Świat

Szoki podażowe ustają. Tanieją chipy, fracht, materiały i surowce

Kolejne dobre znaki ze świata. Mimo że globalna inflacja się rozpędza, to ceny wielu dóbr zaczynają się w końcu spadać. Szoki podażowe ustają. Tanieją chipy, fracht, materiały i surowce


Szoki podażowe ustają

COVIDowa inflacja ma w swoje źródło w szokach podażowych. Najpierw zaczął drożeć transport morski. Następnie w górę poszły ceny ropy. Zaczęło brakować chipów, a węgiel czy stal dynamicznie zdrożały. Przez gąszcz wiadomości o rekordowej inflacji w krajach na całym świecie, zaczynają przebijać się pierwsze promyki zwiastujące poprawę.

Ceny frachtu spadają

Już tydzień temu pisaliśmy, że pojawiły się pierwsze jaskółki zwiastujące powrót normalności. Kolejne spływające dane zdają się potwierdzać naszą tezę.

Jak zauważa szwajcarski ekonomista Marc Brütsch, Drewry World Container Index zaczął w końcu spadać. Od kilku tygodni możemy obserwować jego stopniowy powrót do poziomu sprzed pandemii COVID-19. To pokazuje, że globalny korek na morzu zaczyna się rozładowywać. Daleko jednak do cen sprzed lat. Cenę frachtu z Szanghaju do Los Angeles przedstawia poniższy wykres.

Szoki podażowe ustają, frachty tanieją

Dlaczego ruch na morzu się rozładowuje? Zasadnicze powody są dwa. Po pierwsze na początku tego roku w końcu zwiększyła się liczba zamówień na kontenerowce. Zwiększyła to łagodne słowo, ponieważ zamówienia wystrzeliły w górę, osiągając tym samym najwyższy poziom od 9 lat. Biorąc pod uwagę, że budowa kontenerowców może trwać kilka miesięcy, możemy przyjąć, że część zamówionych w tym roku statków już pływa, transportując towary po całym świecie. Dane sugerują dodatkowo, że flota statków powinna się znacznie powiększyć w najbliższym czasie, co na pewno pozytywnie wpłynie na czas oczekiwania na towary.

Zamówienia na kontenerowce

Rośnie nie tylko liczba nowych statków, ale i kontenerów. W ostatnich miesiącach chińska produkcja przebiła 20 mln sztuk. Średnia dla lat 2013-2021 wynosi 10 mln. Wzrost produkcji pokazuje poniższy wykres autorstwa Hamburg Commercial Bank.

Zamówienia na kontenery

Drugim powodem jest zmniejszenie popytu. Widać to choćby w najnowszym odczycie PMI dla polskiego przemysłu. Z komentarza IHS Markit wynika, że wzrost nie wynika ze wzrostu zamówień i produkcji. Zamówienia na świecie wyhamowują. To wszystko powoduje, że korki na morzu się rozładowują.

To bardzo ważna informacja z perspektywy przemysłu. Najnowsze odczyty wskazują, że w IV kwartale, odsetek firm, które ograniczają produkcję z uwagi na brak dostaw komponentów i sprzętu, w całej UE wzrósł o 10 pp. Pod tym względem Polskie przedsiębiorstwa mają całkiem stabilną sytuację, ponieważ u nas ten odsetek wynosi „jedynie” 30%. Jedynie, ponieważ w Niemczech odsetek takich firm wynosi aż 86%. Procent firm przemysłowych, dla których brak komponentów i sprzętu ogranicza produkcję, jest widoczny na poniższym wykresie stworzonym przez ekonomistów banku PKO.

Odsetek firm, które ograniczają produkcję z uwagi na brak dostaw komponentów i sprzętu

Na szczęście poprawę już widać. Według IFO (Institute for Economic Research) niedobory surowców w Niemczech spadły.

Szoki podażowe ustają – ceny chipów spadają

Kolejną dobrą wiadomością są spadające ceny chipów. Sugerują one, że popyt na nie już nie przewyższa podaży w tak znacznym stopniu. Braki dają się we znaki szczególnie branży elektronicznej i motoryzacyjnej. Toyota zapowiedziała, że zmniejszy globalną produkcję o 40%. W lipcu w Wielkiej Brytanii wyprodukowano najmniej samochodów od 1956 roku. To wszystko pokazuje, jak wielkim problemem jest „chipageddon” (tym określeniem brytyjskie media nazywały obecną sytuację). Eksperci z AlixPartners wyliczyli, że braki układów scalonych przyczynią się do zmniejszenia globalnej produkcji samochodów o 7,7 mln. To spowoduje spadek przychodów o 210 mld dolarów. W samych Czechach z fabryk wyjedzie w tym roku o 250 tys. mniej samochodów. Popyt napędzają również kryptowaluty, a dokładniej rzecz biorąc osoby zajmujące się ich kopaniem.

Szoki podażowe ustają, Ceny chipów spadają

Szoki podażowe ustają, drewno tanieje

Obniżki cen widać także w materiałach budowlanych. Drewno jest dziś o 60% tańsze niż w maju i zbliża się do poziomów sprzed pandemii. To dobry znak pokazujący, że popyt budownictwa nie jest już tak duży.

Ceny drewna

Źródło: Macrobond

Kolejnym dobrym sygnałem są notowania surowców naturalnych w Państwie Środka. Spadają ceny węgla, żelaza czy stali. Jeżeli trend nadal będzie się utrzymywać, to może wpłynąć to na ograniczenie rekordowej inflacji producenckiej w Chinach.

Ceny wybranych surowców i produktów w Chinach

Zobacz też: Czy normalność w końcu wraca? Dobre znaki ze świata

Polecane artykuły

Back to top button