fbpx

Krajowy Plan Odbudowy (KPO) wywołał wiele, głównie negatywnych, emocji. Przede wszystkim za sprawą Lewicy, która postanowiła się wyłamać z opozycyjnego paktu i poprzeć w głosowaniu PiS. Abstrahując jednak od tego warto byłoby przyjrzeć się co ów KPO w sobie zawiera.

KPO zawiera w sobie prawie 500 stron tekstu, które prawdopodobnie przeczytała bardzo wąska grupa osób. I wcale im się nie dziwię, z opasłych ksiąg wolę czytać Ludową Historię Polski Adama Leszczyńskiego. Niemniej jednak pokusiłem się, by przejrzeć pokrótce, co zostało w dokumencie zawarte.

Czyniąc to, natknąłem się na tabelę, która tak mnie zainspirowała, że aż muszę się wypowiedzieć. Są w niej zawarte cztery wskaźniki wraz z obecnymi wartościami i tymi planowanymi na 2030 rok. Wśród nich można znaleźć PKB per capita mierzone parytetem siły nabywczej, które obecnie w Polsce jest na poziomie 72,8% średniej UE, a w 2030 roku ma być równe 95%. Ponadto jest produktywność, która obecnie wynosi 38,1% średniej UE, a w 2030 roku ma wynosić 50%. Trzecim wskaźnikiem jest stopa inwestycji, która ma urosnąć z 17,1% do 25% PKB. W tym miejscu warto zaznaczyć, że Plan Morawieckiego również zakładał inwestycje na poziomie pow. 25% PKB. Jak się skończyło, wszyscy wiemy. Najciekawszy jest jednak ostatni wskaźnik, o którym chciałbym nieco więcej opowiedzieć.

KPO tabela

Wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 15-64 lata mierzony w procentach. W 2019 roku wynosił on 68,2%. W 2030 roku ma wynosić 77,3%. Udało nam się dotrzeć także do zapisów Nowego Ładu. W dokumencie jest zapisane, że stopa zatrudnienia osób w wieku 20-64 lata wzrośnie z 73% w 2020 roku do 80% w 2030 roku. Wiecie, co to oznacza? Że wszelkie deklaracje prezydenta z kampanii mówiące o emeryturze stażowej można prawdopodobnie włożyć między bajki. Prawdopodobne są również kombinacje przy wieku emerytalnym dlaczego?

Polskie emerytury nie będą spełniać minimalnych standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy

Dlatego, że Polska jest szybko starzejącym się społeczeństwem. Roczniki powojennych wyżów demograficznych już są lub w ciągu kilku lat przejdą na emeryturę. Z kolei roczniki wchodzące na rynek pracy są mniej liczne. Oznacza to, że zwiększenie stopy zatrudnienia w sytuacji, gdy ludzie masowo uciekają z rynku pracy, w obecnej sytuacji będzie bardzo trudne. Uważam wręcz, że przy takim wieku emerytalny będzie niemożliwe. Opcje są w związku z tym dwie.

Pierwsza jest taka, że rząd w KPO nie do końca obiektywnie patrzy na sytuację i nie zamierza realizować zadań, które zostały w nim zapisane. Jest jeszcze druga kwestia. Rząd będzie po cichu kombinował jak przekonać ludzi do pozostania na rynku pracy. Rzekomo mają być jakieś ulgi podatkowej, jednak w przedstawionym kształcie to w niczym nie pomoże. Ponad 60% Polaków chce przejść na emeryturę tak szybko jak to możliwe i to jest realny problem. Rząd będzie musiał podjąć działania, które przekonają Polaków do pozostania na rynku pracy. Takim działaniem może być np. podwyżka wieku emerytalnego dla kobiet. Mając jednak na uwadze dotychczasowe pomysły, rządzący chyba wolą, by kobiety siedziały w domu i rodziły dzieci, a nie zajmowały się pracą. W związku z tym podwyżka wieku emerytalnego dla kobiet wcale nie musi być taka oczywista.

Emerytura obywatelska – komu się opłaca, a kto straci?

Rozwiązanie problemu może przyjść jednak samo. W wyniku obniżki wieku emerytalnego świadczenia są coraz niższe. W związku z tym wielu emerytów zmuszonych jest do pozostania na rynku pracy. Jeśli ta grupa będzie wliczana do wskaźnika osób pracujących, to wówczas faktycznie może nam się udać osiągnąć cel.

Jest jeszcze jedno rozwiązania, które również nie wymaga wielkiej ingerencji. Przy wymierającym społeczeństwie i zachowaniu podaży pracy na obecnym poziomie stopa zatrudnienia będzie rosnąć naturalnie. Mam jednak duże wątpliwości co do tego, czy osiągnie ona poziom bliski 80%.

Niemniej jednak uważam, że bez zmian w systemie emerytalnym wskaźnik zatrudnienia wynoszący w 2030 roku 77,3% jest niewykonalny. W związku z tym być może należy się spodziewać jakichś działań. Nie oczekuję jednak, że będą to odważne decyzje jak wyrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Jeszcze mniejszej wiary jestem w przypadku nieuniknionej podwyżki wieku emerytalnego. Zamiast tego dostaniemy prawdopodobnie ekwilibrystykę intelektualną. Zniżki, ulgi, dotacje dodatki, a może nawet 25. emeryturę, ale tylko dla tych, którzy na nią nie przejdą. Kto wie.

Filip Lamański



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane