NieruchomościUSA

Koniec przedmieść? Nadchodzi rewolucja na amerykańskim rynku nieruchomości

Wiele wskazuje na to, że w Stanach Zjednoczonych zbliża się rewolucja mieszkaniowa. Mówi się również, że nadchodzi koniec słynnego amerykańskiego przedmieścia. Dowodem na to jest wzrost liczby ADU. To jeden z pomysłów na to, jak rozwiązać problem braku mieszkań w wybranych stanach. 

ADU – nowy wymiar amerykańskiego snu?

Amerykańskie przedmieścia to jeden ze sposobów na planowanie miast. To również symboliczny konstrukt, który oznaczał niejako oddzielenie się od biedniejszej warstwy społeczeństwa. Działanie to było często wynikiem kwestii podziału społeczeństwa ze względu na kolor skóry.

Popularność ADU (ang. Accessory Dwelling Units), zwanych również dodatkowymi jednostkami mieszkalnymi, dynamicznie rośnie. Termin można przetłumaczyć również jako „mieszkanie z akcesoriami” lub po prostu drugorzędną jednostkę mieszkaniową na działce mieszkalnej jednorodzinnej. W Polsce najbardziej adekwatną nazwą byłaby raczej „przybudówka”.

Podobnie jak większość stanów, Kalifornia na początku XX wieku zakazała budowy mieszkań, w tym ADU, w większości dzielnic mieszkaniowych. Skończyło się to nasileniem segregacji, a obecnie jest pośrednią przyczyną braku ponad miliona mieszkań. Do niedawna budowa mieszkań była nielegalna od 75% do 94% obszarów mieszkalnych w miastach takich jak Los Angeles czy San Jose. W 2016 roku zalegalizowano jednak ADU.

Od 2016 roku na rynku dopuszczono do użytku 60 tys. takich obiektów tylko w Golden State. Jednak to dopiero początek, gdyż kolejne stany również legalizują ADU w odpowiedzi na pogłębiający się kryzys na rynku nieruchomości. Ich popularność nazywana jest również hiperlokalnym boomem budowlanym, który według amerykańskich mediów może być początkiem końca słynnych przedmieść i niejako odwróceniem trendu amerykańskiego snu zakładającego ucieczkę z zatłoczonego centrum.

Zobacz także: Ceny domów w USA spadają po raz pierwszy od 2012 roku! Największe jak dotąd spowolnienie

Po zalegalizowaniu ADU rynek zareagował natychmiastowo. Od 2016 do 2021 roku liczba jednostek wzrosła o 1421%. Poza 2020 rokiem, co jest wynikiem pandemii COVID-19, pozwolenia na ADU rosły od 42 do 76% każdego roku, począwszy od 2016 i jest raczej mało prawdopodobne, aby wzrost ten zwolnił w najbliższym czasie. Niemalże każdy, kto dysponuje działką na własność decyduje się na dobudowanie jednostki lub zagospodarowanie tej istniejącej. Pozwala to na wynajmowanie obiektu innej rodzinie, co stanowi dodatkowy dochód. Z uwagi na małą podaż mieszkań oraz wysokie ceny, szczególnie w Kalifornii popyt jest ogromny. Aby zobrazować skalę zjawiska, w minionym roku ADU było 1 na 7 domów prawnie „dozwolonych” w Kalifornii. Dynamikę wzrostu dla tego stanu pokazuje również poniższy wykres.

Atlantic

Boom był jeszcze wyraźniejszy w samym Los Angeles. Liczba wydanych zezwoleń na ADU w Los Angeles wzrosła z 80 w 2016 roku do 5064 w 2021 roku, co jest wzrostem o 6230%. Obecnie 1 na 4 domy wybudowane w ubiegłym roku w mieście to ADU.

Atlantic

Zobacz także: W USA powstaje „korytarz czystego frachtu”. W projekt zaangażowani są liderzy branży logistycznej

Jak rozwiązać problem braku mieszkań?

ADU nie przybiera wyłącznie jednej formy. Może to być tzw. przybudówka, niewielki domek na działce, czy sutereny. Dla wielu amerykańskich rodzin to jedyny sposób na radzenie sobie z kryzysem mieszkaniowym, a zmiana prawa została odebrana ze sporą ulgą. Standard takich nieruchomości jest zazwyczaj niski, dlatego decydują się na nie osoby, które nie radzą sobie ze spłatą kredytu hipotecznego lub innymi długami, w tym medycznymi (Więcej: Prawie połowa Amerykanów ma długi medyczne. Co czwarty młody obywatel nie płaci czynszu z powodu zadłużenia). Dla wielu obywateli to jedyna szansa na własny kąt.

Niemniej jednak same domki na podwórku lub zagospodarowane piwnice nie rozwiążą kryzysu mieszkaniowego, lecz mogą go tymczasowo zahamować. Wymagane są konkretne zmiany w prawie, aby zapanować nad kryzysową sytuacją w Kalifornii. Mówi się, że jeśli problem zostanie uregulowany tam, podobnym śladem pójdą również inne stany. Warto zaznaczyć, że w minionym tygodniu gubernator stanu Kalifornia podpisał nowelizację ustawy, według której przestrzeń mieszkalna może być zagospodarowana w witrynach, w których obecnie znajdują się zdewastowane centra handlowe i na wpół puste biura. Potencjalnie ma to się przyczynić do powstania 2,4 miliona mieszkań.

Kryzys na rynku nieruchomości – przewidywanie na podstawie cykli

Polecane artykuły

Back to top button