fbpx
Colors: Orange Color

Mało jest rzeczy, które tak rozpalają w Polsce opinię publiczną jak system emerytalny. Debata trwa nieprzerwanie od ponad 20 lat, a politycy dbają o to by regularnie dolewać oliwy do ognia, tak by dyskusja nie gasła. Niestety, z debatą nad polskim systemem emerytalnym jest ten problem, że jest ona podgrzewana przez demagogów, którzy rozpowszechniają całe mnóstwo kłamstw i półprawd. To z kolei świetnie się sprzedaje i w zasadzie tylko takie informacje trafiają do społeczeństwa. Ten tekst powstał właśnie po to by walczyć ze wszechobecną demagogią, która towarzyszy debacie nt. polskiego systemu emerytalnego.

W 2020 roku niektóre kraje, jak Stany Zjednoczone czy praktycznie cała południowa Europa, zmierzyły się z widmem porażająco wysokiego bezrobocia. Przykładowo w USA stopa bezrobocia rejestrowanego w na przełomie pierwszego i drugiego kwartału tegoż roku zaliczyła trzykrotny wzrost całkowitej liczby bezrobotnych. Tymczasem w Polsce, Niemczech czy Czechach wskaźnik ten spadał do rekordowo niskich poziomów. Dlaczego szalejące bezrobocie dotknęło niektóre kraje, a inne pozostawiło bez szwanku? Przede wszystkim trzeba spojrzeć na kontekst poszczególnych krajów.

Dawne dominium brytyjskie - Kanada - wydaje się dla wielu wzorem, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów opieki zdrowotnej. Nie wszystkie informacje trafiają jednak do szerszego obiegu, a nasze spojrzenie często wykrzywione jest wyidealizowanym obrazem kanadyjskiej służby zdrowia, jaki widzimy w amerykańskich mediach. 

Zazwyczaj, gdy myślimy o kartelu narkotykowym, wyobrażamy sobie wielką grupę przestępczą, posiadającą masę środków, niebezpiecznych gangsterów, strzelaniny i walkę o terytorium. Jednak jak pokazał Sam Quinones w swojej książce „Dreamland Opiatowa epidemia w USA”, takie wyobrażenie o handlarzach narkotyków jest niezwykle mylne. Najwięksi sprzedawcy heroiny w Stanach Zjednoczonych działali jak modelowe kapitalistyczne przedsiębiorstwa.

Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Artykuły tego autora

Najczęściej Czytane