fbpx

Komisja Europejska opublikowała najnowsze prognozy wzrostu gospodarczego dla poszczególnych krajów Unii Europejskiej. Prognozy dla Polski są mniej optymistyczne niż trzy miesiące temu.

W listopadzie analitycy KE oszacowali wzrost polskiej gospodarki w 2019 roku na 3,7 proc., a w 2020 roku na 3,2 proc. Obecnie prognozy są niższe odpowiednio o 0,2 pkt proc. i 0,1 pkt. procentowego w stosunku do prognoz zeszłorocznych. Zmiany te są uzasadnione, zwłaszcza gdy spojrzymy na dane z niemieckiej gospodarki, z którą Polska jest silnie powiązana. Grudniowy spadek zamówień w przemyśle o 10,8 proc. w stosunku do grudnia 2017 roku oraz o 0,4 proc. niższa produkcja przemysłowa, wbrew zakładanemu wzrostowi 0,7 proc. m/m, pokazują, że największa gospodarka Europy wyraźnie hamuje.

Podobnych wyników do danych KE spodziewa się Ministerstwo Finansów, które podaje, że  ich szacunki są zbieżne z szacunkami Komisji. Z kolei trochę bardziej optymistyczny jest Prezes NBP Adam Glapiński, który zaznaczył, że dynamika wzrostu PKB dla naszego kraju może przekroczyć nawet 4 proc. Warto przy tym zauważyć, że zarówno Komisja Europejska, jak i rząd są bardzo ostrożni w prognozach wzrostu PKB i ostateczne wyniki są na ogół nieco wyższe niż ich szacunki.

Kraje Nowej Unii liderem wzrostów

Z prognoz KE wynika, że Polska będzie dopiero szóstym kraje z najwyższym wzrostem gospodarczym w 2019 roku. W tym zestawieniu przodować ma Malta, gdzie oczekiwany wzrost PKB wynosi 5,2 proc., a tuż za nią znajdą się Irlandia i Słowacja ze wzrostem na poziomie 4,1 proc. Na czwartym miejscu znalazła się Rumunia, której gospodarka ma wzrosnąć o 3,8 proc., a pierwszą piątkę zamyka Bułgaria z dynamiką na poziomie 3,6 proc.

Po drugiej stronie zestawienia znajdują się Włosi, których gospodarka ma urosnąć zaledwie o 0,2 proc. i jest to najgorszy wynik w Unii. Warto również wspomnieć, że ze wstępnych danych wynika, iż Włochy zanotowały pod koniec 2018 roku recesję. Nieco lepszy wynik prognozowany jest dla Niemiec, których gospodarka w 2019 roku ma wzrosnąc o 1,1 proc. jednakże jest to drugi najgorszy wynik we Wspólnocie.

Prognozy wzrostu dla strefy euro niższe od dotychczasowych

Prognozy wzrostu zostały również obniżone dla całej strefy euro. Z 1,9 proc. do 1,3 proc. w roku 2019 oraz z 1,7 proc. do 1,6 proc. w roku 2020.

"Fundamenty gospodarki europejskiej pozostają solidne. Poprawiające się warunki na rynku pracy, niskie koszty finansowania oraz lekko ekspansywna polityka fiskalna w bieżącym roku powinny pozwolić na kontynuację ekspansji" - uważa KE.

Jako czynniki zewnętrzne mające wpływ na niższy wzrost gospodarczy Komisja Europejska wskazała tarcia na linii USA - Chiny oraz spadającą aktywność światowego przemysłu. Z kolei jako czynniki wewnętrzne zostały wskazane napięcia społeczne oraz brak pewności w kwestii prowadzenia polityki fiskalnej w niektórych państwach Unii. Tutaj można się domyślać, że głównie chodziło o Francję i protest żółtych kamizelek.

 

 


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane