Gospodarka

Agresja Putina przyśpieszy zapaść demograficzną w Rosji

Załamanie demograficzne w Rosji przyśpieszy za sprawą wojny, emigracji, spadającego wskaźnika urodzeń oraz ujemnego przyrostu naturalnego. 

Zakorzeniony kryzys demograficzny w Rosji

Jakakolwiek misja stabilizacji demograficznej w Rosji nie jest w stanie się powieść. Trwający od początku wojny exodus wyspecjalizowanej siły roboczej, postępujący ujemny przyrost naturalny, spadający wskaźnik urodzeń oraz mobilizacja wojskowa powodują, że demografia ulegnie załamaniu.

Przez większość obecnego stulecia Rosja notowała ujemny przyrost naturalny (liczba zgonów przewyższała liczbę urodzeń). Jedynie w latach 2012-2015 nastąpiła poprawa i przyrost naturalny oscylował w okolicach zera. Jednak od 2016 r. ponownie notowany jest niekorzystny trend demograficzny, który zostanie spotęgowany przez rosyjską agresję na Ukrainie. Z prognoz Igora Efremowa (Instytut Gajdara) wynika, że do 2024 r. liczba urodzeń wyniesie zaledwie milion, co byłoby najniższym wynikiem w historii.

Jeżeli jednocześnie wskaźnik zgonów utrzyma się na swoim dotychczasowym trendzie (warto pamiętać, że Rosja wciąż zmaga się z pandemią), wówczas może dojść do bezprecedensowego ubytku naturalnego na poziomie nawet 2 mln.

Rysunek 1. Liczba urodzeń i zgonów w Rosji (2000-2023, w mln)

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Federal Statistics Service, lata 2022-2024 na podstawie prognoz Igora Efremow z Instytutu Gajdara

Kryzys demograficzny w Rosji trwa w zasadzie od lat 90. XX wieku, kiedy w czasie załamania gospodarczego i perturbacji politycznych (rozłam ZSRR) gwałtownie spadł wskaźnik dzietności z 2,22 w 1987 r. do 1,16 w 1999 r. Następne wskaźnik urodzeń zanotował nieznaczny wzrost. W 2015 r. wyniósł już 1,78, jednak kolejne lata to zjazd do 1,50 tuż przed wybuchem pandemii. Prognozy wskazują, że co najmniej do 2024 r. wskaźnik dzietności będzie dalej malał.

Bloomberg Economics

Zobacz także: Rosja notuje ogromną nadwyżkę handlową, która jest świadectwem porażki, nie sukcesu

Mobilizacja wojskowa pogłębi zapaść demograficzną

Warto zaznaczyć, że w Rosji trwa exodus, który spotęgował się po ogłoszeniu mobilizacji przez Putina we wrześniu. Dane pokazują, że od tego czasu blisko 400 tys. Rosjan wyjechało do pobliskich krajów, aby ustrzec się przed wcieleniem do armii. Jednocześnie 200 tys. wstąpiło do wojska, co pokazuje, że więcej osób uciekło za granicę, aniżeli poddało się nakazowi.

Igor Efremow, badacz i specjalista od demografii w Instytucie Gajdara uważa, że im dłużej potrwa mobilizacja, tym silniejszy będzie wpływ na demografię.

Główny cios we wskaźnik urodzeń będzie pośredni, ponieważ w rezultacie większość rodzin zostanie całkowicie zniszczona – powiedział Efremow

Jak szacuje Bloomberg Economics, potencjalny wzrost gospodarczy Rosji jest na poziomie 0,5 proc., co oznacza spadek o 2 pkt proc. w stosunku do poziomu sprzed wojny. Za ok. jedną czwartą spadku odpowiada kryzys demograficzny.

Zobacz także: Rosja chce zerwać porozumienie z ONZ o eksporcie zboża!

Co ciekawe, dla Putina demografia wydaje się kwestią egzystencjalną, co niejednokrotnie podkreślał w swoich wypowiedziach. W zeszłym roku oświadczył, że „ratowanie narodu rosyjskiego jest naszym najwyższym narodowym priorytetem”. Inicjował także świadczenie społeczne, które miały przywrócić wskaźnik urodzeń na rosnący trend. Wprowadzono jednorazowe płatności dla matek oraz ulgi hipoteczne dla rodzin. Działania te nie miały jednak wymiernego wpływu na rosyjskie społeczeństwo.

Zobacz także: Trwa Zjazd Komunistycznej Partii Chin. Jakich decyzji można oczekiwać?

Załamanie demograficzne w Rosji przyśpieszy przez wojnę

Prawdopodobne jest, że w warunkach niepewności wiele par odłoży posiadanie dzieci na jakiś czas, dopóki sytuacja się nie ustabilizuje. W 2023 roku prawdopodobnie zobaczymy dalszy spadek wskaźnika urodzeń – powiedziała Elena Churilova, pracownik naukowy Międzynarodowego Laboratorium Ludności i Zdrowia Wyższej Szkoły Ekonomii

Wewnętrzny raport wskazuje, że w konsekwencji koronawirusa, wojny i odpływów migracyjnych rosyjska populacja skurczy się o blisko pół miliona do 2030 r. To by oznaczało spadek do ok. 143,5 mln populacji do końca obecnej dekady. Zakładając jednak kontynuowanie mobilizacji wojskowej, krach demograficzny okazać się może jeszcze głębszy.

Niekorzystne tendencje demograficzne na obszarach Ukrainy, które Putin planuje zaanektować, prawdopodobnie tylko zwiększą wyzwania, przed którymi stoi Rosja – wskazują ekonomiści Renaissance Capital w swoim raporcie

Podobnie Aleksander Isakow, specjalista ds. rosyjskiej gospodarki uważa, że wojna pogłębi kryzys demograficzny.

Populacja Rosji spada, a wojna jeszcze ją zmniejszy. Powody? Emigracja, niższa dzietność i ofiary wojny. Spowoduje to zarówno erozję potencjalnego wzrostu, jak i naciąganie polityki fiskalnej, ponieważ rząd próbuje odwrócić spadek siły roboczej za pomocą polityki pronatalistycznej – stwierdził Isakow

Agresja Putina na Ukrainę wywołała ciąg zdarzeń, które pogrążą Rosję w długoletnim kryzysie demograficznym. Rosyjska gospodarka przestaje być konkurencyjna dla specjalistów i nie będzie w stanie przez lata przyciągnąć rodaków, którzy wyjechali w czasie wojny. Mobilizacja wojskowa z jednej strony wysłała niewyszkolonych żołnierzy na pole bitwy, a z drugiej strony zintensyfikowała exodus, co spotęguje załamanie populacji. Za sprawą zachodnich sankcji, gospodarka Rosji znajdzie się w kilkuletniej stagnacji, sprawiając, że sytuacja materialna nie będzie zachęcać do posiadania dzieci. Innymi słowy, Federację Rosyjską czeka zapaść demograficzna, której skutki będą odczuwalne przez dziesięciolecia.

Jakie są perspektywy gospodarcze dla Rosji? [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button