GospodarkaNews

Koreańscy urzędnicy masowo rzucają pracę. Wolą giełdy kryptowalut

Jak donosi Financial Times, koreańscy urzędnicy masowo opuszczają publiczną służbę, aby rozpocząć pracę na giełdach zajmujących się obrotem kryptowalut. Tamtejsze giełdy zatrudniają ich, aby zabezpieczyć się przed wprowadzaniem niekorzystnych dla nich regulacji. 

Korea Południowa reguluje handel kryptowalutami

Korea Południowa w ostatnich miesiącach wdrożyła bardzo wiele przepisów mających uregulować działanie giełd zajmujących się obrotem kryptowalut. Stosunkowo niedawno rząd wydał zezwolenie na kontynuowanie handlu kryptowalutami w wonach koreańskich jedynie 4 giełdom. Doprowadziło do tego, że dziesiątki małych i średnich firm zostało zamkniętych z dnia na dzień. 

Jednak na tym nie kończą się regulacje, jakie zamierza wprowadzić rząd Korei Południowej. W 2023 roku ma wejść w życie specjalny podatek nałożony na handel kryptowalutami. Każdy mieszkaniec tego kraju będzie musiał przekazać państwu 20 proc. zysków kapitałowych, osiągniętych ze wspomnianej działalności, przekraczających 2,5 mln koreańskich wonów (8614,23 złotych). 

Koreańscy urzędnicy masowo zmieniają pracę

Działające koreańskie giełdy kryptowalut, postanowiły zacząć się zabezpieczać przed kolejnymi niekorzystnymi regulacjami i wykorzystały lukę istniejącą w koreańskim prawie. Otóż ustawa o etyce w służbie publicznej zakazuje odchodzącym na emeryturę albo rezygnującym z pracy, wysokich rangą koreańskim urzędnikom pracować w danych sektorach gospodarki. Jednak dotyczy to jedynie funkcjonariuszy wysokich rangą. Urzędnicy średniego i niskiego szczebla mogą pracować po odejściu ze służby, gdzie chcą. 

Giełdy postanowiły wykorzystać tę lukę prawną i zaczęły płacić spore pieniądze koreańskim urzędnikom chcącym się przebranżowić. Taktyka zastosowana przez te firmy okazała się niezwykle skuteczna. Ostatnio funkcjonariusz średniego szczebla z Financial Services Commission, dołączył do giełdy Bithumb. Co więcej, przedsiębiorstwa te zaczęły zatrudniać nawet byłych urzędników. Jak poinformował członek koreańskiego zarządu ds. kryptowalut:

Dziesiątki byłych koreańskich urzędników publicznych między innymi policjanci, urzędnicy Financial Services Commission / Financial Supervisory Service, doradcy ustawodawców i pracownicy prokuratury w ostatnich latach dołączyło do giełd kryptowalutowych.

Strategia koreańskich giełd przynosi pierwsze efekty

Jak zaznaczył właściciel giełdy kryptowalut Lee Chul-yi duzi gracze postępują tak, gdyż chcą wpłynąć na działanie koreańskich regulatorów. Giełdom zależy na tym, aby aktualni koreańscy urzędnicy wiedzieli, że jeśli będą podejmować korzystne dla nich decyzje, w przyszłości zostaną oni za to sowicie wynagrodzeni. 

Co warto zaznaczyć, taktyka ta zdaje się już teraz przynosić efekty. Opisany na początku artykułu podatek miał wejść w życiu na początku następnego roku. Jednak w listopadzie Zgromadzenie Narodowe postanowiło przełożyć jego wprowadzenie na 2023 rok. 

Zobacz także: Kto sprzeda Polakom atom – Korea, USA czy Francja?

 

Polecane artykuły

Back to top button