Komentarze I Analizy

Młodzi Polacy to ekonomiczni ignoranci. W przeciwieństwie do Niemców

Jak wynika z badania przeprowadzonego w latach 2016-2019 przez polsko-niemiecki zespół naukowców, z którego wnioski zostały opublikowane w książce „Oswajanie niepewności”, młodzi Polacy są niespójni ekonomicznie, a ich poglądy wzajemnie się wykluczają, co w dużej mierze obrazuje wiedzę na temat kwestii ekonomicznych wśród najmłodszych wyborców.

Z artykułu autorstwa Adriany Rozwadowskiej zamieszczonego w Wyborczej, na który będę się powoływał, wynika, że aż 55 proc. osób w wieku od 18. do 30. roku życia chciałoby likwidacji powszechnego systemu emerytalnego, a 46,5 proc. optuje natomiast za radykalną obniżką podatków. W tym przypadku widać pewną spójność i nawiązanie do idei gospodarczego liberalizmu, a wręcz leseferyzmu, który przewiduje możliwie najmniej państwa w gospodarce. Niestety dalsza część badania pokazuje, że leseferyzm młodych Polaków to tylko złudzenie.

Aż 72 proc. badanych oczekuje powszechnej bezpłatnej ochrony zdrowia. To oznacza, że młodzi ludzie chcą jednocześnie by państwo ingerowało możliwie najmniej w ich sprawy, a jednocześnie zaspokajało takie potrzeby jak prawo do bezpłatnego leczenia. Co ciekawe, aż 60 proc. osób będących za radykalną obniżką podatków chce bezpłatnej ochrony zdrowia. To bardzo zły rezultat, ponieważ prowadzi do bardzo niepokojących wniosków. Po pierwsze młodzi Polacy uważają, że państwo może działać wydajniej przy znacznie niższych wpływach, co jest dość naiwnym myśleniem. Po drugie nie widzą sprzeczności w swoim rozumowaniu, w którym chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. Oznacza to po prostu tyle, że młodzi ludzie nie do końca orientują się w kwestiach finansowania państwa.

Ponadto 78 proc. popiera wolny rynek i zasadę konkurencyjności, a zarazem 80 proc. badanych jest za zagwarantowaniem przez państwo krajowym przedsiębiorstwom lepszych warunków rozwoju niż zagranicznym. Tutaj jednak należy dodać, że wbrew pozorom te dwie rzeczy są na swój sposób do pogodzenia, gdyż jest to powszechna praktyka m.in. na Zachodzie. W krajach Europy Zachodniej wolny rynek faktycznie istnieje, jednak krajowe firmy są często faworyzowane w przetargach, co widać np. we Francji i w Niemczech w przypadku floty samochodowej dla policji. Niemniej jednak są to pojedyncze przypadki w ogólnym rozrachunku te dwie odpowiedzi się wzajemnie wykluczają, co jak widać niektórym z nas nie przeszkadza.

Żeby było ciekawiej, to aż 56 proc. ankietowanych chce, aby państwo dopłacało do zakładania firmy. Przypominam, że ciągle mówimy o grupie ludzi, w której blisko połowa oczekuje drastycznej obniżki podatków.

A jak to wygląda w Niemczech?

Zupełnie inaczej. Za zniesienie powszechnego systemu emerytalnego jest zaledwie 12 proc. osób w wieku 18 – 30 lat. Za radykalną obniżką podatków 22 proc., a za dofinansowanie zakładania firm 48 proc. Z tym, ze zasada konkurencji jest dobra dla gospodarki zgadza się 74 proc. młodych Niemców.

mlodzi Polacy i Niemcy

Badania za naszą zachodnią granicą pokazują, że niemieccy rówieśnicy są zdecydowanie bardziej świadomi zasad ekonomii i polityki gospodarczej, co można wywnioskować z odpowiedzi. Są one znacznie bardziej kompatybilne i nie wykluczają się wzajemnie. W przypadku Niemców widać, że nie stronią od interwencji państwa w gospodarkę, ale wiedzą, że do tego potrzebne są odpowiednie przychody z podatków, które pozwolą to zrealizować. W przypadku młodych Polaków niespecjalnie widać tę zależność i trzeba zrobić wszystko by to zmienić. 

 

Polecane artykuły

Back to top button