EuropaGospodarkaNews

Inflacja w Europie Zachodniej przyśpiesza. Czy rosyjska inwazja zmieni plany EBC?

Inflacja w Europie Zachodniej przyśpieszyła. W samej Hiszpanii w lutym wzrost cen wyniósł 7,4 proc. rok do roku, czyli był wyższy w stosunku do stycznia o 1,3 pkt proc. Z kolei w Niemczech inflacja osiągnęła poziom 5,5 proc., a ekonomiści przewidywali, że nie przebije ona 5,4 proc. Co warto zaznaczyć, wzrosty te zostały głównie spowodowane rosyjską inwazją, która doprowadziła do podniesienia cen energii. 

Inflacja w Europie Zachodniej przyśpieszyła

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, inflacja w Europie Zachodniej w lutym przyśpieszyła. Wskaźnik inflacji HICP wyniósł w Niemczech w tym miesiącu 5,5 proc. rok do roku. Z kolei konsensus rynkowy zakładał, że wzrost cen będzie o 0,1 pkt proc. mniejszy. Ponadto krajowy wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł do 5,1 proc., osiągając tym samym najwyższą wartość od prawie 30 lat.

Inflacja w Europie Zachodniej

Zobacz także: Rosyjska agresja sprawi, że inflacja w Polsce przebije 10%

Z kolei inflacja w Hiszpanii w ciągu jednego miesiąca wzrosła o 1,3 pkt proc. i osiągnęła w lutym 7,4 proc. rok do roku. Co ciekawe ekonomiści w tym kraju zostali mocniej zaskoczeni niż w Niemczech. Otóż spodziewali się oni, że wzrost cen wyniesie 6,8 proc. 

Co warto zaznaczyć, inflacja w Europie Zachodniej przyśpieszyła głównie za sprawą rosyjskiej inwazji. Doprowadziła ona do tego, że podaż ropy na światowych rynkach spadła, a jej cena wzrosła. Baryłka ropy Brent już teraz kosztuje ponad 110 dolarów, a przed rosyjską agresją, ekonomiści nie byli przekonani, że jej cena przebije 100 dolarów. Co więcej, gaz również znacznie podrożał. Spowodowało to, że ceny energii w Europie znacznie wzrosły. W Niemczech w lutym były one wyższe rok do roku o 22,5 proc. Z kolei w Hiszpanii za 4,4 pkt proc. obecnej inflacji odpowiada drożejąca energia i żywność. 

Zobacz także: Rynki towarowe pogrążyły się w chaosie ze względu na rosyjską agresję

Co zrobi EBC?

Wzrost inflacji w Europie Zachodniej, głównie napędzany rosnącymi cenami energii, spowodował, że Europejski Bank Centralny (EBC) znalazł się w trudnej sytuacji. Już od jakiegoś czasu zapowiadał on, że będzie zacieśniał politykę monetarną. Jednakże podnoszenie stóp procentowych w momencie, w którym gospodarki państw należących do strefy euro zmagają się z wieloma problemami, prawdopodobnie doprowadziłby do wybuchu poważnej recesji. 

Z tego powodu urzędnicy EBC zasygnalizowali, że opóźnią oni normalizację polityki pieniężnej. Oznacza to, że podwyżka stóp procentowych w strefie euro raczej nie będzie miała miejsca w tym roku. Według analityków najprawdopodobniej dojdzie do niej na początku 2023 roku. Choć, warto zaznaczyć, że na razie EBC dalej zamierza zakończyć program skupu obligacji pod koniec marca bieżącego roku. 

Zachodnie sankcje sieją spustoszenie. Gospodarkę Rosji czeka zagłada

Polecane artykuły

Back to top button