Polska

Deficyt rekordowo niski, ale to nic nie wyjaśnia

Większość portali informacyjnych zaczęło się rozpisywać o rekordowo niskim deficycie sektora finansów publicznych, który miał miejsce po pierwszym kwartale tego roku. To cieszy, ale w radości należy zachować umiar.

Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP ogłosiły, że dzieje się historia i polski budżet nigdy nie był tak blisko zbilansowania. Faktycznie tak jest, gdyż deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 0,1 proc. PKB to najlepszy wynik w historii.

Deficyt budżetowy spada już od 2011 roku kiedy sięgał 8 proc. PKB. Był to efekt pobudzania gospodarki w trakcie kryzysu, co wiązało się ze zwiększonymi wydatkami budżetowymi.

W niektórych mediach można wyczytać, że pesymistyczne głosy mówiące o tym, że deficyt wzrośnie ze względu na politykę rządu się nie sprawdziły. To jednak bardzo duże nadużycie. Nie można wysnuwać takich wniosków po jednym kwartale. Nie można tego robić, gdyż na przestrzeni roku rząd może manipulować przychodami i wydatkami. Wydatki mogą być celowo opóźniane. Często jest to zagrywka polityczna, a należy pamiętać, że jesteśmy w okresie wyborczym.

Dlatego stan budżetu powinno się określać w ujęciu rocznym, a nie kwartalnym. Wydatki i przychody mają zostać rozliczone po roku, a nie po kwartale, dlatego należy opanować emocje i czekać na informacje za cały rok, bo w ostateczności rzeczywistość wcale nie musi być taka kolorowa.

Wiadomość o niskim deficycie cieszy, ale de facto niewiele wyjaśnia.

Filip Lamański

Polecane artykuły

Back to top button