fbpx

Z danych opublikowanych przez Komisję Europejską wynika, że Niemcy są największym płatnikiem składek do unijnego budżetu, jednocześnie są też największym beneficjentem funkcjonowania jednolitego rynku. Jednak całościowo należałoby spojrzeć, kto i ile wpłaca do budżetu Unii Europejskiej.

Ze względu na szereg danych pojawiających się w zachodniej prasie, które nie do końca były zgodne z prawdą KE postanowiła opublikować szczegółowe dane na temat finansowania unijnego budżetu w latach 2021 – 2027.

Kto i ile wpłaca do budżetu Unii Europejskiej? Podział na bogatych i biednych

Dotychczas UE można było podzielić na płatników netto i odbiorców netto budżetu. Do tej pierwszej grupy należały bogate kraje zachodniej i północnej Europy, które wpłacały więcej składek niż odbierały. Z kolei kraje tzw. nowej UE, zaliczane do państw biedniejszych, zdecydowanie więcej otrzymywały z budżetu niż do niego wpłacały. Obecnie najbogatsze kraje UE chcą odejść od tego systemu podziału środków, co nie podoba się biedniejszym państwom, w tym m.in. Polsce.

Największym płatnikiem do unijnego budżetu są Niemcy, których składka w 2020 roku ma wynieść 26,5 mld euro. Będzie ona jednak rosnąć m.in. w wyniku inflacji i wzrostu gospodarczego i w 2027 roku będzie to już blisko 35 mld euro. W związku z tym średnia na cały okres będzie równa 32,76 mld euro.

skladki ue

Polska jest szóstym największym płatnikiem. W 2020 roku wpłacimy do budżetu 4,5 mld euro, podczas gdy na koniec perspektywy będzie to już 6,18 mld. W sumie przeciętny roczny wkład naszego kraju do budżetu wyniesie 5,68 mld euro.

Sytuacja nieco się zmieni gdy porównamy wydatki do dochodu narodowego brutto (DNB). Wówczas najwięcej do kasy wpłaca Luksemburg – 1,08 proc. DNB, a najmniej Holandia – 0,83 proc. DNB. Z kolei Niemcy do budżetu UE wpłacają 0,88 proc. DNB, a Polska 0,97 proc. DNB.

Niemcy, Holandia największymi beneficjentami funkcjonowania UE

KE przedstawiła także zyski dla poszczególnych krajów z funkcjonowania jednolitego rynku. W wartościach bezwzględnych zdecydowanie najwięcej na jednolitym rynku zyskują Niemcy, którzy rocznie na jego funkcjonowaniu zyskują 208 mld euro, co jest równoznaczne 5,22 proc. DNB.

Relatywnie więcej zyskuje Holandia, która jest wielki hubem przeładunkowy dla handlu. Holendrzy na funkcjonowaniu jednolitego rynku zyskują rocznie 84 mld euro, co daje 9,46 proc. DNB. Polska zyskuje co roku 43,83 mld euro, co jest równoznaczne z 7,1 proc. DNB.

Już w 2018 roku mówił niemiecki ówczesny Minister Spraw Zagranicznych Sigmar Gabriel, że Niemcy to największy beneficjent funkcjonowania UE.

Ta narracja jest fałszywa. Nie jesteśmy płatnikiem netto. Tak naprawdę jesteśmy największym beneficjentem integracji europejskiej, zarówno gospodarczo jak i finansowo, z całą pewnością politycznie” - powiedział Gabriel odnosząc się do sytuacji Niemiec.

Warto również dodać o potencjalnych zwrotach z dotacji. Profesor Marcin Piątkowski powołując się na dane Ministerstwa Rozwoju podaje, że z każdego 1 euro, które trafiło do Polski w postaci dotacji, 46 centów wracało do krajów tzw. starej piętnastki. Z kolei najwięcej wracało do Niemiec, jako największego beneficjenta funkcjonowania UE. Aż 85 centów powróciło do Niemiec z każdego zainwestowanego euro w Polsce.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane