Uncategorized

Lyft i Uber przeforsowały prawo pogarszające sytuację pracowników

W 2020 roku na terenie stanu Kalifornia została uchwalona ustawa Proposition 22 (Prop 22). Po jej wejściu w życie kierowcy pracujący dla firm takich jak Uber albo Lyft zostali przemianowani z pracowników na niezależnych kontrahentów. Firmy wspierające tę ustawę zapewniały, że przyniesie ona korzyści wszystkim. Jednak jak wykazuje Alex Press na łamach portalu Jacobin, na ustawie zyskały przedsiębiorstwa, a pracownicy stracili.

Rozwój Gig Economy

Gig economy, czyli sektor gospodarki oparty na realizacji pojedynczych zleceń i projektów (tzw. gigów), cały czas się rozwija, a w jego ramach pracuje coraz więcej ludzi. Z analizy Boston Consulting Group wynika, że w 2018 roku 10% pracujących obywateli Stanów Zjednoczonych cały swój dochód czerpało z pracy w tym sektorze, a 4% część swojego dochodu.  

Pracownicy Gig Economy

Źródło: Obserwator Finansowy „Gig economy coraz bardziej globalna”

Ze względu na to, że pracownicy tego sektora często zarabiali bardzo mało, a przedsiębiorstwa z tej branży nie opłacały swoim podwładnym ubezpieczeń, prawodawcy w Kalifornii postanowili uchwalić w 2019 roku Assembly Bill 5, który ustanawiał, że osoby pracujące dla firm takich jak Uber są ich pracownikami, dopóki firma nie wykaże, że jest inaczej. Oznaczało to dla przedsiębiorstw pokroju Lyfta wzrost kosztów. Musiały one zacząć opłacać osobom, które zatrudniają, ubezpieczenie zdrowotne. Do tego kierowca nie mógł już zarabiać mniej, niż przewiduje płaca minimalna. Jak informuje Jacobin, przedsiębiorstwom tym nie spodobała się ta ustawa i niemal błyskawicznie rozpoczęły one kampanię mającą na celu zmianę przepisów. 

Uber i Lyft za Prop 22

Lyft, Uber, DoorDash, Instacart i Postmates przeznaczyły na nią ponad 205 milionów dolarów. Jak przekonuje Alex Press, firmy z gig economy robiły wszystko, co mogły, aby przekonać opinię publiczną, że warto zagłosować za Prop 22. Hasło „Yes on Prop 22” było umieszczone nawet w aplikacjach, z których klienci mogli zamawiać kierowców. Kampania zakończyła się sukcesem. W Listopadzie 2020 roku, 59 proc. mieszkańców Kalifornii w referendum opowiedziała się za uchwaleniem Prop 22.  

Uber, Lyft zyskali, pracownicy stracili

Firmy pokroju Ubera obiecywały, że po uchwaleniu Prop 22, sytuacja pracownikom się nie pogorszy. Ustawa zapewniała bowiem, że firmy mają płacić pracownikom 120 procent godzinowej płacy minimalnej za aktywną jazdę. Jak zaznacza Alex Press, wyrażenie „aktywna jazda” jest tutaj kluczowe. Pracodawca nie musiał płacić za czas, w którym kierowca jechał do klienta albo przyjmował zgłoszenie. Przełożyło się to na niższe od płacy minimalnej średnie zarobki pracowników Ubera. Płaca minimalna w stanie Kalifornia wynosi 14 dolarów za godzinę w firmach zatrudniających powyżej 26 pracowników, a 13 dolarów za godzinę w przedsiębiorstwach zatrudniających mniej ludzi. Badanie UC Berkeley szacuje, że efektywna średnia płaca w ramach Prop 22 wynosi około 5.64 dolara za godzinę.

Prop 22 miał sprawić, że firmy działające w ramach gig economy będą dokładać się do ubezpieczenia zdrowotnego swoich pracowników, jednak pod pewnymi warunkami. Jak informuje portal Jacobin:

„Pracownicy muszą  wyrobić co najmniej dwadzieścia pięć godzin „aktywnej jazdy”, aby móc złożyć wniosek o datek na ubezpieczanie zdrowotne.”

Do tego, jak podaje Alex Press:

„Datek na ubezpieczanie zdrowotne jest stanowczo zbyt mały, aby opłacić ubezpieczenie zdrowotne: Uber oferuje maksymalnie 400 dolarów miesięcznie, czyli znacznie mniej niż jest potrzebne, aby opłacić miesięczną składkę ubezpieczenia rodzinnego [Według eHealth w 2020 roku średni miesięczny koszt rodzinnego ubezpieczenia zdrowotnego wynosił 1152 USD]”.

Jednak to nie wszystko, bo jak donosi Jacobin, wielu pracowników nie zostało nawet poinformowanych, że może taki datek otrzymać. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez National Equity Atlas:

“Czterdzieści procent pracowników Ubera albo nigdy nie słyszało o możliwości zakwalifikowania się do datku, albo nie było pewne, czy otrzymali oni powiadomienie o jego istnieniu”

Sytuacja z datkiem na ubezpieczenie zdrowotne przyczyniła się do tego, że aż 16 proc. osób pracujących dla firm pokroju Ubera nie miało żadnego ubezpieczenia, a kolejne 26 proc. polegało na Medi-Cal, publicznej opiece zdrowotnej zarezerwowanej głównie dla osób znajdujących się poniżej 138 proc. granicy ubóstwa.

Na początku tego miesiąca, sędzia Sądu Najwyższego Kalifornii orzekł, że ustawa Proposition 22 jest niezgodna z konstytucją. Niestety przedsiębiorstwa pokroju Ubera złożyły do sądu apelacje i jak szacuje Jacobin, przez najbliższy rok dalej wielu kierowców Ubera będzie pracowało za pensję mniejszą od minimalnej, bez odpowiedniego ubezpieczenia zdrowotnego. 

Zobacz także: Hiszpański sąd uznał dostawców jedzenia za pracowników, a nie przedsiębiorców

 

”.

Polecane artykuły

Back to top button