Komentarze I Analizy

Imprezowanie bez wychodzenia z domu? Twórcy MeetClub twierdzą, że to możliwe

MeetClub ma być nowością na rynku aplikacji. To platforma, która ma ułatwić młodym ludziom przede wszystkim poznawanie nowych osób.

Filip Lamański:  Czym jest MeetClub?

Jakub Kobosko, MeetClub: MeetClub jest to aplikacja do wirtualnego imprezowania i poznawania ludzi. Narzędzie, które wprowadza nas do wirtualnego świata klubów. Narzędzie, które pozwala się dobrze bawić i poznawać ludzi bez wychodzenia z domu. A wszystko to w telefonie, w pełni bezpiecznie. Jest to jedyny unikatowy w skali świata projekt, który właśnie łączy cechy platformy social media z elementami gamingowymi. W MeetClub użytkownik tworzy własnego awatara 3D, ubiera go, stylizuje, kontaktuje się z innymi użytkownikami i poznaje ich właśnie w wirtualnych klubach. Może z nimi rozmawiać za pomocą czatów, wysyłać zdjęcia, ale nie tylko. Bierze udział w rankingach, ma możliwości także wchodzenia w dużo ciekawsze interakcje  – może np. komuś postawić „wirtualnego drinka”, który wywołuje różne ciekawe działania. Na przykład po „spożyciu” określonego drinka nad awatarem przez pewien czas wyświetla się jakiś napis – np. „macho”. Można zbierać punkty, grać w minigry i po prostu dobrze spędzać czas w „wirtualnej rzeczywistości”,

Skąd pojawił się pomysł na stworzenie tego typu rozwiązania?

MeetClub jest odpowiedzią na potrzeby życia towarzyskiego we współczesnym świecie. Pomysł narodził się z obserwacji młodych ludzi, którzy nie radzą sobie najlepiej w nawiązywaniu kontaktów. Pandemia dodała na pewno projektowi skrzydeł i przyspieszyła jego powstanie. MeetClub jest przede wszystkim kierowany do pokolenia Z. Oni szczególnie odczuli izolację społeczną, kiedy kluby się zamknęły, a oni sami nie mogli spędzić czasu z rówieśnikami, doświadczali samotności. Przed pandemią także istniał ten problem. Młodzi ludzie mają na ogół problem z nawiązywaniem kontaktów, budowaniem relacji. Są raczej nieśmiali. W zasadzie to wszyscy w dzisiejszym świecie boją się oceniania, a dzisiejszy świat jest tak bardzo skupiony wokół lajków i dobrego odbioru w Internecie.

I MeetClub ma im pomóc w poznawaniu ludzi?

MeetClub umożliwia takie interakcje, gdzie każdy może być anonimowy, nie trzeba dodawać własnego zdjęcia, by stworzyć swoją podobiznę. Jest to miejsce spotkań zbliżone do realnego świata. Miejsce, gdzie młodzi ludzie się spotykają, a wszystko jest możliwie najmocniej zbliżone do realu. To podobieństwo do realu jest z resztą efektem współpracy z kilkoma klubami w Polsce. Dzięki temu nie wychodząc z domu, możemy brać udział w imprezie, która odbywa się również w świecie rzeczywistym.

Zobacz także: Trump zyskał miliard dolarów na platformę Truth Social

A jak wyglądają interakcje z ludźmi, którzy są fizycznie w klubie i tymi w aplikacji? Czy to się jakoś przenika, czy rzeczywista impreza swoje, a wirtualna swoje?

W przyszłości planujemy rozbudowanie aplikacji o rozszerzoną rzeczywistość, jednak na tę chwilę łączymy świat wirtualny z realnym, ale w trochę inny sposób. To znaczy, przenosimy kluby, z którymi współpracujemy do aplikacji. Współpracujemy obecnie z dwoma największymi sieciami klubów w Polsce – Energy 2000 i X-Demon. Odwzorowujemy te realne kluby i implementujemy w aplikacji. W ten sposób jest to połączenie świata realnego z wirtualnym. Użytkownicy mogą poznać się w klubie wirtualnym i przejść do klubu realnego na imprezę. Osoby te widzą odległość od siebie, odległość od realnego klub. Dzięki temu mogą się umówić w aplikacji MeetClub.

W aplikacji odwzorowane zostaną nawet playlisty. Będziemy wiedzieć jaka muzyka będzie grana. Na tę chwilę nie mamy rozwiniętej rozszerzone rzeczywistości, ale mamy nadzieję, że w przyszłości uda nam się to osiągnąć.

Skoro jesteśmy przy przyszłości. Jak wyglądają Wasze plany na przyszłość? W którym kierunku będzie rozwijać się aplikacja?

W przyszłości planujemy wejść we współpracę z markami odzieżowymi. Chcemy odwzorować fizyczne ubrania w wersji wirtualnej. Tzn. idąc do sklepu, kupując koszulę, będziemy mogli zeskanować sobie kod QR i używać tej samej koszuli w aplikacji. Dzięki temu osoby, które umówią się na spotkanie w realu, nie tylko będą wiedziały, patrząc na awatara, jak wygląda dana osoba, ale także jak jest ubrana.

Czy w Waszej aplikacji liczba odwiedzin jest zbieżna z imprezami w klubach, czy jest może trochę inaczej?

Obecnie jest bardzo podobnie jak w klubie, jeśli chodzi o odwiedziny. Tzn. naszą aplikację odwiedzają ludzie przede wszystkim w piątek, sobotę, niedzielę. Więc można powiedzieć, że jest to prawie tak jak w klubach. W planach mamy także organizację eventów takich jak koncerty, czy też karaoke, które odbywałyby się także w tygodniu. Będą także wydarzenia tematyczne. Wielu młodych ludzi chciałoby się spotkać i poczuć atmosferę imprezy, jeśli nie mogą być obecni na tej w realu.

Rozumiem, że to jest bezpłatne?

Tak, aplikacja jest całkowicie darmowa. Można wydawać wirtualną walutę bez kupowania jej (choć jest również opcja zakupu). Można ją wygrać grając w dostępne w aplikacji minigry. Coinsy MeetClub, bo tak się nazywa ta waluta, można wydać np. na „drinki” w naszych wirtualnych klubach, czy też wydać je na wirtualne ubrania.

Czyli de facto, możemy grać sobie w gry, a jak nam się znudzi, obcować z innymi ludźmi nie wychodząc z aplikacji?

Zdecydowanie tak. W przyszłości chcemy rozbudować nasz wirtualny świat. Chcemy stworzyć sklepy, galerie, restauracje, które jeszcze mocniej rozbudują naszą aplikację. Na początku grudnia zostanie wprowadzona aktualizacja, która m.in. będzie zawierała jedną ulicę, przy której będą kluby. Będziemy wówczas mogli wejść do tych klubów stricte z poziomu ulicy.

Czy Facebook nie planował podobnego rozwiązania?

Tak, Facebook planuje uruchomienie swoje MetaVerse. Ale oni planują, a nasza aplikacja już jest, miała premierę w październiku. Można więc powiedzieć, że jesteśmy lepsi od Facebooka.

Czyli de facto stworzyliście aplikację, która łączy w sobie gry, imprezowanie, ale także aplikację randkową?

Zdecydowanie. Chcemy by nasi użytkownicy się poznawali. Poznawali nowych przyjaciół, drugą połówkę i wyszli na niezobowiązującą randkę.

Wspomniał Pan, że współpracujecie z Energy 2000 i X-Demon. Czy są jakieś plany na dalszą ekspansję klubową?

Aplikacja jest stworzona na cały świat, jednak obecnie współpracujemy z klubami z Polski oraz jednym z Nowego Jorku. Rozmawiamy obecnie z wieloma sieciami klubów i zainteresowanie jest bardzo duże. Szczególnie teraz, gdy znowu mówi się o pandemicznych ograniczeniach w funkcjonowaniu klubów. Na pewno będziemy poszerzać nasz wirtualny  świat o kolejne miejsca. W przyszłości chcemy pójść też o krok dalej, tj. stworzyć funkcjonalność, która pozwoli zamówić w aplikacji w danym klubie fizycznego drinka, którego odbierzemy przy barze. Chcemy też wspólnie z klubami organizować koncerty i eventy, które będą odbywać się zarówno live jak i w aplikacji. Chcemy wejść do innych krajów. W przyszłym roku planujemy wejść do Wielkiej Brytanii, Niemiec i na Ukrainę.

Aplikacja jest darmowa, a gdzie w tym wszystkim zysk?

Przychody będą generowane z dodatkowych opcji, jakie znajdują się w grze. Będą to pakiety premium i pakiety coinsów, za które będzie można kupować wirtualne wejściówki, ubrania, drinki i wszystkie elementy dostępne w aplikacji. Przede wszystkim przychody mają być z takich mikropłatności. Pakiety premium będą miały dodatkowe funkcje takie jak np. możliwość korzystania z aplikacji w trybie incognito, co jest ważne dla niektórych użytkowników. Pakiety te można kupić zarówno dla siebie, jak i dla innych użytkowników.

Ilu użytkowników ma aplikacja?

Od końca października ruszyliśmy, a mamy już 20 tys. użytkowników. Uważamy to za duży sukces, ale nie kryjemy, że mamy znacznie szerzej zakrojone plany. O MeetClub będzie jeszcze głośno.

Dziękuję za rozmowę.

Polecane artykuły

Back to top button