fbpx

Wiedeń walczy z wyspami ciepła i zrywa beton gdzie tylko się da zastępując go zielenią.

Od lat austriacka stolica jest uważana za jedno z najlepszych miejsc do życia i jedno z najlepszych miejsc dla podróży pieszych. Tym razem Wiedeń postanowił, po zeszłorocznych upałach, walczyć z wyspami ciepła. Wyspy ciepła tworzone są przez miejskie zabudowy, beton i asfalt. Ze względu na ich szybkie nagrzewania powodują miejscowy wysoki wzrost temperatury, która potrafi w takim miejscu osiągnąć kilkadziesiąt stopni Celsjusza.

Z tego powodu Austriacy usuwają beton i asfalt i zamiast nich robią nasadzenia krzewów i drzew, które obniżają temperaturę. Pierwsza pod nóż poszła Trunnerstraße, gdzie usunięto już asfalt i w zamian powstanie park o powierzchni 3700 m kwadratowych - podaje portal SmogLab.

Program walki z wyspami ciepła w Wiedniu zakłada sadzenie dużych drzew oraz tworzenie zielonych ścian, stosowanie wody jako elementu chłodzącego, a także postawienie hydrantów z wodą pitną. Dodatkowo ma zostać wymieniona nawierzchnia na przepuszczającą wodę oraz sieć parkingów dla rowerów. Głównym przedsięwzięciem jest sieć chłodnych ulic, czyli nasadzenie około 100 drzew wzdłuż danej ulicy.

drzewa

 

W Polsce niestety do końca nie działa to tak jak powinno, zwłaszcza w małych miastach. Tzw rewitalizacja na ogół kończy się zabetonowaniem rynku głównego lub innego placu i pozbyciem się wszelkich dotychczasowych zielonych elementów. Przykładów można szukać w nieskończoność.

Włocławek, gdzie na „rewitalizację” wydano 6,3 mln złotych

wloclawek

Bartoszyce, gdzie „rewitalizacja” kosztowała blisko 8 mln złotych

bartoszyce

Hrubieszów

hrubieszow

oraz Choroszcz.

choroszcza

Takich przykładów jest tysiące i najczęściej można je znaleźć w niewielkich ośrodkach miejskich na terenie całego kraju. Czasami można odnieść wrażenie, że „rewitalizacja” w Polsce to śmierć zdrowego rozsądku.

Zamiast tworzyć jak najwięcej zieleni, która obniża temperaturę powietrza oraz zatrzymuje wodę, w dobie kryzysu klimatycznego robimy zupełnie na odwrót. Jest także raport dot. Londynu, który pokazuje, że drzewa pozwoliły zaoszczędzić miastu kilka miliardów funtów. W Polsce jednak wolimy by w miastach było ciepło (najlepiej około 60 stopni Celsjusza), a woda sobie płynęła do morza.

Newsletter


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane