fbpx

Światowa gospodarka radzi sobie gorzej niż się spodziewano, głównie z powodu napięć w handlu i niestabilności politycznej, które pogarszają perspektywy, szczególnie dla Europy, wynika z raportu OECD cytowanego przez Bloomberga.

Bloomberg podaje, że są to pierwsze prognozy organizacji od prawie czterech miesięcy. Nadmienia jednak, że w tym czasie nie zaszły żadne istotne zmiany w największych gospodarkach naszego globu. Osłabienie strefy euro i Chin okazało się trwalsze niż przypuszczano. Spadła również wymiana handlowa, a niepewność związana z Brexitem nie zmalała.

"Globalna ekspansja nadal traci impet" – wynika z oświadczenia Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, która obniżyła prognozy dla prawie wszystkich gospodarek G20. "Wyniki wzrostu mogą być jeszcze gorsze, jeśli zmaterializują się zagrożenia lub wystąpią interakcje między nimi" – dodaje OECD cytowane przez Bloomberga.

Prognozy OECD dla wielu gospodarek są gorsze niż szacunki MFW, szczególnie dla strefy euro i Wielkiej Brytanii. Powodem takiej sytuacji jest bardziej pesymistyczne nastawienie OECD, które ostrzega, że sytuacja może ulec pogorszeniu.

Banki centralne, w tym FED, już zareagowały na zmieniające się okoliczności i oczekuje się, że wkrótce zrobi to Europejski Bank Centralny. Chiny wiedząc, że sytuacja gospodarcza się pogarsza postanowiły obniżyć podatki w celu stymulacji gospodarki.

Bloomberg podaje, że perspektywy OECD są w sprzeczności z nadziejami organizacji, która wierzy, że źródła słabości z końca 2018 r. są sytuacją przejściową. Jest to problematyczne dla państwowych finansistów, którzy będą potrzebować wdrożenia bardziej ekspansywnych rozwiązań mając ograniczone możliwości manewru po stronie fiskalnej i monetarnej.

OECD obniżyło perspektywę wzrostu dla strefy euro na ten rok do 1 proc. z 1,8 proc. Decydenci z EBC spotykają się w tym tygodniu we Frankfurcie, a OECD zasugerowała, że powinni zasygnalizować opóźnienie wszelkich podwyżek stóp i wprowadzić ewentualne, nowe środki zaradcze w celu ułatwienia finansowania banków – możemy przeczytać w artykule Bloomberga.

Główny cios obniżek przyjęła na siebie Europa, gdzie prognoza wzrostu gospodarczego dla Wielkiej Brytanii została zredukowana z 1,4 proc. do 0,8 proc.,  a w Niemczech z 1,6 proc. do zaledwie 0,7 proc.

OECD określiła również, że największym zagrożeniem o trwałym charakterze jest Brexit. Jeśli Wielka Brytania nie dojdzie do porozumienia w kwestii opuszczenia UE, to zdaniem organizacji w najbliższym czasie może mieć miejsce recesja, która przyniesie ze sobą negatywne konsekwencje dla pozostałych krajów UE.

Kolejnym problemem dla światowej gospodarki jest sytuacja w Chinach, gdzie mocniejsze  spowolnienie będzie miało "niekorzystne konsekwencje dla globalnego wzrostu i handlu" –podaje Bloomberg.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane