fbpx

Jak wynika z najnowszego Tygodnika Gospodarczego opublikowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny, kryptowaluty zużywają więcej energii elektrycznej niż Polska.

Według danych, na które powołuje się PIE zapotrzebowanie na samego Bitcoina wynosi obecnie od 116 do 127 TWh. Warto jednak dodać, że nie jest to historyczny szczyt. Jeszcze kilka tygodni temu gdy Bitcoin kosztował 200 tys. złotych, zamiast obecnych 130 tys. złotych, zużycie wynosiło ok. 150 TWh.

Do tego należy dodać także zużycie energii generowane przez drugą najpopularniejszą walutę, jaką jest Etherum. W sumie obie kryptowaluty odpowiadają za zużycie ponad 175 TWh energii. Dla porównania Polska w 2019 roku miała zapotrzebowanie na poziomie 165 TWh.

krypto

źródło: PIE

Jak podaje PIE, problemem jest to, że farmy kryptowalut są najczęściej w krajach o dużej emisyjności energii elektrycznej. Ponad 70% kryptowalut wydobywanych jest w Chinach. A warto dodać, że jest to kraj, który 60% swojej energii elektrycznej pozyskiwał ze spalania węgla.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy informujemy o olbrzymiej energochłonności kryptowalut. Niemiecka firma Statista oszacowała, że 17 lutego kopalnie Bitcoinów przekroczyły poziom rocznego zużycia energii w Niderlandach. Kraj tulipanów zużywa rocznie 111 TWh energii, podczas gdy kopalnie BTC zużyły 119 TWh. To z kolei potwierdza informacje opublikowane przez PIE.

Elon Musk i Vitalik Buterin spowodowali krach na giełdzie kryptowalut

Co ciekawe, austriacka gazeta Kurier obliczyła, że w grudniu 2020 roku zużycie energii związane z Bitcoinami osiągnęło równowartość 1% globalnego zużycia prądu

Pojawiają się jednak pomysły stworzenia mniej energochłonnych kryptowalut lub oparcia ich o ekologiczną energię elektryczną. Wśród pomysłów jest m.in. Solarcoin, który tworzy jednostkę kryptowaluty za każdą dodatkowo wygenerowaną MWh za pomocą energii słonecznej. Do ekologicznych kryptowalut zalicza się także Cardano. Niemniej jednak coraz więcej mówi się o zmianach konsensusu z proof of work, który wymaga olbrzymich ilości prądu, na proof of stake, który jest znacznie mniej energochłonny.

Filip Lamański


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane