Polska

Nadchodzi zmiana wysokości mandatów za prędkość

Radio RMF FM dotarło do informacji, z których wynika, że jedną z pierwszych rzeczy, którą ma zająć się nowy rząd, będzie zmiana wysokości mandatów za prędkość.

Nadchodzi zmiana wysokości mandatów za prędkość

Najwyższa stawka za prędkość ma wynieść nawet 1500 zł. Przypomnijmy, że obecnie jest to 500 zł, a stawka ta nie była waloryzowana od 22 lat. Wówczas stanowiła ona połowę średniej płacy. Gdyby zachować dziś ten stosunek, to najwyższy mandat musiałby wynieść 2500 zł.

Już jakiś czas temu informowaliśmy, że mandaty w Polsce są za niskie i dawno zatraciły swoją funkcję, dlatego jest potrzebna ich podwyżka. Jak widać rządzący wpadli na podobny pomysł.

Zobacz także: Autostrad w Polsce będzie przybywać w szybkim tempie

Polska jest w czołówce niechlubnej statystyki pod względem śmiertelności na drogach. Policja w swoich raportach podaje, że najczęstszą przyczyną wypadków w Polsce jest nadmierna prędkość oraz niezachowywanie odstępu. Co gorsza, kierowcy niespecjalnie chcą przestrzegać zasad ruchu drogowego, nawet po wprowadzeniu przepisu nakładającego na policjantów obowiązek zabrania prawa jazdy kierowcom, którzy w terenie zabudowany przekroczyli prędkość o ponad 50 km/h. W pierwszym kwartale tego roku uprawnienia na trzy miesiące straciło 11 tys. kierowców, to o 50 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

W dużej mierze wynika to z poczucia bezkarności wśród kierowców. Nie chodzi tu o osoby przekraczające prędkość o 10, czy 20 km/h. Największe zagrożenie stwarzają kierowcy drastycznie łamiący przepisy, którzy powinni być bardzo surowo ukarani. Jednak trudno mówić tu o bolesnych sankcjach, kiedy najwyższy mandat wynosi mniej niż 1/3 minimalnej pensji netto.

W Europie kary są znacznie wyższe

Dla porównania we Francji za przekroczenie prędkości o 50 km/h na godzinę można otrzymać mandat w wysokości ponad 6000 zł. Z kolei w Wielkiej Brytanii kara może wynieść nawet ponad 12 tys. złotych. Najostrzej traktują jednak piratów drogowych Szwajcarzy. Tam za tak duże przewinienie grozi od roku do czterech lat więzienia.

Zobacz także: Jaworzno najbezpieczniejszym miastem w Polsce po raz kolejny!

Jeszcze ciekawsze rozwiązanie zastosowały kraje Skandynawskie, które ustalają wysokość mandatu w stosunku do zarobków osoby, która zawiniła. Wielu może się to wydać niesprawiedliwe, jednak jest to aż nadto sprawiedliwy system. W sytuacji, gdy taryfikator jest stały nawet mandaty w wysokości 1500 zł nie zrobią na najbogatszych wrażenia. A w mandatach właśnie o to chodzi by spełniały one funkcję represyjną i „bolały” każdego w podobny sposób. Na takie rozwiązanie nie ma jednak na chwilę obecną w Polsce co liczyć.

Ważnym jest jednak by kary dla największych piratów drastycznie wzrosły. Należy się zastanowić, czy podwyżka do 1500 zł to nie za mało, niemniej jednak jest to krok w dobrą stronę. Z pewnością znajdą się głosy mówiące o tym, że ma to na celu tylko zapełnienie kasy budżetu państwa. Niestety nie można się z tym zgodzić. Polacy nie są najlepszymi kierowcami, a polskie drogi, jak wynika ze statystyk, należą do jednych z najniebezpieczniejszych w Europie. Jednym z potencjalnych rozwiązań tych problemów są właśnie wyższe kary, które zaczną odstraszać drogowych bandytów, a które od wielu lat ulegały deprecjacji.  

Mazowieckie drogi są jednymi z najmniej bezpiecznych w UE

Polecane artykuły

Back to top button