fbpx

Będą wyższe kary dla piratów drogowych – wynika z najnowszego komunikatu ministerstwa infrastruktury. Zmiany mają wejść w życie od grudnia tego roku.

Z komunikatu ministerstwa infrastruktury wynika, że zmiany będą bardzo szerokie. Wyższe mają być mandaty, które ostatnio były podwyższane 24 lata temu. Z tego powodu mandaty zatraciły swoją podstawową rolę, jaką było odstraszanie i zniechęcanie do popełnienia wykroczenia.

- Zgodnie z policyjnymi danymi w 2020 roku zgłoszono 23 540 wypadków drogowych mających miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu, w wyniku których 2 491 osób poniosło śmierć, a ranne zostały 26 463 osoby, w tym 8 805 ciężko. Co istotne, niemalże 90 proc. tych wypadków wydarzyło się z winy kierujących. W 2020 roku z winy pijanych kierowców doszło do 1 656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a rannych zostało 1 847 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, sprawcy pod działaniem alkoholu stanowili 7,9 proc.  – podaje resort.

Co ciekawe, większość społeczeństwa opowiada się za zwiększeniem kar dla kierowców. 82 proc. badanych chce zwiększyć kary dla osób przekraczających prędkość. Ponadto 89 proc. jest za surowszymi karami dla kierowców, którzy nie zachowują bezpieczeństwa wobec pieszych.

Renty dla najbliższych

Projekt nowelizacji ustawy o ruchu drogowym ma usprawnić przyznawanie rent osobom, których najbliżsi zginęli w wypadku samochodowym.

- Projekt ma na celu usprawnienie i udrożnienie postępowania w sprawie renty, przyznawanej osobom najbliższym gdy ofiara przestępstwa poniosła śmierć w wyniku przestępstwa umyślnego. Dotychczasowe przepisy nie zapewniały żadnej koordynacji pomiędzy postępowaniem karnym i cywilnym ws. renty po zmarłym, co stawiało w szczególnie niekorzystnej sytuacji osoby małoletnie albo z niepełnosprawnością, które straciły opiekuna. W projekcie zakłada się ścisłe powiązanie postępowania karnego i cywilnego, co ułatwi i usprawni otrzymanie renty za zmarłego – czytamy w komunikacie ministerstwa.

Niższe OC dla jeżdżących bezpiecznie i zależne od liczby punktów karnych

Firmy ubezpieczeniowe będą miały wgląd do bazy CEPiK, gdzie będą mogły sprawdzić historie wykroczeń i dostosować do nich stawki ubezpieczeń. Wpływ na wysokość składki będą miały także punkty karne, które są na koncie kierowców. Po zakończeniu oceny ryzyka zakład ubezpieczeń będzie miał obowiązek niezwłocznie usunąć dane o punktach karnych kierowcy. Podobne rozwiązania są stosowane m.in. w Irlandii i Wielkiej Brytanii.

Punkty karne będą zerować się dopiero po dwóch latach

W myśl najnowszych przepisów usunięcie punktów karnych ma być uzależnione od opłacenia mandatu. Ponadto punkty karne będą się zerować po dwóch latach, a nie jak dotychczas po roku. Po zmianach kierowca będzie mógł jednorazowo dostać nawet 15 punktów karnych. Obecnie maksymalna liczba punktów za niektóre wykroczenia to 10. Limit punktów karnych nie ulegnie zmianie. 

Wyższe kary za jazdę bez prawa jazdy

Gdyby jednak komuś się przytrafiło stracić prawo jazdy i uznałby, że może jeździć bez niego, to taka osoba musi spodziewać się większych sankcji. Prowadzenie pojazdu bez wymaganego uprawnienia będzie skutkowało karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny od 1 tys. zł. Jeśli sprawca ww. wykroczenia w ciągu 2 lat popełni takie wykroczenie ponownie, to kara grzywny wyniesie nie mniej niż 2 tys. zł.

Grzywna nawet 30 tys. złotych i większe kary za nieostrożność wobec pieszych

Projekt przewiduje zmianę w kodeksie wykroczeń, zakładającą w przypadku wykroczeń drogowych podwyższenie maksymalnej wysokości grzywny z 5 tys. zł do 30 tys. zł. 

Zwiększone zostaną także mandaty, które będą mogły zostać nałożone na kierujących - do  5 tys. zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń - do  6 tys. zł.  Jeśli kierowca opłaci mandat podczas kontroli, to wtedy jego wysokość zostanie pomniejszona o 10 proc. 

Ponadto przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h będzie skutkowało mandatem w wysokości co najmniej 1,5 tys. złotych. Na wysokość mandatu nie będzie miało wpływu to, czy prędkość została przekroczona w obszarze zabudowanym, czy poza nim.

Niemcy wprowadzają surowe kary za przekroczenie prędkości

Jeśli sprawca ponownie popełni takie wykroczenie w ciągu 2 lat, to zostanie ukarany grzywną nie niższą niż 3 tys. zł. 

Nowym rozwiązaniem jest kara grzywny w wysokości nie mniejszej niż 1,5 tys. zł w przypadku uszkodzenia mienia przez sprawcę wykroczenia lub spowodowania naruszenia ciała poszkodowanego lub rozstroju zdrowia, których leczenie trwa nie dłużej niż 7 dni.  

Wyższe kary mają także być za niewłaściwe zachowanie wobec pieszych. Wszelkie manewry jak wyprzedzanie, czy omijanie pojazdu, który zatrzymał się na przejściu, będzie znacznie mocniej karane. Mandat za takie manewry ma być nie mniejszy niż 1,5 tys. zł. Jeśli w ciągu 2 lat sprawca ponownie popełni takie naruszenie, to kara grzywny wyniesie nie mniej niż 3 tys. zł. W przypadku realnego zagrożenia bezpieczeństwa dla życia i zdrowia pieszego sąd będzie mógł dodatkowo orzec zakaz prowadzenia pojazdów. 

Wyższe kary dla prowadzących po alkoholu i omijających przejazdy kolejowe

Za jazdę pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających ma grozić grzywna nie mniejsza niż 2,5 tys. złotych, a nawet kara więzienia.

Z kolei za omijanie lub objeżdżanie opuszczonych zapór lub wjeżdżanie na przejazd gdy jest to niemożliwe, będzie skutkowało karą grzywny nie mniejszą niż 2 tys. złotych.

Jak podaje resort infrastruktury środki z grzywien, mają być przeznaczone na inwestycje w zakresie poprawy ruchu drogowego.


Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Najczęściej Czytane