fbpx

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajął stanowisko w sprawie dotyczącej kredytu frankowego zaciągniętego w Polsce. Z orzeczenia wynika, że TSUE pozostawia sprawę do decyzji polskim sądom.

Sprawę do TSUE skierował w grudniu 2019 roku gdański Sąd Okręgowy. Wniosek skierowany do Trybunału zawierał pięć pytań prejudycjalnych dot. zaciągniętego kredytu we frankach szwajcarskich. Kredyt, którego dotyczyła sprawa, został udzielony przez GE Money Bank S.A – dzisiejszy BPH. W przypadku tego zobowiązania w dość specyficzny sposób określony został sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego.  

Tym samym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał drugie orzeczenie w polskiej sprawie frankowej. Orzeczenie dotyczyło odpowiedzi na 5 zadanych pytań dotyczących ustalenia nieuczciwości warunków umownych zawartych w treści umowy oraz skutków, jaki mogą one wywoływać. Jednocześnie TSUE wskazał, że aneksem nie można anulować nieuczciwych warunków zawartych w pierwotnej umowie, jeżeli nie zostały spełnione przesłanki wskazania w treści aneksu jego celu, zapisów abuzywnych oraz informacji o skutkach ich usunięcia z umowy oraz uch zastąpienia treścią aneksu.

-Pytania, na które Trybunał udzielił odpowiedzi, są istotne pod kątem interpretacji wyroku oraz skutków, jakie będzie wywoływał w zapadających orzeczeniach sądów krajowych. Trybunał nie rozstrzygnął wszystkich kwestii, ale dał wraz temu, że sądy powinny działać w myśl przepisów prawa krajowego, zarówno procesowego jak i materialnego, które jednak nie może być stosowane z pominięciem ochrony wynikającej z dyrektywy 93/13. Powyższa konkluzja będzie istotna w zakresie rozstrzygnięcia kwestii przedawnienia roszczeń oraz bezumownego korzystania z kapitału, z którymi w najbliższych dniach przyjdzie się zmierzyć Sądowi Najwyższemu – komentuje Kacper Jankowski, Prezes Zarządu Votum ROBIN LAWYERS S.A.

Frankowicze zostali oszukani. Sądy stają po ich stronie

Wyrok TSUE jasno wskazuje, że decyzja leży po stronie krajowego orzecznictwa, które musi stosować się do dyrektywy 93/13. Z tego powodu dopiero w najbliższych dniach Sąd Najwyższy zabierze się za rozpatrzenie kwestii związanych z kredytami denominowanymi w walutach obcych. Pierwotnie posiedzenia SN miały się odbyć 23 marca i 15 kwietnia. Jednakże m.in. ze względów sanitarnych posiedzenia zostały przesunięte i będą miały miejsce w maju. Czego w związku z tym można się spodziewać po wyroku TSUE?

- Trybunał w wydanym wyroku podtrzymał swoją dotychczasową linię orzeczniczą w zakresie uznania zapisów umownych za nieuczciwe, braku wpływu aneksu na treść pierwotnych zapisów umownych, oraz braku wpływu regulacji krajowych na ochronę konsumenta przewidzianą dyrektywą 93/13. Te wszystkie okoliczności były już rozważane przez Sąd Najwyższy w prokonsumemckim charakterze. Natomiast, Trybunał nie odniósł się wprost do kwestii przedawnienia roszczeń i bezumownego korzystania z kapitału. Te zagadnienia Sąd Najwyższy będzie musiał rozstrzygnąć samodzielnie w oparciu o przepisy prawa krajowego uwzględniające ochronę konsumenta przewidzianą dyrektywą 93/13 – komentuje Kacper Jankowski z Votum ROBIN LAWYERS S.A.

Nasz rozmówca twierdzi również, że wyrok TSUE nie wpłynie w istotny sposób na orzecznictwo polskich sądów. Trybunał bardzo mocno zaakcentował rolę sądów krajowych, które powinny rozstrzygać w oparciu o przepisy prawa krajowego. Polskie sądy mają wypracowaną linię orzeczniczą, która w przeważającej większości stwierdza nieważność umów. 



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane