fbpx

Wprowadzenie tzw. emerytur obywatelskich jest kuszącym intelektualnie wyzwaniem dla osób zajmujących się systemem ubezpieczeń społecznych. Wychodząc od pytań, po co procedura ubezpieczeń i dlaczego trzeba odprowadzać składki, można wysnuć wniosek, że jest to jałowy obieg pieniądza w gospodarce i bardziej zasadne byłoby wprowadzenie powszechnego świadczenia dla danej grupy. Jednak wprowadzenie emerytury obywatelskiej nie jest takie proste i wymaga wielu zmian oraz potencjalnie także rekompensat.

Fundamentalnym pytaniem, na które odpowiedzieć powinien projektodawca, dotyczy celu zmiany systemu ubezpieczeniowego o zdefiniowanej składce na system emerytur obywatelskich. W tym miejscu warto wyjaśnić, że emerytura obywatelska to świadczenie o określonej wysokości (tej samej dla wszystkich) wypłacane przez państwo każdemu emerytowi. Jeżeli celem jest obniżenie wydatków systemu i ma zostać to zrealizowane poprzez obniżenie wysokości świadczeń, to należy mieć na uwadze, że obniżenie to może dotknąć wiele gospodarstw domowych, uniemożliwiając im zaspokajanie podstawowych potrzeb. Jeżeli jednak wprowadzenie emerytur pomostowych ma na celu uproszczenie systemu emerytalnego, to należy mieć na uwadze, że należy przyjąć, że przez pewien czas funkcjonować będą równolegle dwa systemy, dotychczasowy przyznający i wypłacający świadczenia na dotychczasowych zasadach oraz nowy dostosowany do emerytury obywatelskiej. Natomiast, jeśli celem reformy systemu emerytalnego wprowadzającej emerytury obywatelskie ma być równość i sprawiedliwość rozwiązań, niezbędnym jest doprecyzowanie, wobec kogo zasada sprawiedliwości może nie zostać realizowana – co będzie się wiązało z koniecznością zrekompensowania ewentualnych strat. 

Niezbędne odpolitycznienie emerytur – ale co to kogo obchodzi?

Zwracając uwagę na praktykę funkcjonowania systemu emerytalnego, należy odpowiedzieć na pytanie, dla jakiej grupy emerytury obywatelskie mogą zostać wdrożone. Bezspornym wydaje się, że wprowadzenie emerytury obywatelskiej nie może się odbyć kosztem praw nabytych osób, które już dzisiaj otrzymują emeryturę. Należy także wskazać, że również wobec osób, które posiadają na swoich kontach w ZUS zapisy uprawniające do świadczeń, nie powinny zostać zakwestionowane. Dlatego  wydaje się, że jednym możliwym rozwiązaniem jest wprowadzenie emerytur obywatelskich dla osób wchodzących na rynek pracy. To jednak rodzić może nowe problemy. Jeśli osoba wchodząca na rynek pracy będzie uczestniczyć w systemie „emerytury obywatelskiej”,  to od jej wynagrodzenia nie powinny być naliczane składki na ubezpieczenia społeczne. Konsekwencją byłoby preferowanie tych osób na rynku pracy oraz obniżenie wpłat do FUS. Zatem w kolejnych latach na rynku pracy funkcjonowałyby równocześnie osoby, które płacą składki i finansują świadczenia dotychczasowych świadczeniobiorców oraz osoby, które nie płacą składek i mają zagwarantowaną emeryturę obywatelską. W takiej formule pojęcie sprawiedliwości i równości może być dość opacznie rozumiane.

Odpowiedź na pytanie dotyczące kryteriów przyznania emerytury obywatelskiej powinna rozstrzygać także zakres podmiotów uprawnionych do świadczenia. Rozstrzygnięcie to powinno dotyczyć zarówno wieku uprawnionych, ich statusu na rynku pracy, jak również faktu przebywania na terytorium RP (rezydencji). Wobec coraz większej skali migracji uregulowania wymagać będzie także kwestia koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego w UE jak również warunków przyznania do świadczenia obywatelom państw trzecich.

Jeszcze innym zagadnieniem jest czy emerytura obywatelska miałaby być przyznawana zarówno pracownikom i osobom prowadzącym pozarolniczą działalność gospodarczą jak również funkcjonariuszom służb mundurowych, rolnikom, sędziom i prokuratorom, a także czy ewentualne świadczenia będą podlegać sumowaniu.

Partycypacja w PPK miała wynieść 75%, a wynosi 24%

Kolejnym zagadnieniem dotyczącym emerytury obywatelskiej są koszty takiego świadczenia oraz zasady finansowania. W 2020 roku przeciętna wysokość świadczenia emerytalnego z systemu powszechnego wynosiła ok. 2500 zł, a na świadczenia emerytalne państwo wydało ok. 200 mld zł. Zmiana z systemu ubezpieczeniowego, który opiera się na składce na system „bezskładkowy”, na system emerytury obywatelskiej będzie niosła ze sobą konieczność sfinansowania wydatków z budżetu państwa. Wówczas do decyzji ustawodawcy należeć będzie odpowiedź na pytanie, czy wypłatę świadczeń sfinansować z podniesienia wysokości danin publicznych, prywatyzacji, długu publicznego, czy innych instrumentów będących w rękach odpowiedzialnych za finanse publiczne.

Warto także podkreślić, że obniżenie wysokości świadczeń emerytalnych wpływać będzie także na zdolność konsumpcyjną gospodarstw domowych, a wprowadzana zbyt gwałtownie może spowodować spadek konsumpcji w gospodarce narodowej, czego konsekwencji upatrywać należy w słabszych wynikach przedsiębiorstw.

Jeszcze innym zagadnieniem jest obowiązek opodatkowania tego świadczenia oraz obowiązku opłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Niezbędne byłoby rozstrzygnięcie, czy wskazana kwota emerytury obywatelskiej stanowiłaby dochód niezbędny do opodatkowania, czy też będzie zwolniona z obowiązku odprowadzenia składek i podatków.

Mając na uwadze wcześniejsze argumenty, należy wskazać, że system „emerytury obywatelskiej”, choć poruszający do dyskusji to w praktyce niezwykle trudny do wdrożenia. Nie można jednak wykluczyć, że upadek dotychczasowego systemu ubezpieczeń społecznych, albo fakt, że znacząca liczba świadczeniobiorców pobierać będzie świadczenie w wysokości najniższej emerytury może wywołać trend zmierzający do politycznego uzasadnienia konieczności wprowadzenia emerytury obywatelskiej.

dr Antoni Kolek, prezes zarządu Instytutu Emerytalnego



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane