fbpx

Partnerstwo publiczno-prywatne jest coraz popularniejszą alternatywą dla tradycyjnych dróg współpracy między publicznymi przedsiębiorstwami a firmami prywatnymi. Co rusz można przeczytać w różnych źródłach informację o tym, że rozpoczęta została nowa inwestycja w formule PPP. Co jednak ten termin oznacza i czym różni się od pozostałych formuł współpracy państwa z sektorem prywatnym?

Dokładna definicja partnerstwa publiczno-prywatnego głosi, że jest to wspólna realizacja przedsięwzięcia przez podmiot publiczny i podmiot prywatny, w ramach której zawiera się na długi okres umowę określającą warunki współpracy i opłat wnoszonych przez podmiot publiczny na rzecz podmiotu prywatnego. Umowa zawierana jest na realizację projektów, które dokończone sprawiać będą funkcje użyteczności publicznej. Ramy prawne tego rozwiązania reguluje kilka odrębnych ustaw, między innymi Prawo Zamówień Publicznych czy też Ustawa o autostradach płatnych i Krajowym Funduszu Drogowym. 

Podstawowe różnice 

Podstawową różnicą między zwykłą formułą “projektuj i buduj”, typową dla projektów infrastrukturalnych zlecanych przez podmioty publiczne, a formułą PPP jest okres obowiązywania umowy i wynagrodzenia dla podmiotu prywatnego. W formule p+b umowa obejmuje jedynie okres do zakończenia realizacji danego projektu (lub też często do zakończenia odbiorów tego projektu) i w takim samym okresie spółka prywatna otrzymuje wynagrodzenie. Tymczasem w formule klasycznej PPP zleceniobiorca zobowiązuje się oprócz wykonania szczegółowych planów projektowych i realizacji samego zadania, do długoterminowego utrzymania  gotowej już infrastruktury. Natomiast wynagrodzenie za wykonane zadanie i utrzymanie go jest wypłacane spółce prywatnej przez podmiot publiczny w regularnych transzach przez cały okres obowiązywania umowy. Przykładem takiej umowy może być umowa na budowę linii tramwajowej, zawierana z samorządem, albo na budowę autostrady, zawierana z GDDKiA.

Ta droga zawierania umów dzieli się na kilka podgatunków, w tym:

  • Koncesję, w ramach której podmiot prywatny, będący usługodawcą wobec podmiotu publicznego, ma prawo do pobierania opłat od użytkowników końcowych infrastruktury (przykład: niektóre odcinki autostrad w Polsce), za które to pieniądze zobowiązany jest do utrzymania obiektów. W tym podgatunku koncesjonariusz nie posiada żadnych praw własnościowych w stosunku do tworzonych obiektów.
  • Formułę “Projektuj-buduj-finansuj-utrzymuj”, w ramach której podmiotowi prywatnemu płacą częściowo użytkownicy, a częściowo podmiot publiczny, jednak ten pierwszy nadal nie ma żadnych praw własnościowych w stosunku do infrastruktury.
  • Oraz formuły “Buduj-przekaż-utrzymuj” i “Buduj-utrzymuj-przekaż”, w ramach których wykonawca pozostaje właścicielem budowanego obiektu do końca trwania budowy (w przypadku pierwszej z formuł) bądź do końca trwania kontraktu (w przypadku drugiej z nich). Po okresie karencji własność obiektu zostaje przekazana w ręce publicznego podmiotu zamawiającego, który musi od tego czasu ją utrzymywać.

Wady i zalety w porównaniu do metod tradycyjnych

Zaletą z punktu widzenia publicznego podmiotu zamawiającego jest z pewnością rozłożenie kosztów powstania infrastruktury w czasie, tak by móc bardziej równomiernie rozkładać je na roczne budżety i nie nadwyrężać własnej kasy. Kusić może również fakt, że czasy realizacji są krótkie, gdyż usługodawca chce jak najszybciej zacząć czerpać przychody z budowanego obiektu. Natomiast dla zleceniobiorcy atutem jest fakt, iż płatności rozłożone w czasie pozwalają bardziej dalekosiężnie planować rozwój przedsiębiorstwa oraz utrzymać płynność finansową przez długi okres. 

Wadą dla publicznego zleceniodawcy są zwiększone sumaryczne koszty całego przedsięwzięcia, które zawiera się w umowie z usługodawcą, dla lepszego jego zabezpieczenia przed przyszłymi fluktuacjami cen. Tymczasem dla zleceniobiorcy wadą tego modelu są przedłużone procedury zawierania takiego rodzaju umów, wynikające z konieczności prowadzenia skomplikowanych konsultacji prawnych, niezbędnych do zgodności umowy z rozsianym po wielu aktach prawem. 

Partnerstwo publiczno-prywatne: perspektywy wykorzystania

Mimo jasnych zalet modelu partnerstwa publiczno-prywatnego wciąż jest ono formułą, w której realizowanych jest mniejszość publicznych projektów infrastrukturalnych w Polsce. Wynika to z dominacji funduszy unijnych w finansowaniu takich projektów w naszym kraju. Wymagają one bowiem jasnego horyzontu czasowego prowadzenia inwestycji już na etapie składania wniosków o dofinansowanie, a długi czas przygotowywania projektów w ramach PPP wyklucza wykorzystanie ich do realizacji projektów z Unii Europejskiej. Jest jednakże światełko w tunelu dla entuzjastów tej formy realizacji projektów publicznych. W miarę bogacenia się Polski przysługiwać jej będzie coraz mniejszy zastrzyk celowych środków unijnych. Można więc przypuszczać, że w nadchodzących latach model partnerstwa publiczno-prywatnego będzie zyskiwał na popularności jako tańsza w krótkiej perspektywie czasowej alternatywa dla tradycyjnych modeli zleceń publicznych. Drogę tę dostrzegł już Kraków przy zawieraniu umowy na budowę i utrzymanie trasy tramwajowej na Mistrzejowice. 

 



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane