fbpx

Ceny wielu materiałów budowlanych rosły dynamicznie od początku roku. Szczególnie mocno podrożała stal i wyroby stalowe. Za omawiany wzrost cen odpowiada głównie rosnący w Chinach popyt na ten surowiec budowlany oraz cła wprowadzone na terenie UE.

Ceny stali wzrosły

Jak możemy wyczytać w najnowszym tygodniku Polskiego Instytutu Ekonomicznego:

„Ceny wyrobów hutniczych w ostatnich kilku miesiącach znacząco wzrosły: prętów do ponad 200 proc. w porównaniu do ceny z 1. tygodnia 2020 r., blachy gorącowalcowanej i kształtowników do ponad 250 proc., a blachy zimnowalcowanej do poziomu ok. 350 proc [...] Również ruda żelaza, będąca głównym składnikiem kosztowym produkcji stali, wzrosła w 2021 r. o 106 proc. ” 

ceny stali

Chiny odpowiedzialne za wysokie ceny stali

Za wysokie ceny stali odpowiadają między innymi Chiny, które według danych PIE, obecnie zgłaszają aż 75 proc. globalnego popytu na ten surowiec. Państwo Środka buduje obecnie 10 tysięcy kilometrów dróg ekspresowych i autostrad rocznie. Do tego wszystkiego na chińskim rynku nieruchomości trwa obecnie boom, a stal jest surowcem powszechnie wykorzystywanym w budownictwie.

Jednak jak zaznaczają eksperci PIE niedobory i wysokie ceny stali w Europie oraz w Polsce mają także inne źródła. Jak możemy wyczytać w tygodniku PIE:

„Europejscy producenci zrzeszeni w Eurofer wnioskowali o nałożenie środków ochrony rynku przez Komisję Europejską, które zostały wprowadzone od połowy 2018 r.”.

Komisja Europejska wprowadziła cła na stal

Przykładem takich środków ochronnych wprowadzonych przez KE są cła nałożone na wyroby stalowe w wysokości 25 proc. Choć warto zaznaczyć, że podatki na niektóre wyroby stalowe są jeszcze wyższe. Analitycy PIE wskazują, że

„I tak najdotkliwsze są cła antydumpingowe na blachy gorącowalcowane: z Chin do 35,9 proc., z Rosji do 96,5 EUR/t, z Brazylii do 63 EUR/t, z Ukrainy 60,5 EUR/t, z Turcji do 7,6 proc.”.

Wdrożone przez Komisję Europejską regulacje miały ochronić europejskich producentów stali i pomóc im w rozwoju. Niestety plan KE spalił na panewce. Na skutek wybuchu pandemii wiele ważnych łańcuchów dostaw zostało przerwanych, a koszt transportu morskiego wzrósł. Autorzy tygodnika PIE zaznaczają, że opisywana sytuacja doprowadziła do znacznych cięć w mocach produkcyjnych europejskich producentów stali. Obecnie wiele krajów Unii Europejskiej zostało skazane na kosztowny import opisywanego surowca.

Ceny stali a rozwój gospodarczy Polski 

Warto zaznaczyć, że rosnące ceny stali mogą utrudnić Polsce odbudowę gospodarczą. Nasz kraj należy do największych światowych producentów AGD i RTV, do których produkcji ten surowiec jest niezbędny. W czasie lockdownu niezrealizowany w hotelach i restauracjach popyt został przeniesiony na dobra trwałe, które my produkujemy. Spowodowało to, że nasz kraj zaczął zdecydowanie bardziej polegać na stali. Jak możemy wyczytać w raporcie PIE:

 „Odbudowująca się po pandemii polska gospodarka zużywa więcej stali niż przed pandemią, a jej zapotrzebowanie jest dwa razy większe niż bieżąca produkcja”.

Jeśli ceny stali w najbliższym czasie nie spadną, odbudowa polskiej gospodarki po pandemii koronawirusa może stanąć pod znakiem zapytania.

Czytaj również: Ceny materiałów budowlanych rosną skokowo


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane