fbpx

Tylko w pierwszym półroczu bieżącego roku do sądów zostało złożonych ponad 30 000 nowych spraw. Pozostałe sprawy są procedowane przez sądy i w ponad 90% kończą się pozytywnie dla kredytobiorców. Aktualnie jest to jedyna droga pozwalająca skutecznie dochodzić swoich roszczeń od banku.

Obserwator Gospodarczy: 3 października przypada druga rocznica wyroku TSUE, co ten wyrok zmienił? Dlaczego jest to przełomowy wyrok?

mec. Wojciech Bochenek, Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych sp.k.: Wspomniany wyrok TSUE bardzo mocno wpłynął na kształtującą się linię orzeczniczą w sądach oraz przechylił szalę zwycięstw na rzecz frankowiczów. Wyrok w sprawie Państwa Dziubak niej jest pierwszym wyrokiem TSUE, który dotyka problemu kredytów powiązanych z walutą obcą. Jest natomiast pierwszym wyrokiem w polskich sprawach, którego treść wywarła ogromny wpływ na bieg wydarzeń. Przede wszystkim Trybunał jednoznacznie przesądził, że sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwego postanowienia umownego w oparciu o ustalony zwyczaj, czy przepisy prawa o charakterze ogólnym, dającym dużą swobodę decyzyjności po stronie sądu. Treść wyroku TSUE nie tylko sprawiła, że sądy coraz częściej wydawały wyroki korzystne dla kredytobiorców, ale wpłynęła również na motywację frankowiczów, którzy coraz częściej decydują się pozwać bank.

Dlaczego to trwało tak długo? Przecież sytuacja frankowiczów zaczęła się pogarszać dużo wcześniej i tak naprawdę zmienił to dopiero ten wyrok. Nie można było rozwiązać tego problemu wcześniej?

Problem związany z umowami frankowymi jest bardzo złożony i wielowątkowy. Patrząc przez pryzmat historii, można wskazać, że próby rozwiązania tego problemu były podejmowane nawet na drodze legislacyjnej, którą skutecznie dyskredytował sektor bankowy. Tak samo latami trwało szukanie kompromisu z kredytodawcami, w celu wypracowania polubownego rozwiązania zaistniałego sporu. Podobnie jest dziś, kiedy w mediach poruszany jest temat propozycji ugodowych, jakie sektor bankowy będzie proponował kredytobiorcom. Finalnie żadne systemowe rozwiązanie nie ujrzało światła dziennego. Część banków oczekuje na treść uchwały SN, inne informują, że pracują nad tematem ugód, ale konkretów nadal brak. Na szczęście kredytobiorcy biorą sprawy w swoje ręce i dochodzą swoich praw na drodze sądowej. Tylko w pierwszym półroczu bieżącego roku do sądów zostało złożonych ponad 30 000 nowych spraw. Pozostałe sprawy są procedowane przez sądy i w ponad 90% kończą się pozytywnie dla kredytobiorców. Aktualnie jest to jedyna droga pozwalająca skutecznie dochodzić swoich roszczeń od banku.

Zobacz także:

Jak dziś wygląda sytuacja frankowiczów, czy w związku z wyrokiem odnotowano więcej spraw sądowych z tego tytułu?

Wyrok TSUE w sprawie Państwa Dziubak sprawił, że kredytobiorcy uwierzyli w możliwość podjęcia walki z bankiem, która może zakończyć się sukcesem. Osoby będące niezdecydowane lub mające wątpliwości w zakresie wejścia w spór sądowy, po ogłoszeniu wyroku nabrały odwagi i motywacji do działania. Powyższe skutkuje dziś rekordowymi ilościami powództw, jakie wpływaj do sądów. Z drugiej strony należy wskazać, że sądy również oczekiwały tego wyroku. Bardzo dużo spraw zostało zawieszonych do czasu wydania rozstrzygnięcia Trybunału. Po jego ogłoszeniu nastąpiła wzmożona liczba zapadających wyroków, którą dziś można liczyć w setkach. Tylko w naszej kancelarii uzyskaliśmy już ponad 200 korzystnych rozstrzygnięć dla naszych klientów i cały czas walczymy o kolejne.

Jaki jest współczynnik wygranych spraw? A jaki był wcześniej?

W mojej ocenie bezdyskusyjnie można postawić tezę, że wyrok TSUE przechylił szalę na rzecz kredytobiorców, którzy w każdym miesiącu tego roku uzyskiwali ponad 90% korzystnych wyroków. Przed jego publikacją odsetek wygranych spraw oscylował w granicach ok. 65-70%. Warto podkreślić, że sprawa Państwa Dziubak nie tylko wpłynęła na zwiększenie się odsetka sprawy wygrywanych, ale również ukierunkowała zapadające orzecznictwo. Dziś dominującym rozstrzygnięciem w sądach jest stwierdzenie nieważności umowy kredytowej, które zbliża się do prawie 90% zapadających rozstrzygnięć. Przed wyrokiem Trybunału dominowały rozstrzygnięcia określane jako „odfrankowienie” umowy, które polegało na usunięciu z umowy mechanizmu przeliczeniowego po kursie franka, przy jednoczesnym dalszym obowiązywaniu umowy kredytowej. Niezależnie od skutku wyroku, oba rozstrzygnięcia są bardzo korzystne dla kredytobiorców.

Ile polskich rodzin ma kredyty we frankach? Ile już się ich „pozbyło”?  Jak wygląda ich sytuacja?

Bazując na najbardziej aktualnych danych, możemy wskazać, że czynnych umów pozostało jeszcze ok. 410 tys. Łącznie szacuje się, że banki udzieliły ponad 700 tys. takich kredytów, co tylko pokazuje skalę tego problemu. Nie możemy zapomnieć o kredytobiorcach, którzy spłacili swoje kredytu. Oni również mogą dochodzić swoich praw na drodze sądowej i skutecznie domagać się zwrotu uiszczonych rat. Odrębną kategorią są umowy, w których bank dokonał wypowiedzenia umowy kredytowej. W tego typu sprawach kredytobiorcy najczęściej bronią się przed roszczeniami banku, które zazwyczaj zostały ustalone w oparciu o nieuczciwe postanowienia określające sposób przeliczenia salda kredytu.  W każdej z wymienionych sytuacji kredytobiorca ma możliwość podjęcia skutecznych kroków albo w celu dochodzenia swoich praw albo w celu ich ochrony przed bankiem.

Dziękuję za rozmowę.



Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane