fbpx

Dyrektor wykonawczy Nuclear Power Ghana (NPG), inż. Theo Nii Okai zakomunikował, że do 2030 roku ma powstać w Ghanie pierwsza elektrownia jądrowa.

W wywiadzie dla Citi FM szef Theo Nii Okai powiedział:

Powinniśmy być w stanie włączyć elektrownię jądrową do 2030 roku.

Informacja ta została podana w momencie trwania misji przeglądowej prowadzonej przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej.

Oczekuje się, że misja zidentyfikuje kluczowe obszary, które należy poprawić, aby energia jądrowa mogła być włączona w strukturę miksu energetycznego Ghany. Obecnie państwo opiera swoje funkcjonowanie na energetyce wodnej i cieplnej, które są uważane za drogie w porównaniu z energią jądrową. Inż. Theo Nii Okai powiedział, że jest przekonany, iż NPG otrzyma niezbędne wsparcie, aby osiągnąć wyznaczony cel.

Koszt początkowy elektrowni jądrowych jest bardzo wysoki, podobnie jak hydroelektrowni, ale ponieważ elektrownie te mogą działać bardzo długo, oznacza to, że w tym okresie będzie można odzyskać i sprzedawać energię elektryczną po bardzo niskich cenach, ponieważ w okresie eksploatacji elektrowni inwestycja się zwróci - powiedział Okai.

Jak wynika z informacji opublikowanych przez Zielony Atom:

Ghana jest krajem, który aż do 1997 roku generował elektryczność w 100% z OZE. Jednak postępująca elektryfikacja kraju i podnoszenie poziomu życia sprawiły, że OZE przestało wystarczać. Zaczęły pojawiać się elektrownie olejowe oraz gazowe i w ciągu 20 udział paliw kopalnych w energetyce wzrósł do 50%.

Warto dodać, że to OZE, to w zasadzie wyłącznie elektrownie wodne, do których zalicza się Zapora Akosombo. Jest to zapora pobudowana w latach 60., która dostarcza energię dla Ghany, ale także sąsiednich państw takich jak Togo i Benin. Co ciekawe początkowo 20% energii elektrycznej z Zapory Akosombo (zaspokajającej 70% krajowego zapotrzebowania) było dostarczane Ghańczykom w postaci energii elektrycznej, pozostałe 80% było wytwarzane dla amerykańskiej firmy Volta Aluminum Company (VALCO). Rząd Ghany był zmuszony, na mocy umowy, do pokrycia ponad 50% kosztów budowy Akosombo, ale kraj ten otrzymał jedynie 20% wytworzonej energii, które w znacznej mierze zaspokajało potrzeby państwa.

Ghana, planując uruchomić swoją elektrownię do 2030 roku, może wyprzedzić Polskę, która pierwszy reaktor chce uruchomić w 2033 roku. Nie jest to z resztą jedyny przypadek, kiedy biedniejszy kraj znacznie sprawniej niż Polska realizuje swój program energetyki jądrowej. Bangladesz buduje swoją pierwszą elektrownię od 2017 roku, a jej realizacja ma zostać ukończona w roku 2023. W międzyczasie ogłoszono już, że rozpoczynają się prace nad kolejną siłownią.

 


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane