Polska

Co druga osoba w Polsce umiera z powodu palenia, nadmiernego picia i braku aktywności fizycznej

Polski system ochrony zdrowia od lat boryka się z problemem niskiego finansowania ze środków publicznych. Choć pandemia potwierdziła, że istnieje bezprecedensowa potrzeba zwiększenia wydatków publicznych w obszarze zdrowia, to warto zaznaczyć, że blisko połowa wszystkich zgonów w Polsce wynika z czynników behawioralnych, takich jak palenie tytoniu, nadmierne picie alkoholu czy brak aktywności fizycznej. Wymiernym tego efektem jest kulejący system opieki zdrowotnej. Istnieje, więc potrzeba pewnej przemiany kultury społecznej w kierunku zdrowego i aktywnego trybu życia, co odciąży system ochrony zdrowia w Polsce i pozwoli zbudować bardziej zdrowe, a co za tym idzie szczęśliwe społeczeństwo. 

Artykuł opiera się w sporej mierze na dokumencie OECD Polska: Profil systemu ochrony zdrowia 2021, który został opublikowany w styczniu bieżącego roku. Dane i informacje w raporcie opierają się na danych dostępnych w sierpniu 2021 r. Część wykresów wykorzystanych w niniejszym tekście dotyczy 2019 r. (głównie dlatego, że rok pandemiczny zaburzył reprezentatywność i standardowość danych, a dane za 2021 r. są niekompletne), jednak nie przeszkadza to w wysuwaniu wniosków i spostrzeżeń aktualnych również dziś.

Połowa Polaków umiera z powodu palenia, pica i braku aktywności

Blisko połowa wszystkich zgonów w Polsce wynika z czynników behawioralnych, takich jak palenie tytoniu, epizodyczne nadmierne picie alkoholu, nieprawidłowa dieta i brak aktywności fizycznej.

W 2019 roku co piąta osoba w Polsce umierała z powodu spożywania tytoniu (bezpośrednio i biernie). Podobnie jedna piąta wszystkich zgonów była spowodowana nieprawidłową dietą. Nadmierne spożywanie alkoholu przyczyniło się do 6% zgonów, natomiast niska aktywność fizyczna do 2%. Umieralność z powodu tytoniu i złej diety przekraczała odsetek dla całej UE (20% wobec 17% w obu przypadkach). Choć w przypadku spożycia alkoholu odsetek zgonów jest taki sam, jak w UE to Zatoński i inn. (2021) wskazują na wzrost tego odsetka we wszystkich grupach wiekowych zarówno u mężczyzn, jak i kobiet w Polsce od początku XXI wieku.

Źródło: OECD (2022), Polska: Profil systemu ochrony zdrowia 2021

Zobacz także: Minister Zdrowia: szpitale w Polsce wracają do leczenia innych chorób

Zanieczyszczenie powietrza prowadzi do 30 tys. zgonów rocznie

Zanieczyszczenie powietrza pyłem drobnym i narażenie na działanie ozonu przyczyniło się do 8% wszystkich zgonów w 2019 r. wobec 4% w UE. Aż 30 tys. ludzi rocznie umiera tylko z tego powodu. To twarde dane wskazujące na pożądany kierunek polityki państwa, która musi kłaść większy nacisk na ograniczanie emisji CO2 w gospodarce. Choć wiele mówi się o wymiarze ekonomicznym transformacji energetycznej (niższe koszty energii w długim okresie), to wymiar zdrowotny wydaje się mieć jeszcze większe znaczenie. W sumie behawioralne i środowiskowe czynniki odpowiadały za 56 proc. zgonów w Polsce (2019 r.).

Spożycie alkoholu w Polsce wyższe niż w UE

Choć spożycie alkoholu odpowiada za relatywnie niewielką liczbę zgonów w Polsce, to niepokoić może fakt, iż jest to substancja coraz częściej konsumowana przez społeczeństwo. Od 2012 r. średnie spożycie alkoholu jest wyższe niż średnia UE i sukcesywnie wzrastało w okresie 2016-2019. W 2019 roku przeciętny dorosły Polak (+18) wypijał 11,0 litrów czystego alkoholu wobec 10,1 litra w UE. Jednocześnie odsetek 15-latków deklarujących upicie się więcej niż raz spadł z 26% w 2014 r. do 19% w 2018 r.

Spożycie tytoniu w Polsce

Wskaźnik palenia tytoniu wśród osób dorosłych spadł w ciągu ostatnich dwudziestu lat, ale utrzymuje się powyżej średniej UE – czytamy w raporcie OECD

W 2019 r. nadal 19,8% dorosłych w Polsce codziennie sięgało po papierosa wobec średniej UE na poziomie 19,5%. Jedną z bolączek zdrowia publicznego jest rosnąca popularność spożywania tytoniu wśród nastolatków. Choć w 2018 r. palenie papierosów wśród niepełnoletnich spadło do poziomu średniej UE, to coraz bardziej popularny staje się zamiennik, czyli tzw. e-papieros. Aż 33% osób w wieku 15-16 zadeklarowało, że paliło e-papierosy w 2019 r., co jest ponad dwukrotnie większym wskaźnikiem niż średnia UE – 14%.

Wskaźniki otyłości rosną powoli, ale nieprzerwanie

W Polsce narasta także problem otyłości, którego nie można bagatelizować. Ok. 18,5% dorosłych było otyłych w 2019 r. wobec średniej UE na poziomie 16%. Wskaźniki otyłości rosną powoli, ale nieprzerwanie od 2004 r. Wśród nastolatków odsetek osób z nadwagą lub otyłością jest niższy niż średnia UE (16% wobec 19%).

Czynniki behawioralne a system ochrony zdrowia

Czynniki behawioralne wpływają na skuteczność, a w zasadzie nieskuteczność systemu ochrony zdrowia w Polsce. Choć wskaźnik zgonów możliwych do uniknięcia dzięki profilaktyce spadł w Polsce o ok. 11% od 2011 r., to wciąż pozostaje na poziomie wyższym niż średnia UE – o ponad jedną trzecią. Taka różnica wynika w sporej mierze z palenia tytoniu i nadmiernego spożywania alkoholu, czego skutkiem są rak płuc, choroby alkoholowe czy choroby niedokrwienia serca.

Źródło: OECD (2022), Polska: Profil systemu ochrony zdrowia 2021

Zobacz także: Kontrahenci Ministerstwa Zdrowia był niewiarygodny

Liczba zgonów możliwych do uniknięcia, dzięki profilaktyce spowodowanych przez choroby wynikające z nadużywania alkoholu jest dużo wyższa w Polsce (49 na 100 tys. osób w 2018 r.) niż w UE (32 na 100 tys. osób). W ostatnich latach poczyniono jednak pewne regulacje mające przeciwdziałać rosnącej konsumpcji alkoholu, takie jak dodatkowa opłata od alkoholu sprzedawanego w butelkach o pojemności do 300 ml (2021 r.) i wzrost akcyzy na wszystkie napoje alkoholowe o 10%.

Skutecznym narzędziem mógłby okazać się także radykalny zakaz reklamowania i promowania napojów alkoholowych. Owszem, obecnie polskie prawo zabrania reklamowania alkoholi mocnych, jednak piwo (jako alkohol lekki) pod pewnymi warunkami stanowi wyjątek i jego promowanie jest dopuszczalne w mediach.

Nadmierne spożycie alkoholu i papierosów to temat oczywiście zdominowany w polskim przekazie medialnym. Jednak to w obszarze otyłości i nadwagi nastąpił największy regres (rozumiany jako wzrost odsetka takich osób w populacji) polskiego społeczeństwa. Ten problem w ostatnim czasie jest coraz częściej poruszany w dyskursie publicznym, a odpowiednie instytucje wydają się reagować na głosy doradcze specjalistów. Można wyróżnić nowe inicjatywy NFZ na rzecz walki z otyłością, takie jak kampania edukacyjna „Środy z profilaktyką” czy uruchomienie strony internetowej, która ma na celu przybliżyć społeczeństwu ideę zdrowego odżywiania. Ponadto Narodowy Program Zdrowia na lata 2021-2025 uwzględnił poprawę diety, odżywiania i aktywność fizyczną jako kluczowy cel operacyjny.

Również instrumenty polityki fiskalnej są wykorzystywane, aby wywierać wpływ na społeczeństwo i osiągnąć określony rezultat. Od stycznia ubiegłego roku obowiązuje nowy „podatek cukrowy” od napojów słodzonych cukrem oraz zawierających kofeinę i taurynę.

Zobacz także: Masowe zwolnienia w Walmart. Firma stawia na robotykę i automatykę

Wydatki na zdrowie a kultura społeczna

Nie naprawimy polskiego systemu ochrony zdrowia, jeżeli kultura społeczna w Polsce nie ulegnie, choć drobnej przemianie. Kraje Skandynawskie są wskazywane w dyskursie polityczno-akademickim jako przykład skutecznej ochrony zdrowotnej i socjalnej swoich obywateli. Wszakże nie jest to jedynie zasługa efektywności i skali interwencjonizmu państwowego w tym obszarze. W Szwecji, Norwegii i Finlandii zgony wynikające z chorób alkoholowych, zapalenia i raka płuc czy chorób niedokrwienia serca są nieporównywalnie mniejsze, aniżeli w Polsce, co wynika bezpośrednio z niższego odsetka populacji spożywającego alkohol i papierosy. W każdym z tych krajów spożycie alkoholu na osobę jest poniżej średniej dla krajów OECD (10 litrów na osobę). W Norwegii i Szwecji średnie spożycie alkoholu przez osobę +15 nie przekracza 8 litrów. W Finlandii wskaźnik ten nieznacznie przekracza 8 litrów. Podczas gdy w Polsce jest to 11,7 litrów.

Jednocześnie wydatki publiczne muszą silnie wzrosnąć, gdyż jak pokazuje amerykański scenariusz, jedynie państwo jest w stanie zapewnić efektywny system opieki zdrowotnej. Budżet państwa na 2023 r. przewiduje wzrost wydatków publicznych na finansowanie ochrony zdrowia do ponad 6% PKB, co mimo to wciąż będzie poniżej średniej UE z ostatniej dekady (poniższy wykres). Aby rozwiązać przewlekłe problemy ochrony zdrowia, takie jak m.in. wciąż niska dostępność leków i niedobór pracowników ochrony zdrowia, potrzebna jest większa pula środków publicznych, tzn. co najmniej do poziomu średniej UE (7% PKB w 2020 – celowo pomijany jest 2020 r.). Nie rozwiąże to jednak luk w polskim systemie ochrony zdrowia, jeżeli poprawie nie ulegną czynniki behawioralne (nadmierne picie alkoholu, spożycie tytoniu, brak aktywności fizycznej). W tym obszarze państwo także może oddziaływać, wykorzystując narzędzia polityki regulacyjnej i podatkowej.

Wydatki publiczne na zdrowie jako % PKB w okresie 2011-2020

Opracowanie własne na podstawie danych Eurostatu

Polski system ochrony zdrowia się załamuje, bo rząd przespał ostatnie pół roku [OPINIA]

Polecane artykuły

Back to top button