyli wynosiło o 27 proc. więcej niż średnia Europejska i 300 proc. powyżej średniej globalnej. W 2000 r. poziom konsumpcji wołowiny wynosił w tych krajach już 14,3 kg na osobę rocznie. Łącznie zmiana w sektorze żywności była odpowiedzialna za spadek emisji o 7,6 mld t w latach 1991- 2011, co odpowiada 1/4 emisji z wycinki lasów w Ameryce Południowej w tym samym okresie - zaznaczają autorzy tygodnika.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane