fbpx

Jeszcze 15 - 20 lat temu Berlin był, jak na Niemcy, bardzo tanim miastem do życia. Obecnie sytuacja bardzo się zmieniła. Czynsze praktycznie we wszystkich dzielnicach stolicy Niemiec są nieprzystępne dla wielu ludzi. Aby zaradzić temu problemowi, włodarze Berlina zakupią za 2,46 mld euro około 14750 mieszkań od dwóch dużych przedsiębiorstw. 

Berlin ma problem z wysokimi czynszami

Ceny najmu w stolicy Niemiec rosną w szybkim tempie. German Property Foundation (ZIA) obliczyła, że czynsze w opisywanym mieście od 2013 do 2019 roku wzrosły średnio o 27%. Do tego, jak wynika z badania Realxdata, w którym porównano Berlin z siedmioma innymi dużymi niemieckimi metropoliami, ceny najmu w stolicy Niemiec drożały szybciej niż w innych niemieckich miastach. 

Wysokie ceny czynszów w stolicy Niemiec są ogromnym problemem dla tamtejszych władz. W Berlinie prawie 85% mieszkańców jest wynajmującymi. Coraz więcej z nich jest niezadowolona z sytuacji na rynku najmu. Domagają się oni od lokalnych polityków, aby ci powstrzymali gwałtowny wzrost czynszów. 

Władze stolicy wprowadzają kontrolę czynszów

Włodarze miasta nie pozostali głusi na apele mieszkańców i w 2020 roku zamrozili oni ceny najmu na poziomie stawek z czerwca 2019 roku na 5 lat. Czy metoda ta przyniosła pożądane rezultaty? Trudno stwierdzić, gdyż w kwietniu bieżącego roku Niemiecki Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe orzekł, że władze landu Berlin nie miały prawa narzucić limitu czynszów w stolicy Niemiec.

Jak informuje portal Deutsche Welle, trybunał uznał, że skoro rząd federalny już ustanowił prawo regulujące czynsze na terenie całego kraju, to władze lokalne nie mogą narzucić własnego prawa, które narusza przepisy federalne. Z tego powodu trybunał stwierdził, że berlińskie prawo dotyczące limitu czynszów jest nieważne.

Berlin skupuje mieszkania

W wyniku sytuacji opisanej w poprzednim akapicie, władze Berlina postanowiły obrać inną drogę mającą zaradzić zbyt wysokim cenom najmu. Rządzący stolicą Niemiec zdecydowali się zwiększyć liczbę nieruchomości będących własnością publiczną. Z tego powodu postanowili oni zakupić aż 14 750 mieszkań za 2,46 mld euro. 

Włodarze miasta podpisali umowę z dwoma wielkimi przedsiębiorstwami zajmującymi się wynajmem - Vonovią i Deutsche Wohnenem. Zakłada ona, że oba przedsiębiorstwa sprzedadzą około 10% swoich nieruchomości w Berlinie państwowym spółkom nieruchomościowym. Jak donosi Associated Press News, dzięki temu liczba mieszkań komunalnych w Berlinie wzrośnie do około 355 000 - około jednej piątej z 1,67 mln mieszkań wynajmowanych w mieście.

Warto zaznaczyć, że decyzja ta nie satysfakcjonuje wielu mieszkańców i aktywistów. Rouzbeh Taheri, rzecznik berlińskiej inicjatywy „Wywłaszczyć Deutsche Wohnen i spółkę” uważa omawianą decyzję za zbyt mało radykalną. On i inni członkowie wspomnianej organizacji chcą wywłaszczenia koncernów, które mają więcej niż 3000 mieszkań. 

Zobacz także: Ceny najmu w Europie rosną w zawrotnym tempie





Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane