Polska

Ernest Pytlarczyk: Stopy procentowe w Polsce sprzyjają stabilności makroekonomicznej

Główny ekonomista mBanku Ernest Pytlarczyk wypowiedział się w rozmowie z PAP na temat prognoz inflacyjnych oraz sytuacji gospodarczej w okresie najbliższych kilku miesięcy.

Ernest Pytlarczyk: Stopy procentowe w Polsce sprzyjają stabilności makroekonomicznej

Ernest Pytlarczyk zwrócił uwagę na niskie stopy procentowe, które obecnie są w Polsce. Zwrócił też uwagę na to, że nie bardzo jest miejsce na ich obniżanie, ale też nie ma takiej potrzeby.

Według ekonomisty lekkie obniżenie stóp procentowych nie przyniesie praktycznie żadnych korzyści gospodarczych i w znikomy sposób wpłynie na gospodarkę. Z drugiej strony wejście w ujemne stopy procentowe jest przeznaczone dla gospodarek w kryzysie lub wychodzących z kryzysu. Do takich z pewnością nie możemy zaliczyć Polski.

Zobacz także: M. Piątkowski: Jestem optymistą, co do dalszego doganiania Zachodu co najmniej do końca dekady

Niemniej jednak ekonomista mBanku zwraca uwagę, że nie ma potrzeby obniżania stóp procentowych. Gospodarka jest ciągle w dobrej kondycji, więc prawdopodobnie nie będzie potrzebowała impulsu monetarnego. Z drugiej strony zwraca się uwagę na to, że obniżka stóp doprowadziłaby do przyspieszenia inflacji, która już teraz wynosi 2,6 proc. r/r. Zdaniem Pytlarczyka ze względu na lekkie spowolnienie gospodarcze powinna ona wyhamować i zmaleć bez ingerencji w stopy procentowe.

Ekonomista chwali prezesa NBP Adama Glapińskiego za przemyślaną politykę monetarną właśnie ze względu na długotrwałą stabilność stóp procentowych, które bardzo dobrze wpisują się sytuację gospodarczą naszego kraju. W rozmowie z PAP podaje nie tylko kwestię inflacji i wzrostu gospodarczego, ale również na bilans rachunku obrotów bieżących oraz bilans handlowy.

Zobacz także: Polska firma NED-Project stworzy jacht napędzany energią jądrową!

Inflacja nie wzrośnie znacznie, a polska gospodarka będzie dalej się rozwijać

Ernest Pytlarczyk nawiązując do inflacji podał, że wzrost cen energii o 10 proc. przyczyni się do wzrostu inflacji o 0,3 – 0,4 p. proc. mierzonej jako wskaźnik indeksu cen. Niemniej jednak realnie wpływ na kieszenie konsumentów ma być niższy, gdyż zdaniem ekonomisty mBanku cenotwórczość przedsiębiorstw jest cały czas stosunkowo niska i nie są one skore do przerzucania kosztów produkcji na konsumentów.

Prognozy dla polskiej gospodarki na przyszły rok są gorsze niż dotychczas, jednak w skali UE ciągle będziemy się stosunkowo szybko rozwijać.

Główny ekonomista FOR: Polska zaczyna kroczyć ścieżką Grecji

Polecane artykuły

Back to top button