fbpx
Colors: Orange Color

W obliczu pandemii koronawirusa SARS-CoV 2 wiele państw zastanawia się, jakie zmiany wprowadzić w swoim systemie ochrony zdrowotnej tak, by blokady i nadprogramowe zgony wywołane przeciążeniem ośrodków zdrowia nie powtórzyły się w przyszłości. Na świecie występują różne typy takich systemów, a podstawowe trzy omówimy poniżej.

Kiedy po przemianach ustrojowych coraz więcej ludzi stać było na wyprowadzkę na przedmieścia, gdzie założyć można własny ogród, działkownictwo zaczęło być utożsamiane z rozrywką dla emerytów, którzy i tak nigdzie się już nie przeprowadzą, bo i po co, skoro w położonym obok ogródka bloku mieszkają już 30 lat? Od tego czasu minęło jednak już ponad 30 lat, a rosnące sentymenty ekologiczne ludności miejskiej sprawiły, że powstał nowy termin na właściwie to samo - permakultura. Ale czy na pewno jest to to samo?

Mało jaki plan gospodarczy tak emocjonuje opinię publiczną jak Polski Ład. Według jednych to socjalistyczny twór, według innych program, który ma odmienić polską gospodarkę? Jakie są jednak fakty? Postanowiliśmy omówić trzy najważniejsze sektory, w których Polski Ład wprowadzi największe zmiany - podatki, rynek mieszkaniowy oraz sektor ochrony zdrowia.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa (PAP), w jednej ze szczecińskich hurtowni ceny płyt OSB tylko od marca wzrosły o 400%. W tym samym czasie styropian podrożał o 300%, a cegła silikatowa o 200%. Na polskim rynku nieruchomości trwa boom, a ceny materiałów budowlanych gwałtownie rosną. 

Dlaczego ceny mieszkań rosną?

Podczas pandemii stopy procentowe drastycznie spadły. Od wiosny 2020 roku stopa referencyjna wynosi 0,1%, oznacza to, że lokaty bankowe zaczęły być praktycznie nieoprocentowane. Jeśli dodamy do tego inflację na poziomie 5%, otrzymamy realnie ujemną stopą procentową. 

Do tego jak wskazuje doktor Wojciech Świderski, Polacy mają nikłą wiedzę o finansach, a Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych po prostu się boją. Z tych powodów Polacy, zamiast inwestować w obligacje albo akcje, kupują nieruchomości. Co ciekawe z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że nawet gdy mieszkanie przez pół roku stoi puste, to i tak zyskowność inwestycji w nie jest 3-krotnie wyższa niż w lokatę bankową.

Do tego niskie stopy procentowe przyczyniają się również w inny sposób do wzrostu popytu na mieszkania. Czynią one kredyt hipoteczny znacznie bardziej przystępnym dla zwykłego człowieka. Jak podaje główny analityk Expandar Advisor:

„W rzeczywistości zwykli ludzie kupują nieruchomości z pomocą kredytów hipotecznych, a te są dziś zdecydowanie tańsze niż 15 lat temu. Średnie oprocentowanie spadło z 7% w 2005 r. do 3,5% w 2020 r.”.

Jak szybko rosną ceny mieszkań?

Jak mówi jedno z podstawowych praw ekonomii, kiedy popyt na dane dobro rośnie przy stałej podaży, to cena tego towaru rośnie. Opisany proces ma miejsce na polskim rynku nieruchomości. W 2021 roku ceny mieszkań rosną stosunkowo szybko. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że małe mieszkania w 2 kwartale 2021 roku w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego kosztowały o 10% więcej. Z kolei średnie i duże mieszkania podrażały w tym okresie o 9%.   

Ceny palet pokonują kolejne rekordy. Skąd obecne podwyżki?

Za wzrost cen mieszkań w dużej mierze odpowiadają rosnące ceny materiałów budowlanych. Jak wskazuje Polska Agencja Prasowa w Szczecinie ceny materiałów takich jak płyta OSB, styropian, drewno, cegła silikatowa wzrosły nawet o setki procent od marca. Ten wzrost cen nie został spowodowany jedynie zwiększonym popytem. Jak poinformował PAP jeden ze sprzedawców:

„Na wzrost cen wpłynęła pandemia, która opóźniła dostawy z Chin do Europy półproduktów do wytwarzania niektórych materiałów budowlanych”

Do wysokich cen materiałów budowlanych doszła ich słaba dostępność. Jak informuje PAP, na niektóre materiały z drewna w szczecińskich hurtowniach trzeba czekać nawet miesiąc. 

Jak wynika z tygodnika Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), prawie co piąty Polak posiadający wyższe wykształcenie pracował w zawodach wymagających średnich lub niskich umiejętności. Problem z ludźmi posiadającymi zbyt duże kwalifikacje w stosunku do zajmowanego stanowiska jest ogólnoeuropejski.  

Mikroretencja z powodzeniem stosowana jest w wielu krajach. Jak podaje portal Wodociągi Ziemi Cieszyńskiej, w Hiszpanii, kraju o jednej z najniższych sum opadów w Europie, mikroretencji podlega 45% wód opadowych. Tymczasem w Polsce, gdzie retencjonuje się około 6% (według raportu Senatu RP z 2011r.), coraz częściej występują jednocześnie susze i podtopienia. Dlaczego tak jest i czy nikt nie robi nic, by to powstrzymać?

Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Artykuły tego autora

Najczęściej Czytane