fbpx

Rosnące ceny stali stały się zmorą spędzającą sen z powiek wielu analitykom rynków i zamawiającym projekty budowlane. Skąd jednak wziął się tak gwałtowny peak cen tego surowca? W tej części trzyczęściowego cyklu artykułów przyjrzymy się źródłom fluktuacji na rynku wysoko przetworzonego stopu żelaza z węglem. W dalszych częściach zajmiemy się ich konsekwencjami dla przeciętnego Kowalskiego oraz przyczyną braku perspektyw na szybki spadek tych cen.  

Stal jest surowcem potrzebnym w dzisiejszym świecie do większości przedsięwzięć - do budowy wyższych budynków, wiaduktów na autostradach czy torów kolejowych oraz do montażu samochodów, pociągów, czy maszyn rolniczych. Zużycie tego materiału jest często uznawane za miarę faktycznego rozwoju danej gospodarki, gdyż świadczy o rozmiarach nowo prowadzonych inwestycji, produkcji średniozaawansowanych technologii (będących motorem wielu rozwiniętych gospodarek), a także zapotrzebowaniu gospodarki na infrastrukturę. 

Wspólnota bez węgla i stali

Niestety, pandemia koronawirusa obróciła światowy rynek stali do góry nogami - zamknięcie na kilka miesięcy jednej z największych kopalń rudy żelaza na świecie - brazylijskiej Vale - wywindowało ceny tejże rudy prawie dwukrotnie - z poziomu 85 dolarów za tonę do około 160 dolarów. Później dała o sobie znać nienasycona gospodarka Chińskiej Republiki Ludowej, która po lockdownie pierwszego kwartału 2020, zwiększyła swój apetyt na cenny materiał. Swój wkład miała tu również gospodarka Indii, które jeszcze wtedy nie zostały dotknięte pandemią w takim stopniu jak w 2021, a ich zapotrzebowanie na stal wzrasta systematycznie, głównie przez szybki rozwój infrastruktury. Samo metro w Delhi ma już w 2021 osiągnąć dwuipółkrotność swojej długości z 2011, a prowadzone są modernizacje linii kolejowych w całym kraju oraz szeroko zakrojony program budowy autostrad.

Globalny wzrost transportu intermodalnego. Czy tendencja się utrzyma?

Jak więc ceny stali zareagowały na ten szok podażowo-popytowy? Indeks Steel Rebar na giełdzie szanghajskiej stoi aktualnie na poziomie ponad 5500 yuanów za tonę, kiedy na początku 2020 nie przekraczały 4900 RMB. Prognozy przewidują, że pod koniec roku cena za tonę skoczy nawet do ponad 6300 RMB. Trzeba zaznaczyć, ze wskaźnik ten odnosi się do cen za futures, czyli kontraktów przyszłościowych, zabezpieczających przed wzrastającymi cenami w perspektywie jednego bądź kilku cykli produkcyjnych.

 

 


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane