Transport publiczny

Augsburg uruchomił bezpłatną komunikację. Polskie miasta powinny to rozważyć

Jak podaje portal Miasto2077 Komunikacja miejska w Augsburgu w centrum zaczęła być bezpłatna. To pierwsze duże miasto w Niemczech, które postąpiło w taki sposób. 

Komunikacja miejska w Augsburgu zaczęła być bezpłatna

Augsburg to niemieckie miasto liczące sobie około 300 tys. mieszkańców, to mniej więcej tyle ile mają Katowice. Z kolei cały obszar aglomeracyjny ma blisko 900 tys. mieszkańców, to mniej więcej tyle ile liczy sobie aglomeracja poznańska. Miasto postanowiło wprowadzić obszarze centralnym darmową komunikację. Celem było ograniczenie ruchu samochodowego, a jednocześnie zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza.

Zobacz także: W Chełmie wprowadzono bezpłatną komunikację miejską

Historia miasta sięga 15 roku p.n.e., jednak samo miast od zawsze było uważane na innowacyjne. W 1521 roku było pierwszym ośrodkiem miejskim na świecie, gdzie zbudowano osiedle domów socjalnych, dla jak wówczas twierdzono „katolickich obywateli Augsburga znajdujących się w potrzebie”.

Teraz Augsburg po raz kolejny pokazuje się z nowoczesnej strony. Od 2020 roku po centrum można poruszać się za pomocą tramwaju i autobusu całkowicie bezpłatnie.

Wcześniej miasto Pfaffenhofen an der Ilm w Górnej Bawarii liczące sobie 24 tys. mieszkańców wprowadziło bezpłatne podróże autobusami już w grudniu 2018 roku. W rezultacie po dwóch miesiącach przeprowadzono badanie, z którego wyszło, że przez dwa tygodnie z autobusów skorzystało blisko 23 tys. pasażerów. To dwa razy więcej w stosunku do poprzednich badań.

Zobacz także: Wielkopolska gmina wprowadza darmową komunikację od 1 września

Polskie miasta również powinny rozważyć zniesienie opłat za korzystanie z komunikacji

Być może to jest rozwiązanie, które powinny rozważyć polskie miasta. Obecnie bilety pokrywają około 30 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej. Reszta jest dokładana przez samorząd. Takie rozwiązanie mogłoby się udać, gdyby nie mniejsze wpływy samorządów z tytułu podatków, co jest efektem obniżki PiT-u. To w efekcie doprowadza do obcinania kursów w komunikacji miejskiej. Przykładem jest Lublin, który zmniejsza częstotliwość na niektórych liniach. Czyli jest to działanie całkowicie odwrotne od tego, które jest pożądane. Niemniej jednak mimo wszystko takie rozwiązanie powinno być rozpatrywane w kontekście rozkorkowania polskich miast.

Komunikacja publiczna coraz droższa, ale wciąż bardziej opłacalna od auta

Polecane artykuły

Back to top button