EuropaNieruchomości

Niemieckie budownictwo mieszkaniowe pogłębia się w kryzysie. Dojdzie do załamania rynku?

Według niemieckich stowarzyszeń branżowych niemieckie budownictwo mieszkaniowe jest na skraju załamania. Kryzys wywołany przez pandemię pogłębiła wojna w Ukrainie i blokada Szanghaju. Budownictwo w Niemczech przeżywa bardzo trudny okres. 

Budownictwo w Niemczech na skraju załamania

Kryzys w niemieckim budownictwie mieszkaniowym wynika w dużej mierze z gwałtownego wzrostu kosztów oraz braku materiałów budowlanych. Ceny komponentów rosną skokowo, dlatego koszty nowych inwestycji są nieprzewidywalne zarówno dla deweloperów, jak i podwykonawców. Jak podaje Berliner Zeitung, cytując rzecznika Głównego Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Budowlanego, 80% firm zmaga się z wąskimi gardłami w dostawach. 86% spółdzielni mieszkaniowych i firm mieszkaniowych negatywnie ocenia perspektywy rozpoczęcia nowej budowy. Z tej przyczyny 60% dąży do opóźnienia nowych projektów w branży budowlanej.

Zobacz także: Berlin wykupi tysiące mieszkań, by uczynić życie w stolicy tańszym

Berliner Zeitung przywołuje badanie Głównego Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Budowlanego, w którym 90% firm narzeka na wzrost cen. Dochodzi do sytuacji, gdy dostawcy podają wyłącznie ceny dzienne lub nie podają żadnych cen. Według rzecznika państwowego stowarzyszenia bawarskich przedsiębiorców budowlanych w Monachium:

To sytuacja, jakiej nigdy wcześniej nie mieliśmy. Mamy ogromną falę zamówień, a jednocześnie brakuje surowców. Co osiem tygodni mamy ogromny wzrost cen.

Presja wywierana na niemieckie firmy budowlane

W przypadku większych firm budowlanych ceny ustalane są w kontraktach, jeszcze przed rozpoczęciem realizacji danego projektu. Jednak tak dynamiczny wzrost cen naraża deweloperów na ogromne straty. Aby uniknąć podobnej sytuacji, obecnie wiele firm tymczasowo nie ubiega się o nowe zamówienia. Aktualnie 30% firm zrezygnowało ze składania ofert. Według ekspertów rekordowe wyniki za 2021 rok mają się nijak do obecnej sytuacji dotyczącej realizacji projektów, a załamanie na rynku może nadejść już w 2023 roku. Co więcej, problem nie dotyczy wyłącznie budownictwa mieszkaniowego, ale również infrastruktury lądowej, w tym dróg, tuneli czy linii kolejowych.

Zobacz także: Rekordowe zapotrzebowanie na magazyny utrzymuje się! Więcej w UE budują tylko Niemcy

Rząd chce rozwiązać problem za pomocą tzw. klauzul eskalacji cen, które mają umożliwić podwyższenie cen firmom budowlanym nawet po wcześniejszym podpisaniu umowy. Działania te mają nie dopuścić do załamania się rynku. Jednak najnowsze wiadomości z Azji dotyczące blokady Szanghaju, w tym największego portu kontenerowego świata jeszcze bardziej naruszą łańcuchy dostaw, tworząc bezpośrednie zagrożenie dla niemieckiej branży budowlanej.

PIE: Niemiecka gospodarka poniesie znaczne straty, jeśli konflikt obejmie teren UE

Polecane artykuły

Back to top button