fbpx

W tym roku mija dwudziesta rocznica od zamachu na WTC. Dwie dekady temu dokonał się niewyobrażalny akt okrucieństwa. Miesiąc temu wojska amerykańskie wycofały się z Afganistanu. Czy historia zatacza koło? Co dało USA dwadzieścia lat walki z terroryzmem?

Rocznica, która jednoczy Amerykę

Stany Zjednoczone to kraj wielu kultur. To również państwo zmagające się na co dzień z wieloma problemami. Imigranci coraz częściej przekonują się, że słynny american dream jest wyłącznie mrzonką wykreowaną przez media. World Trade Center, symbol amerykańskiej potęgi finansowej w centrum Manhattanu, na zawsze pozostanie synonimem tragedii. Tragedii zwykłych ludzi, która została okupiona polityką, nie do końca zrozumianą dla większości obywateli. 

Antony Blinken, sekretarz stanu, z okazji tegorocznej rocznicy powiedział:

„11 września był jednym z najczarniejszych dni w naszej historii – ale z tego też wyszły te demonstracje głębokiego człowieczeństwa, współczucie, siła i odwaga. Przede wszystkim pokazał naszą niezwykłą odporność. Pokazał naszą zdolność do obrony pluralizmu, który od dawna jest jedną z największych mocnych stron naszego kraju, w tym poprzez objęcie naszych muzułmańskich amerykańskich braci i sióstr. Pokazał ryzyko, które tak wielu jest gotowych podjąć, aby ratować życie zupełnie obcych ludzi. Tak więc dzisiaj pamiętamy to wszystko i jeszcze więcej”.

11 września - wydarzenie, które ukształtowało współczesny świat?

Rozpatrując problem walki z terroryzmem w ujęciu globalnym, należy jednoznacznie stwierdzić, że Stany Zjednoczone, będące supermocarstwem, po ataku na World Trade Center, stymulowały większość działań mających na celu zwalczanie międzynarodowego terroryzmu. Po 11 września wprowadzono największą od 1947 roku reformę służb specjalnych. Wzmocniono struktury operacyjno-rozpoznawcze poprzez zwiększenie zakresu ich działań. Nowe regulacje uwzględniono w dokumencie  USA PATRIOT ACT z 26 października 2001 roku. Podjęte działania przyczyniły się do większej standaryzacji działań wywiadowczych. Przed tragedią większość służb zatajała swoje informacje, niechętnie współpracując z innymi jednostkami. Po zamachu zmieniono protokół, aby większy zakres współpracy umożliwiał podjęcie wspólnych działań skierowanych przeciwko potencjalnemu zagrożeniu. Większość międzynarodowych systemów bezpieczeństwa, które znajdują się w miejscach publicznych, jest pokłosiem tamtych wydarzeń.

Co dalej, Ameryko?

Tak samo, jak dwie dekady temu, talibowie kontrolują Afganistan. Nie dziwi więc pytanie, które zadają sobie ludzie na całym świecie, szczególnie w USA. Czy coś się zmieniło? Czy dwadzieścia lat walki z terroryzmem niczego nas nie nauczyło? Wraz z nadejściem 11 września 2001 roku cały świat uświadomił sobie rzeczywiste zagrożenie, które jest związane z działaniami terrorystycznymi. Wprowadzono szereg zabezpieczeń, które mają na celu minimalizowanie zagrożenia. Jednak nie można z całą pewnością stwierdzić, że świat uwolnił się od terroryzmu, gdyż na stałe pozostanie on częścią nowoczesnego świata. 

Nie sposób sprzeciwić się stwierdzeniu, że walka z terroryzmem przestała być nadrzędnym celem polityki Stanów Zjednoczonych. Jednak zarówno pandemia, jak i zagrożenie polityczne ze strony Chin sprawiły, że pozycja USA jako supermocarstwa jest poważnie zagrożona. Oprócz wojny z terroryzmem, obok toczy się wojna z wirusem oraz wojna handlowa. Dywersyfikacja działań politycznych jest niezbędna, gdyż obecnie istnieją zagrożenia, których nie było dwie dekady temu.  

 

Zobacz również:

 



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane