fbpx

W najnowszym raporcie przygotowanym przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, czy podatek majątkowy zwiększa równości majątkowe i wyrównuje szanse?

Dwóch autorów Kristoffer Berg oraz Shafik Hebous starają się odpowiedzieć na pytania, czy nierówność majątkowa rodziców wpływają na nierówność dochodów z pracy następnego pokolenia? I czy podatek od majątku rodziców wpływa na rozkład dochodów z pracy w następnym pokoleniu?

Bogatsi rodzice to większe szanse na bogactwo dzieci

Do uzyskania informacji posłużył im przypadek Norwegii, skąd zaczerpnięto szczegółowe dane międzypokoleniowe. Wyniki sugerują, że majątek netto w wysokości 1 mln NOK (ponad 460 tys. złotych) zwiększa zarobki dzieci o 14 000 NOK (ok. 6500 zł; przeliczone po kursie walutowym, a nie sile nabywczej).

Dzieci zamożnych rodziców charakteryzują się również większą mobilnością dochodów z pracy. Szacowany hipotetyczny rozkład płac bez podatku od bogactwa jest bardziej nierówny. Ponadto, dowody wskazują, że bogactwo rodziców wiąże się z podejmowaniem większego ryzyka zawodowego przez dzieci. Nie powinno to jednak dziwić, mając bezpieczeństwo finansowe, jesteśmy bardziej skłonni do podejmowania ryzykownych decyzji, które ostatecznie mogą przynieść większe profity.

- W idealnym świecie, bogactwo rodziców nie powinno bezpośrednio wpływać na płace dzieci. W dyskusji na temat nierówności majątkowych podkreśla się, że bogactwo rodziców jest znaczącym czynnikiem wpływającym na przyszłe bogactwo dzieci poprzez mechanizmy takie jak transfery majątku i zwroty z majątku. Nasze ustalenia dodają jeszcze jeden aspekt do tej dyskusji. Mianowicie, wykorzystując wahania w bogactwie netto rodziców, stwierdzamy, że dzieci z zamożnych rodzin mają tendencję do osiągania wyższych dochodów z pracy – komentują swoje badania autorzy.

Analiza sugeruje, że podatek majątkowy zbliża dochody dzieci do dochodów ich rówieśników z mniej zamożnych rodzin. To odkrycie przyczynia się do debaty na temat opodatkowania bogactwa. Autorzy nie twierdzą jednak, że podatek od bogactwa jest jedynym lub optymalnym narzędziem polityki, które ma wpłynąć na międzypokoleniową nierówność dochodów. Jednakże wyniki sugerują, że w przypadku braku norweskiego podatku od bogactwa, międzypokoleniowa mobilność dochodów byłaby niższa. Oznaczałoby to, że osoby urodzone w biednych rodzinach miałyby większe prawdopodobieństwo, by biednymi pozostać, a dzieci z bogatszych rodzin miałyby większe możliwości na bycie bogatymi. W tym przypadku o bogactwie nie decydowałyby umiejętności i praca, a bardziej urodzenie.

- Nasze wyniki z Norwegii są również wskazówką dla innych krajów. Jeśli bogactwo pociąga za sobą "efekt uprzywilejowania" w dochodach dzieci w kraju o relatywnie silnym zaopatrzeniu w dobra publiczne - zwłaszcza zdrowie i edukację - rodzi to pytanie, czy efekt ten jest jeszcze bardziej widoczny w krajach o niższym poziomie zaopatrzenia w dobra publiczne? Nasza analiza dostarcza wsparcia dla jednego - dotychczas zaniedbywanego - mechanizmu, poprzez który bogactwo rodziców wpływa na dochody dzieci. Wyniki wskazują, że dochody z pracy dzieci są dodatnio skorelowane z majątkiem rodziców, co sugeruje, że na profil ryzyka wyboru zawodu wpływa zasób bogactwa rodzicielskiego – piszą autorzy we wnioskach do pracy.

Powyższe dane rzucają światło na wiele kwestii związanych z pochodzeniem. Jak się okazuje (o czym można było się domyślić), zamożność rodziców ma istotny wpływ na przyszłość dzieci. Dzieci te mają większe możliwości rozwojowe. Mogą lepiej się kształcić, mają lepszy dostęp do ochrony zdrowia, a także mają większe możliwości poznawania świata. Ponadto mając gwarancje pomocy finansowej ze strony rodziców, mają większą skłonność do podejmowania ryzyka zawodowego i biznesowego. To z kolei sprawia, że bardzo duże znaczenie na naszą przyszłość może mieć urodzenie. To bardzo niebezpieczna sytuacja, która często zabija innowacyjność i potencjał wielu młodych osób, ale pochodzących z biednych rodzin. Wnioski autorów są o tyle istotne, że dotyczą Norwegii. Jak sami wspomnieli, państwa, które może poszczycić się dużą egalitarnością w dostępie do usług publicznych. W związku z tym można mieć pewne podejrzenia, że w krajach, gdzie usługi publiczne są na gorszym poziomie lub są mniej dostępne, urodzenie ma jeszcze większy wpływ na dochody dzieci.

Filip Lamański



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane