fbpx

Jak informuje The New York Times, Joe Biden chce wesprzeć amerykański urząd podatkowy (IRS) kwotą 80 mld dolarów oraz zwiększyć kompetencje urzędników w zakresie egzekwowania podatków. Zdaniem prezydenta, biuro ma mieć większe możliwości zbierania podatków od bogatych Amerykanów, którzy wielokrotnie unikali płacenia podatku dochodowego. Dotyczy to także największych korporacji takich jak Facebook, czy Amazon.

Według administracji Joe Bidena nowe możliwości, które zostaną udostępnione amerykańskiemu fiskusowi, mają przynieść nawet 700 mld dolarów netto zysków do budżetu w ciągu 10 lat. Dzięki wspaciu Internal Revenue Service będą mogły dojść do skutku reformy Joe Bidena, czyli m.in. wsparcie systemu opieki zdrowotnej, darmowych studiów publicznych, urlopów macierzyńskich. Jak podało dwóch informatorów The New York Times, Biden zamierza walczyć z unikaniem płacenia podatków przez największych graczy rynkowych.

Biden chce podnieść podatki nie tylko w USA, ale… na całym świecie

Administracja Demokraty planuje również wyrównać poziom płacenia podatków najbogatszych. Joe Biden chce ogłosić "Plan dla Amerykańskich Rodzin", który szczegółowo omówi na przemówieniu na wspólnej sesji Kongresu.

 

Jakie reformy chce wprowadzić Joe Biden?

Plan rozwoju nowego prezydent USA jest bardzo ambitny. Niestety również bardzo kosztowny, ponieważ jego wartość wynosi co najmniej 1,5 biliona dolarów. Obejmuje on między innymi: system powszechnych przeszkoli, federalny program płatnych urlopów, zasiłki, dofinansowania opieki nad dziećmi, darmowe studia dla wszystkich i ulgi podatkowe przeznaczone na walkę z ubóstwem.

Administracja zamierza również zapłacić za plan poprzez podniesienie najwyższej stawki podatku dochodowego dla zamożnych Amerykanów do 39,6% z 37% i podniesienie stawek podatku od zysków kapitałowych dla tych, którzy zarabiają więcej niż 1 milion dolarów rocznie, co w sumie przyniosłoby setki miliardów dolarów. Według doniesień stawki opodatkowania mogą wynieść nawet 58% w stanie Nowy Jork.

Prezydent ma również dążyć do podniesienia stawki podatkowej od dochodów, które osoby zarabiające ponad milion dolarów rocznie otrzymują w formie dywidend giełdowych.

Według Chye-Ching Huang, który pełni rolę dyrektora wykonawczego Tax Law Center na N.Y.U. Law:

Powstrzymanie oszustów podatkowych przed uzyskaniem nieuczciwej przewagi pomaga uczciwym firmom konkurować i się rozwijać. [...] Plan zatem jest dobrą wiadomością dla uczciwych podatników i firm, budżetu i rządów prawa.

Przez lata wiele mówiło się o zlikwidowaniu dziury podatkowej, która pozwalała na unikanie płacenia podatku dochodowego przez największe korporacje. Było to możliwe np. dzięki wypłacaniu wynagrodzenia w formie akcji lub przenoszenia działalności do rajów podatkowych. Niestety w ostatnich latach I.R.S. był niedofinansowany głównie w wyniku decyzji byłego prezydenta Donalda Trumpa. Jak wynika z The New York Times:

Erozja zasobów w I.R.S. została szczegółowo opisana w raporcie Congressional Budget Office z zeszłego roku, który zbadał pracę agencji od 2010 do 2018 roku. W tym czasie roczny budżet I.R.S. zmniejszył się o 20 procent, a liczba pracowników spadła o 22%. Fundusze na działania związane z egzekwowaniem prawa spadły o prawie jedną trzecią.

Tym samym urząd miał o wiele mniejsze środki, aby móc weryfikować i egzekwować przepisy podatkowe. Według danych liczba kontroli indywidualnych zeznań podatkowych spadła o 46 procent, a audytów korporacyjnych o 37%.

https://www.irs.gov/statistics/soi-tax-stats-irs-data-book

Zamiast 80 mld wsparcia fiskusa, wystarczy "jedynie 25 mld dolarów" - uważa doradca Baracka Obamy i Donalda Trumpa

Mimo to wielu konserwatywnych ekspertów twierdzi, że podnoszenie podatków nie wpłynie na jakość pracy urzędów. Co więcej, zwiększenie opodatkowania może zwolnić gospodarkę, a wiele firm i obywateli po prostu zmieni kraj zamieszkania, a nawet swoje obywatelstwo. Wtóruje w tym były komisarz I.S.S.

twitter Gabriel Zucman

John Koskinen, pełnił funkcję komisarza I.R.S. za czasów Baracka Obamy i Donalda J. Trumpa. Według niego tak olbrzymia kwota wsparcia fiskusa nie spełni swojej funkcji, ponieważ wystarczy 25 mld dolarów na uzyskanie pozytywnych efektów. Co więcej, według niego reszta pieniędzy może zostać wydana w znacznie lepszy sposób. Dzięki takiej kwocie I.R.S. będzie mógł wrócić do poziomu z 2010 roku oraz pozwoli na zatrudnienie nowych agentów, a także wesprzeć agentów, którzy utracili pracę ze względu na redukcję etatów.

 

 


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane