fbpx

Truizmem jest fakt, że dzieci z bogatych rodzin również będą bogate. Jednak czemu tak się dzieje? Ostatnimi czasami grupa naukowców, w której skład weszli: Sreevidya Ayyar, Uta Bolt, Eric French, Jamie Hentall MacCuish, Cormac O’Dea postanowiła odpowiedzieć na to niezwykle nurtujące pytanie.

Wydawać się może, że odpowiedź na tę zagwozdkę jest niezwykle prosta. Bogaci rodzice poświęcają więcej czasu swoim dzieciom, posyłają je do prywatnych szkół, bardziej interesują się edukacją swoich pociech. Jednak taka odpowiedź jest wysoce niewystarczająca. Niezwykle ważne jest sprawdzenie, w jakim stopniu dany czynnik wpływa na jakość edukacji dzieci. Jeśli za to, że bogate dzieci mają dobrze płatne prace, odpowiadają czynniki, na które nie mamy wpływu jak na przykład to, że wykształceni rodzice bardziej interesują się nauką swoich dzieci, to nie mamy możliwości podnieść poziomu kształcenia dzieci z biedniejszych rodzin. 

Autorzy oparli swoją analizę na niezwykle ciekawym badaniu nazywającym się „National Child Development Study”. Opiera się ono na obserwacji życia losów 17 415 osób urodzonych w Wielkiej Brytanii w pewnym tygodniu 1958 roku. Badacze zajmujący się śledzeniem życia tych ludzi zbierali o nich wszelkie możliwe informacje między innymi takie jak wskaźniki jakości szkół, do których uczęszczali, wyniki testów na umiejętności poznawczych, a także końcowe wyniki edukacyjne i zarobki w całym cyklu życia. Co ciekawe losy tych ludzi i ich rodzin zbiera oraz analizuje się do dzisiaj. 

Co wpływa na przyszłe bogactwo dzieci?

Autorzy przeanalizowali wpływ różnic w środowisku rodzinnym, inwestycjach czasu dokonywanych przez rodziców, jakości szkoły, ukończonych lata nauki na statystycznie wyższe, przyszłe dochody dzieci z bogatych rodzin. Stwierdzili, że wyjaśniają one przyszłą zamożność w przypadku 54% mężczyzn i 62% kobiet.

Oprócz tych czynników niezwykle ważnym są inwestycje w dzieci, które są zdecydowanie większe w wypadku rodziców bogatych. Czynnik ten wyjaśnia aż 28% wyższego przyszłego dochodu u dzieci z zamożnych rodzin. Bogaci ludzi inwestują zdecydowanie więcej w swoje dzieci, pozwalają im kupować wszystkie potrzebne książki, wysyłają ich do drogich prywatnych szkół oraz zezwalają na kupowanie kursów, które często są naprawdę bardzo drogie.

Polskie państwo nie wspiera rodziców opiekujących się dziećmi

Ten czynnik jest szczególnie ważny, bo pokazuje, że możemy sporo zmienić w systemie edukacji. Nie jesteśmy w stanie wpłynąć na to, ile rodzice poświęcają czasu dzieciom albo jak bardzo troszczą się oni o wykształcenie swoich pociech. Jednak to od nas zależy, ile nasze państwo będzie przeznaczać na edukacje albo na stypendia dla uczniów z biednych rodzin.



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane