GospodarkaPolska

M. Piątkowski: Jestem optymistą, co do dalszego doganiania Zachodu co najmniej do końca dekady

Trwały wzrost gospodarczy w ostatnich trzech dekadach pozwolił poczynić Polsce zdumiewające postępy w zakresie konwergencji dochodowej z wyżej rozwiniętymi państwami UE. Ekonomista Marcin Piątkowski wskazuje, że co najmniej do 2030 roku dalej będziemy doganiać gospodarki zachodnie. 

M. Piątkowski: Staliśmy się europejskim liderem

Polska gospodarka dynamicznie i trwale rozwijała się od 1992 r. aż do feralnego kryzysu pandemicznego w 2020 roku. W latach 2000-2021 PKB na mieszkańca rósł średnio w tempie 3,6% rocznie, wskutek czego Polska osiągnęła 77% średniego PKB na mieszkańca UE 27 w porównaniu do 48,3% na początku obecnego wieku. Polska w równie szybkim tempie goniła wyżej rozwinięte gospodarki strefy euro, zwiększając swój PKB per capita w relacji do PKB per capita strefy euro do 73,6%, a więc aż o ok. 31 p. proc. w dwie dekady.

Gospodarczo przez prawie tysiąc lat nic nam się nie udawało. Wiele nam się udało przez ostatnie 33 lata. Potroiliśmy nasz dochód na mieszkańca i staliśmy się europejskim liderem. Nikt inny nie urósł tak szybko, jak my. To trzeba docenić – podkreślał w wywiadzie dla naszego portalu prof. Marcin Piątkowski

Zobacz także: M. Piątkowski: Dezintegracja UE sprawi, że Polska wróci na gospodarcze peryferia, gdzie zawsze była [WYWIAD]

Co więcej, zdołaliśmy uniknąć recesji podczas kryzysu finansowego w latach 2008-2009 jako jedyna gospodarka Unii Europejskiej. Zdywersyfikowana struktura naszej gospodarki oraz kurs walutowy jako automatyczny stabilizator koniunktury pozwoliły nam się rozwijać mimo globalnych perturbacji. Podobnie w czasie pandemii, spadek naszego PKB należał do jednego z najniższych w Europie.

Czy Polska będzie kontynuować swój złoty wiek?

Polskim motorem wzrostu przez ostatnie lata były między innymi fundusze unijne oraz wzrost produktywności czynników produkcji (TFP). Europejskie fundusze strukturalne i inwestycyjne dodawały 1,5-2 pkt proc. do wzrostu PKB, natomiast TFP odpowiadały za ok. 1/3 wzrostu realnego PKB od początku stulecia. Gospodarka Polski charakteryzowała się wyższą dynamiką wzrostu wydajności pracy od Niemiec, Stanów Zjednoczonych czy krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej (poza Rumunią). Wzrost efektywności wykonywanej pracy to efekt zmiany strukturalnej naszej gospodarki, a innymi słowy, realokacji zasobów z sektorów o niskiej wydajności do sektorów o wysokiej bądź wyższej wydajności.

Zobacz także: Wykresy, które wiele mówią o rozwoju gospodarczym Polski

Konflikt z UE oraz relatywnie niskie inwestycje publiczne w relacji do PKB (5%) mogą osłabiać tempo wzrostu naszej gospodarki. Szczególnie brak funduszy NGEU może być ciosem. Z szacunków Komisji Europejskiej wynika, że środki te mogą doprowadzić do dodatkowego wzrostu gospodarczego o 2,3% do 2027 r. Na ten moment jednak środki z KPO są dla Polski zablokowane. Ekonomista M. Piątkowski jest jednak optymistą i uważa, że co najmniej do 2030 r. będziemy doganiać bogatsze państwa UE.

Te lata [po 1989 – red.] udowodniły, że mamy bardziej konkurencyjną, elastyczną, antywrażliwą i antykruchą gospodarkę, niż wiele innych gospodarek w regionie i na kontynencie. To jeden z ważnych powodów, dla których jestem optymistą, co do dalszego doganiania Zachodu co najmniej do końca dekady […] Jestem mniej pewny, co się wydarzy po 2030 r.

Zobacz także: Połączenie kolejowe Warszawy i Poznania jest beznadziejne [ANALIZA]

Polska globalnym hubem

Ekonomista dodaje także, iż Polska jest beneficjentem obecnych perturbacji geopolitycznych. Migranci zza wschodniej granicy mogą w części rozwiązać nasz kryzys demograficznych, który obecnie jest największym zagrożeniem dla długoterminowego wzrostu gospodarczego. Co więcej, Polska może spodziewać się napływu większej ilości inwestycji, co sprawi, że mamy potencjał do stania się europejskim, a nawet globalnym hubem.

Mamy otwarte granice, poprawiającą się jakość kapitału ludzkiego, mamy coraz lepszą infrastrukturę. Sprzyjają nam też geopolityczne zmiany […] Polska i nasza część Europy jest beneficjentem tych globalnych trendów, bo to sprawia, że cześć globalnych inwestycji zostanie przesunięta do naszego regionu […] Trzeba zdecydowanie więcej inwestować w nasze rozumy, naszą infrastrukturę, w naszą politykę gospodarczą, w nasze innowacje, żeby globalnym, intelektualnym i gospodarczym hubem kiedyś za kilka dekad się stać  – dodaje M. Piątkowski

Zobacz także: O co chodzi z książką prof. Piątkowskiego i co o niej sądzę?

Polska ma potencjał do wzrostu mimo obecnych turbulencji w gospodarce europejskiej i światowej. Co więcej, ponownie jak to bywało podczas poprzednich kryzysów gospodarczych, możemy wyjść obronną ręką. Choć z kryzysu nie wyjdziemy bez szwanku (Moody’s prognozuje recesję w 2023 r.), to następne lata mogą okazać się dla nas zdecydowanie lepsze pod kątem stabilności makroekonomicznej, aniżeli w reszcie krajów regionu i UE.

Uważam, że poradzimy sobie znowu lepiej, niż większość krajów w naszym regionie. I to nie wynika tylko z mojego przekonania i optymizmu, a bardziej z tego, jak polska gospodarka reagowała na wcześniejsze szoki – puentuje Piątkowski

Wywiad jest do obejrzenia na YouTube, a także na platformie Spotify.

Czy złote lata mijają? Wyzwania dla polskiej gospodarki na najbliższe lata [RAPORT OG]

 

Polecane artykuły

Back to top button