Polska

Ceny żywności na świecie poszybują w górę

Globalne dane i nieprzyjazne warunki pogodowe spowodują, że ceny żywności na świecie mogą znacznie zdrożeć. Drożej będzie także w restauracjach, które zgłaszają problemy ze znalezieniem pracowników.

Ceny żywności na świecie poszybują w górę

W kwietniu pisaliśmy, że inflacja przebije 4% i kilka dni później GUS poinformował, że wyniosła ona 4,3%. Dziś piszemy o cenach żywności, które także w ciągu najbliższych miesięcy mogą wzrosnąć.

Indeks cen żywności FAO (FFPI) jest miarą miesięcznej zmiany międzynarodowych cen koszyka dóbr żywnościowych. Składa się ze średniej z pięciu indeksów cen grup towarowych ważonych średnimi udziałami eksportu każdej z grup w latach 2014-2016.

Zobacz także: Inflacja w najbliższych miesiącach mocno przyspieszy [ANALIZA]

Wskaźnik cen żywności FAO (FFPI) wyniósł średnio 120,9 punktu w kwietniu 2021 r. (średnia z lat 2014-2016 to 100 pkt). To o 2,0 punkty (1,7%) więcej niż w marcu i aż o 28,4 punktu (30,8%) więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Wzrost ten był jedenastym z rzędu miesięcznym wzrostem wartości FFPI do najwyższego poziomu od maja 2014 r. Kwietniowy wzrost był wynikiem silnych wzrostów cen cukru, a następnie olejów, mięsa, nabiału i zbóż.

Obecny wzrost jest zdecydowanie najwyższy od lat. W ciągu ostatnich 5 lat ceny były poniżej średniego poziomu z lat 2014-16, ale od początku pandemii, zaczęły one szybować w górę. Jeszcze na początku zeszłego roku, ceny  żywności osiągnęły poziom 90% cen z lat 2014-16, ale obecnie stanowią już ponad 120%. Wzrost prezentuje poniższa grafika.

Dlaczego ceny żywności na świecie będą rosły?

Co napędza wzrost cen żywności? Przede wszystkim ceny olejów roślinnych. Wskaźnik cen oleju roślinnego FAO wyniósł  w kwietniu 162 pkt, co oznacza wzrost o 2,9 pkt w ciągu miesiąca. Indeks jest napędzany wzrostem notowań oleju sojowego, rzepakowego i palmowego, który z nawiązką zrównoważył niższe wartości oleju słonecznikowego. Międzynarodowe ceny oleju palmowego nadal rosły w kwietniu w związku z obawami o wolniejszy niż oczekiwano wzrost produkcji w głównych krajach eksportujących. Wartości oleju sojowego i rzepakowego również wzrosły, czemu sprzyjał odpowiednio silny globalny popyt oraz przedłużające się ograniczenia podaży na świecie.

Zobacz także: Globalne ceny żywności dynamicznie rosną

Rosną też ceny zbóż i nabiału. Wskaźnik cen produktów mlecznych wyniósł w kwietniu 118,9 pkt, co oznacza wzrost o 1,4 punktu (1,2%) od marca, rosnąć jedenasty miesiąc z rzędu i podnosząc go o 24,1 procent powyżej wartości sprzed roku. W kwietniu notowania masła wzrosły, czemu sprzyjał silny popyt importowy z Azji, pomimo słabszego popytu wewnętrznego w Europie. Ceny odtłuszczonego mleka w proszku wzrosły ze względu na wysoki popyt importowy z Azji Wschodniej, częściowo spowodowany obawami dotyczącymi potencjalnych opóźnień w dostawach. Ceny sera wzrosły również ze względu na wysoki popyt z Azji, przy niższej niż oczekiwano produkcji w Europie i sezonowo malejących dostawach z Oceanii. Z kolei notowania pełnego mleka w proszku nieznacznie spadły, odzwierciedlając niższy popyt.

Zboża drożeję w zastraszająco szybkim tempie

Wskaźnik cen zbóż wyniósł w kwietniu 125,1 pkt, co oznacza wzrost o 1,5 punktu (1,2 procent) od marca, wznawiając swój wzrost po krótkotrwałym miesięcznym spadku w marcu i wyniósł 25,8 punktu (26,0 procent) powyżej poziomu z kwietnia 2020 roku. Presja na wzrost wynikająca z mniejszych niż przewidywano zasiewów w Stanach Zjednoczonych oraz obawy o warunki upraw w Argentynie, Brazylii spowodowały wzrost cen kukurydzy o 5,7% w kwietniu. Przy ogólnym ograniczeniu dostaw kukurydzy, oprócz stałego silnego popytu, ceny kukurydzy były o 66,7% wyższe niż ich wartości rok wcześniej i pozostają na najwyższym poziomie od połowy 2013 r. Międzynarodowe ceny pszenicy były generalnie stabilne w kwietniu, pozostając ponad 17 procent powyżej wartości z kwietnia 2020 roku. Z kolei międzynarodowe ceny ryżu ponownie spadły w kwietniu, głównie w wyniku zmian kursów walut i powolnej działalności handlowej, przy utrzymujących się ograniczeniach logistycznych i kosztach transportu, które nadal utrudniają zawieranie nowych transakcji.

Tegoroczny kwiecień był najzimniejszym od 24 lat

Prócz trendów globalnych, wpływ mają też te lokalne. Tegoroczny kwiecień był najzimniejszym od 24 lat, ale nie tylko u nas było chłodno. Wyjątkowo niskie temperatury panowały także w krajach Europy Zachodniej, od Wysp Brytyjskich po Niemcy. W Wielkiej Brytanii to najzimniejszy kwiecień od ok. 100 lat, a w Niemczech od 40. To spowodowało, że ceny niektórych owoców mogą wzrosnąć. Zimny kwiecień, był szczególnie dotkliwy dla polskich plantatorów. Niskie temperatury i rosnąca na rynku emisji CO2 bańka spekulacyjna, może przyczynić się do wzrostu cen owoców i nabiału. Może to niektórych zdziwić, ale rolnictwo jest bardziej zależne od cen prądu niż przemysł. W czasie gdy w przemyśle udział prądu w kosztach produkcji wynosi 2%, to w rolnictwie jest to aż 12%. Do najbardziej energochłonnych zalicza się produkcja świeżych owoców i warzyw. W branży mleczarskiej rachunki za prąd odpowiadają za 20% kosztów.

Efekt wzrostu widać już teraz. Cena za kilogram truskawek, jest dużo wyższa niż rok temu i wynosi teraz nawet 30 zł.

Przyzwyczailiśmy się, że truskawki polowe pojawiają się mniej więcej w połowie maja. Tym razem trzeba będzie jednak uzbroić się w cierpliwość, ponieważ zaczęliśmy miesiąc, a jeszcze nie było choćby jednego ciepłego dnia. To nie sprzyja wegetacji. Dlatego truskawki spoza tuneli pojawią się najprawdopodobniej dopiero na początku czerwca, opóźnić mogą się również inne owoce – komentuje Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW).

Radosław Ditrich

Na rynku uprawnień do emisji CO2 może tworzyć się bańka cenowa

Polecane artykuły

Back to top button