fbpx

Transport publiczny bardzo ucierpiał podczas pandemii. W samym 2020 roku wykonano w Polsce około 40 proc. mniej przewozów komunikacji miejskiej. Spadająca liczba klientów korzystających z jej usług spowodowała, że wiele samorządów postanowiło podwyższyć ceny biletów i taryf. Jednak nie wszystkie tak postąpiły. W Chełmie 29 lipca rada miasta przegłosowała projekt uchwały, wprowadzający na terenie całego miasta bezpłatną komunikację miejską. 

1 września 2021 na tory centralnych i północnych dzielnic Częstochowy powróciły tramwaje. Nastąpiło to po prawie półtora roku od wyłączenia z użytku torowiska w Śródmieściu i na Tysiącleciu i ponad dwóch latach od rozpoczęcia modernizacji w najludniejszej dzielnicy miasta, Północy. Korespondent Obserwatora Gospodarczego, częstochowianin od urodzenia, był na miejscu, by ocenić jakość modernizacji torów i ich współgranie z nowym taborem.

Jak podają autorzy najnowszego tygodnika Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), transport publiczny bardzo ucierpiał podczas pandemii. W samym 2020 roku wykonano w Polsce około 40 proc. mniej przewozów komunikacji miejskiej. Do tego liczba pasażerów korzystających z usług oferowanych przez przewoźników kolejowych spadła o 40 proc. Opisane procesy przyczyniają się do zwiększania śladu węglowego Polski i obniżenia bezpieczeństwa na drogach. 

Kolej w Stanach Zjednoczonych od lat jest w złym stanie. Doprecyzowując, kolej pasażerska wszędzie poza największymi aglomeracjami (a i tu bywa różnie) oraz tzw. Korytarzem Północno-Wschodnim, ciągnącym się od północnej Virginii do Bostonu. Na najważniejsze stanowisko w kraju został jednak w styczniu zaprzysiężony człowiek, który do publicznej kolei pasażerskiej ma słabość do tego stopnia, że nadano mu przydomek: “Amtrak Joe”. 

Podczas gdy Kraków ogłasza swoje dalekosiężne plany na lekką kolejkę podziemną, a kolejne miasta dokonują coraz poważniejszych kroków w budowie - lub też rozbudowie - swoich systemów kolei metropolitalnej, Warszawiakom sen z powiek spędzają, przybierające coraz bardziej realne wymiary, trasy odcinków trzeciej linii stołecznego metra. O ile ich rozkład da się jeszcze usprawiedliwić i uratować, to wiele innych inwestycji w największym mieście kraju nie ma tego szczęścia.

Przystojny James Dean w czerwonej kurtce i z blond czupryną przemierza labirynt przedmieść Los Angeles w swoim czarnym Mercury z ‘49 roku. Prawie dwadzieścia lat później podobny image kreuje sobie John Travolta, wożąc się między domem, pracą a klubem w swojej Impali. Te obrazy utrwalają nam obraz młodego, pełnego sił witalnych Amerykanina, którego głównym atrybutem jest samochód. Mało kto wie, że amerykański sen o domu na przedmieściach z białym pikowanym płotkiem i dwoma samochodami w garażu; a który stał się koszmarem dla wielu, jest w rzeczywistości rezultatem szeroko zakrojonego planu. Scenariusz ten powtarza się także w Polsce. I może mieć dużo bardziej opłakane skutki.

Bądź na bieżąco

Newsletter

Newsletter

Artykuły tego autora

Najczęściej Czytane