Gospodarka

Meksyk: Ponad 4 na 10 osób żyje w ubóstwie. Jak zwalczyć ten problem?

Meksyk jest krajem, którym od lat zmaga się z wykluczeniem społecznym oraz ubóstwem. Pandemia COVID-19 nasiliła ten problem. Poziom ubóstwa w Meksyku wzrósł w tym czasie, a rząd szuka ratunku w programach społecznych.

Kto i jak mierzy wskaźnik ubóstwa w Meksyku?

Z danych Meksykańskiej Rady Oceny Polityki Rozwoju Społecznego (CONEVAL) wynika, że przed pandemią COVID-19 wskaźnik ubóstwa wynosił 41,9 proc. (2018). Poziom ubóstwa według metodologii CONEVAL mierzony jest [oprócz dochodu] poprzez sześć wskaźników: luka edukacyjna, dostęp do usług zdrowotnych, dostęp do zabezpieczenia społecznego, dostęp do żywności, jakość i powierzchnia mieszkań oraz dostęp do podstawowych usług mieszkaniowych.

Jak wskazuje MFW, mimo że poziom powyższych wskaźników w okresie 2008-2018 uległ poprawie, wciąż ich wartości są niezadowalające. Odzwierciedleniem tego jest wysokie wykluczenie społeczne oraz ubóstwo. Mianowicie 57,3 proc. osób nie miało dostępu do zabezpieczenia społecznego. Natomiast 20,4 proc. populacji meksykańskiej nie było w stanie zaspokoić swoich potrzeb żywieniowych w wyniku braku dostępu do żywności. Niestety można wyliczać dalej. Aż 16,2 proc. nie miało dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej, z kolei 20,4 proc. pozostawało w tyle w zakresie edukacji.

Ubóstwo w Meksyku. Skąd, gdzie i dlaczego?

Jakim „cudem” szesnasta gospodarka pod względem bogactwa narodowego (mierzonego wskaźnikiem PKB) zmaga się z takimi trudnościami w zakresie wielowymiarowego ubóstwa? Odpowiedzi należy szukać w nierównościach. I to nie tylko dochodowych.

Jednak i tak analizę przyczyn tak wysokiego ubóstwa należy zacząć pierw od nierówności dochodowych. Po pierwsze według danych z 2015 r., 1 proc. ludności skupiał aż 39 proc. bogactwa narodowego. Idąc dalej, ok. połowa ludności należy do najniżej warstwy społecznej. Ponadto Meksyk w ostatnich latach generował relatywnie niski wzrost gospodarczy (od 1 do 3 proc.), który i tak przechwytywany był przez tzw. górny decyl (10 proc. najbogatszych).

Jak się okazuje wynagrodzenia w okresie 1994-2012 wzrosły zaledwie o 2,3 proc. Obecnie według danych TradingEconomics przeciętne dzienne wynagrodzenie to 438,56 MXN (peso meksykańskie), natomiast płaca minimalna to 141,7 MXN. W przeliczeniu na PLN jest to kolejno 87,7 zł oraz 28,3 zł. Przy obecnie najwyższej inflacji od 20 lat w Meksyku (7,36 proc.) siła nabywcza najuboższych systematycznie spada, co nasila nierówności dochodowe.

Pokłosiem nierówności dochodowych są nierówności edukacyjne. Najbogatsza część społeczeństwa jest w stanie zapewnić sobie stały i odpowiedni dostęp do wysokiej jakości edukacji. Problem z tym mają jednak osoby biedniejsze oraz ubogie. Świadczy o tym opisany już powyżej wskaźnik osób, które nie mają dostępu do edukacji.

Dodatkowo Meksyk także zmaga się z tzw. klątwą surowcową. Bogate kraje chętnie inwestują w tym kraju, aby wykorzystywać dostępne złoża surowców naturalnych, m.in. ropy, gazu oraz rud żelaza. Nie przekłada się to jednak na rozwój gospodarczy Meksyku. Bowiem korzyści z inwestycji zagranicznych mają jedynie grupy zamożne.

Zobacz także: Recesja w Meksyku coraz bardziej prawdopodobna. Prezydent zaprzecza

Poziom ubóstwa w Meksyku wzrósł w czasie pandemii

Z danych CONEVAL wynika, że poziom ubóstwa w Meksyku w okresie 2018-2020 wzrósł z poziomu 41,9 proc. do 43,9 proc. W związku z powyższym liczba osób żyjących w ubóstwie wzrosła z 51,9 mln do 55,7 mln. Powyższe dane wyglądają poważnie i bardzo niepokojąco. Jak wskazuje CONEVAL sytuacja dotycząca biedy oraz wykluczenia społecznego mogłaby być jeszcze gorsza, gdyby nie transfery społeczne uruchomione przez rząd. Według wyliczeń tej instytucji wówczas 45,9 proc. populacji Meksyku znalazłoby się poniżej granicy ubóstwa. Zatem działania rządu pozwoliły nie popaść w ubóstwo kolejnym 2,5 mln osobom.

Wskaźnik mierzący poziom ubóstwa według metodologii CONEVAL, który został najbardziej naruszony poprzez COVID-19  to dostęp do usług zdrowotnych. Mianowicie wskaźnik braku dostępu do opieki zdrowotnej wzrósł aż o 12 pkt procentowych. Obecnie jest to blisko 1/3 Meksykanów.

Zobacz także: Kolej łącząca Meksyk, USA i Kanadę staje się faktem. Rekordowy koszt

Należy wciąż zwiększać wydatki na programy społeczne — doradza MFW

Według analizy MFW rząd meksykański od 2018 r. realizuje politykę wsparcia socjalnego. Pomiędzy 2018 a 2019 r. wydatki na pomoc społeczną zwiększyły się z 1,8 proc. PKB do 2,1 proc. PKB. Wydatki te związane były w szczególności z programem zwiększającym emerytury socjalne oraz polepszającym jakość edukacji.

Ponadto [jak wylicza MFW] władza Meksyku odpowiednio zareagowała w czasie pandemii, zwiększając wydatki na zdrowie i wsparcie dla gospodarstw domowych o 0,7 proc. PKB. Pozwoliło to złagodzić skutki pandemii w aspekcie zatrudnienia, sprzedaży detalicznej oraz poziomu ubóstwa.

Niemniej jednak Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaleca rządowi Meksyku zwiększenie wydatków socjalnych. Po pierwsze poprzez lepsze i wyższe ściąganie podatków (likwidacja szarej strefy) oraz reformy podatkowe (MFW nie podaje konkretów, ale może chodzić o większą progresję opodatkowania). Bowiem priorytetem powinno być zmniejszenie dysproporcji społeczno-ekonomicznych oraz ożywienie gospodarcze, na którym korzysta całe społeczeństwo.

Jak szacuje MFW, w średnim okresie reformy podatkowe pozwoliłyby sfinansować wydatki na programy społeczne, edukację oraz opiekę zdrowotną w wysokości 2 proc. PKB. Z kolei na infrastrukturę oraz inwestycje publiczne w wysokości 1 proc. PKB.

Zobacz także: Gospodarka Meksyku odbudowuje się po pandemii

Polecane artykuły

Back to top button