Azja i OceaniaGospodarkaNews

Kryzys gospodarczy w Sri Lance staje się coraz bardziej poważny. Państwo niedługo zbankrutuje

Kryzys gospodarczy w Sri Lance z każdym miesiącem staje się coraz bardziej poważny. Mieszkańcy tego państwa aktualnie mają problemy z kupnem podstawowych dóbr takich jak paliwo czy żywność. Z kolei inflacja w lutym osiągnęła historycznie wysoki poziom. Co więcej, rezerwy walutowe tamtejszego banku centralnego w ciągu ostatnich trzech miesięcy spadały, pomimo wielu działań rządu. Ich zasób skurczył się tak mocno, iż bank centralny zaprzestał obrony kursu lankijskiej rupii i zdewaluował jej wartość w stosunku do dolara o ponad 12 proc. Do tego niski poziom rezerw walutowych najpewniej przyczyni się do tego, iż Sri Lanka w tym roku zbankrutuje. 

Kryzys gospodarczy w Sri Lance staje się coraz bardziej poważny

Kryzys gospodarczy w Sri Lance z każdym miesiącem staje się coraz większym problemem dla mieszkańców tego kraju. Obecnie zmagają się oni z niedoborami żywności i paliwa. Do tego na terenie tego państwa coraz częściej mają miejsce przerwy w dostawach prądu. Co więcej, w ostatnich miesiącach inflacja w Sri Lance przyśpieszyła. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, w lutym ceny były wyższe rok do roku o 15,1 proc. Ostatni raz inflacja była tam tak wysoka, gdy doszło do wybuchu kryzysu finansowego w 2008 roku.

Inflacja r/r w Sri Lance

inflacja w Sri Lance

Zobacz także: Sri Lanka zamyka rafinerię ropy naftowej przez niedobór dolarów

Co więcej, zapewne niedługo inflacja w Sri Lance jeszcze przyśpieszy, gdyż tamtejszy bank centralny zrezygnował z obrony kursu lankijskiej rupii. Dotychczas utrzymywał on cenę dolara wyrażoną w krajowej walucie w przedziale 201-203. Jednakże, jak donosi portal Al Jazeera zadecydował on, iż ze względu na kurczące się rezerwy walutowe, dolar będzie kosztował 230 rupii. Oznacza to, że zdewaluował on wartość krajowej waluty o ponad 12 proc. Taka dewaluacja z pewnością doprowadzi do przyśpieszenia inflacji, gdyż import zdrożeje. 

Sri Lance grozi bankructwo

Choć warto zaznaczyć, że kryzys w Sir Lance może stać się w najbliższym czasie jeszcze poważniejszy, gdyż państwo to najprawdopodobniej niedługo zbankrutuje. W lutym rezerwy walutowe tego kraju wyniosły jedynie 2,31 mld dolarów. Z kolei w tym roku państwo to musi spłacić ponad 7 mld dolarów długów. Ponadto już w lipcu musi ono przekazać właścicielom obligacji ponad 1 mld dolarów. 

Zobacz także: Gospodarka Sri Lanki jest w kryzysie. Kraj próbuje spłacić zadłużenie

Analitycy wskazują, że raczej tamtejszy rząd nie uzyska wymaganych przez wierzycieli środków. Zwłaszcza że już wcześniej podjął on wiele działań mających na celu zwiększyć posiadane rezerwy walutowe. Tamtejsza władza postanowiła między innymi rozpocząć wyprzedaż aktywów należących do państwa. Bank centralny Sri Lanki wyprzedał ponad połowę posiadanych rezerw złota za 500 milionów dolarów. Do tego rząd nałożył dodatkowe regulacje na banki. Otóż pod koniec zeszłorocznego grudnia ustanowił on, że każdy komercyjny bank ma obowiązek odsprzedawać co tydzień 25 proc. wszystkich należących do niego rezerw walutowych bankowi centralnemu. Jednakże mimo tych wszystkich działań rezerwy walutowe dalej spadały. Ponadto, warto zaznaczyć, że dotychczasowi główni pożyczkodawcy Sri Lanki, Chiny i Indie, są obecnie stosunkowo niechętne do udzielania temu państwu kolejnych pożyczek. 

Prezydent Sri Lanki wzywa obywateli do wysyłania pieniędzy do kraju

Polecane artykuły

Back to top button