GospodarkaPolska

Chiny ruszają na pomoc sektorowi nieruchomości

Rynek nieruchomości w Chinach ma zostać uratowany przez władze. Te zamierzą wprowadzić wielki plan ratunkowy

Rynek nieruchomości w Chinach ma zostać uratowany przez władze. Te, jak donosi Bloomberg, zamierzą wprowadzić wielki plan ratunkowy, który zakłada między innymi poluzowanie limitów dotyczących kredytów na zakup mieszkań. Przy czym niektórzy ekonomiści już skrytykowali planowane działania Państwa Środka, gdyż ich zdaniem sektora nieruchomości w Chinach nie powinno się ratować, a pozwolić mu się skurczyć.

Rynek nieruchomości w Chinach wpadł w kryzys

Rynek nieruchomości w Chinach już od jakiegoś znajduje się, w łagodnie mówiąc, dosyć nieciekawej sytuacji. Sprzedaż nieruchomości znacznie spadła. Już w lipcu była ona niższa rok do roku o 39,7 proc. Chińscy deweloperzy (choćby drugi co do wielkości w tym kraju Evegrande) mają poważne problemy finansowe, a niektórzy znaleźli się na skraju bankructwa. Dodatkowo wielu kredytobiorców w Państwie Środka zaprzestało spłacania kredytów hipotecznych, gdyż mieszkania, na których zakup je zaciągnęli, zaprzestały być budowane ze względu na problemy deweloperów. Szerzej tę kwestię opisaliśmy w artykule, do którego link Czytelnik znajdzie poniżej. 

Zobacz także: Chiński rynek kredytów hipotecznych, czyli bomba, której lont został odpalony

Co warto zaznaczyć to, że rynek nieruchomości w Chinach znalazł się w kryzysie, zaczęło bardzo negatywnie wpływać na całą gospodarkę Państwa Środka. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ze względu na wyżej opisaną sytuację oraz restrykcyjną politykę zero-covid, wzrost PKB tego kraju w tym roku wyniesie zaledwie 3,2 proc. Ostatni tak niski, pomijając 2020 rok, był on w 1977 roku, czyli ponad cztery dekady temu. W obliczu tak niekorzystnych prognoz Komunistyczna Partia Chin postanowiła działać i ruszyła sektorowi nieruchomości na ratunek. 

Chiny ruszają na pomoc sektorowi nieruchomości

Ludowy Bank Chin we wrześniu obniżył stopy procentowe, w tym tę główną z 3,70 do 3,65 proc. w celu zwiększania akcji kredytowej dla deweloperów. Co więcej, same władze zaczęły nakłaniać publiczny banki, aby te udzielały więcej kredytów sektorowi. Ponadto, w zeszłym tygodniu uruchomiły one program, w ramach którego około 250 mld juanów (ok. 35 mld dolarów) zostanie przeznaczonych między na skup obligacji prywatnych firm w tym deweloperów. Jednakże na tym pomoc, która otrzyma rynek nieruchomości w Chinach, się nie skończy. Według doniesień Bloomberga władze planują wprowadzić wielki program, którego zadaniem będzie uratowanie całego sektora. 

Zobacz także: Chiny masowo ograniczają ruch lotniczy. Nowa fala COVID?

Ze źródeł, do których udało się dotrzeć dziennikarzom tej agencji prasowej, wynika, iż łącznie zostanie wdrożonych 16 środków. Jeden z nich, według doniesień, umożliwi deweloperem przedłużenie spłaty zobowiązań, które mają być uregulowane w ciągu najbliższy sześciu miesięcy, o cały rok. Jednakże co ważniejsze, jak informuje Bloomberg, władze Chiny zaczną wycofywać się tymczasowo ze swoich regulacji, które to utrudniły w ostatnich miesiącach rozwój branży. Choćby w 2021 roku wprowadziły limity ograniczające to, jaką część kredytów ogółem danego banku mogą stanowić kredyty zaciągnięte na poczet zakupu nieruchomości. Przy czym regulacje te dotyczyły również największych chińskich banków pod względem posiadanych aktywów, czyli między innymi Industrial & Commercial Bank of China oraz Bank of China. Wraz z wejściem pakietu w życiu instytucje finansowe otrzymają znacznie więcej czasu, aby spełnić między innymi ten wymóg.  

Czy władze postępują słusznie?

Jak wskazuje Michael Pettis, profesor finansów w Guanghua School of Management na Uniwersytecie Pekińskim, dla dobra Chin wspomniane środki nie powinny zostać w ogóle wdrożone. Jak wskazuje na Twitterze:

Myślę, że najgorszą rzeczą, jaka mogłaby się przydarzyć Chinom w średnim i długim okresie, byłby powrót do warunków sprzed kilku lat, nawet jeśli tego życzyłoby sobie wielu lokalnych urzędników państwowych.

W zależności od przyjętych założeń rynek nieruchomości w Chinach odpowiada za aż od 20 do 30 proc. rocznego, krajowego PKB. Przy czym, jak zaznacza ekonomista, do 2020 roku branża ta rok w roku dostarczała o około 30 proc. więcej powierzchni użytkowej, niż zakładały najbardziej optymistyczne przewidywania.

Zobacz także: Chiny radzą sobie coraz gorzej, więc zaprzestały publikacji danych

Tak szybki rozwój rynku nieruchomości w ostatnich latach w jego opinii wynikał w dużej mierze ze spekulacji. Deweloperzy zaczęli stosować różnego rodzaju dźwignie finansowe, gdyż byli przekonani, że nieruchomości dalej będą drożały. Z kolei banki chętnie udzielały zarówno im, jak i ludziom planującym kupić nieruchomość, kredyty z tego samego powodu. Biorąc to pod uwagę, wskazuje on, iż Państwo Środka, zamiast dalszym nakręceniem spekulacji powinna zająć się jej przerwaniem. Jak możemy wyczytać na jego Twitterze:

Nie ma wątpliwości, że Chiny potrzebują znacznego skurczenia się sektora nieruchomości.

Biden spotka się z Xi Jinpingiem. Szansa na naprawę relacji Chiny-USA?

Polecane artykuły

Back to top button