Polska

Zasada 10h może zostać w końcu zliberalizowana!

Branża OZE oczekuje, iż zasada 10h zostanie zmieniona. Ta wymaga, aby farmy wiatrowe utrzymywały odległość nie mniejszą niż dziesięciokrotność ich wysokości (10h) od budynków mieszkalnych. Konrad Kosicki, który kieruje Zespołem Energetycznym w warszawskim biurze Wolf Theiss, uważa, że zasada ta może zostać zliberalizowana jeszcze w tym roku, a zmiana ta powinna przyspieszyć wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej („TSUE”) w tej sprawie.

Zasada 10h może w końcu zostać zliberalizowana

Wolf Theiss publikuje cyklicznie opracowania branżowe obejmujące rynki Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej (CEE/SEE), na których prowadzi działalność. Prawnicy z aż 12 jurysdykcji uczestniczyli w przygotowaniu najnowszego przewodnika zatytułowanego „Generowanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej”. W rozdziale poświęconym rynkowi polskiemu zwrócono uwagę m.in. na oczekiwaną i pożądaną liberalizację ustawy o inwestycjach w elektrownie wiatrowe (zwanej dalej „Ustawą”), która obowiązuje od 4 lat i która wprowadziła zasadę 10h.

„Zasady bliskości uniemożliwiły realizację nowych projektów, w szczególności tych, które ubiegają się o pozwolenia na budowę po 2016 r.”. Surowe przepisy praktycznie uniemożliwiły spełnienie wszystkich kryteriów, które czyniłyby farmy wiatrowe rentownymi. Doprowadziło to do niezamierzonych i nieefektywnych zmian w rozwoju OZE. Cały czas planowane są nowe projekty solarne, w tym na dużą skalę, co jest oczywiście mile widziane, ale brakuje nowych projektów wiatrowych. Podzielam oczekiwania branży związane z liberalizacją tej kontrowersyjnej zasady” – powiedział Konrad Kosicki.

Zobacz także: Energetyka wiatrowa w Niemczech znowu przegrywa z biurokracją

Orzeczenie TSUE pomoże zakwestionować zasadę

Niedawno TSUE wydał orzeczenie, które stanowi podstawę do tego, aby zasada 10h została zakwestionowana, pod warunkiem że polski sąd oceni, biorąc pod uwagę konieczność i proporcjonalność regulacji, czy ustawa bezpośrednio wpłynęła na spowolnienie rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce. TSUE rozstrzygnął zatem trzy pytania prejudycjalne postawione przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w 2017 r.: czy przepisy lokalne mają charakter techniczny, a jeżeli tak, to czy powinny być odpowiednio uzasadnione i notyfikowane Komisji Europejskiej, czy stanowią terytorialne ograniczenie odległości pomiędzy dostawcami usług i czy naruszają dyrektywę w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Branża OZE oczekuje, że wyrok TSUE okaże się impulsem do zmian. Potwierdzeniem tych prognoz jest również ogłoszenie przez Ministerstwo Rozwoju przetargu na przygotowanie raportu, a także usługi doradcze i konsultingowe w zakresie określenia stopnia oddziaływania elektrowni wiatrowych na ludzi i warunków ich lokalizacji w sąsiedztwie budynków mieszkalnych.

„Polska jest niekwestionowanym liderem w regionie pod względem mocy zainstalowanej w elektrowniach wiatrowych. Biorąc pod uwagę obecną falę inwestycji w tych źródłach, które zostały wylicytowane w 2018 i 2019 roku, silna pozycja będzie dalej wzmacniana. Niemniej jednak, aby utrzymać ten trend, władze polskie będą musiały zliberalizować kontrowersyjną zasadę 10h, która jest głównym czynnikiem hamującym rozwój kolejnych projektów wiatrowych” – podsumowuje Kosicki.

Zobacz także: Czy napęd wiatrowy dla statków, to krok milowy w zerowej emisyjności?

Liberalizacji regulacji planuje już Słowenia

Jak wynika z najnowszego badania Wolfa Theissa na temat OZE, liberalizacja regulacji została w tym roku zapowiedziana przez Słowenię, która podobnie jak Polska, ma ograniczenia w lokalizacji nowych inwestycji wiatrowych. „Obecnie istnieje niepewność co do projektów energetyki wiatrowej w Słowenii. Budowa nowych turbin jest wstrzymywana ze względu na obawy związane z ochroną środowiska i niską akceptację społeczną dla tych projektów. Ogólnie rzecz biorąc, istnieje tylko ograniczona liczba lokalizacji o odpowiednich warunkach wiatrowych, w których rozmieszczenie turbin wiatrowych jest dozwolone zgodnie z nadal obowiązującymi przepisami”, można przeczytać w publikacji Wolf Theiss.

W Słowenii trwają już jednak prace nad zmianą przepisów dotyczących zanieczyszczenia hałasem dla farm wiatrowych poprzez uregulowanie wartości granicznych lub odległości farm wiatrowych od najbliższych budynków, zwiększając tym samym wykorzystanie energii wiatrowej. Inne kraje, według badania przeprowadzonego przez Wolf Theiss, koncentrują się na wspieraniu przemysłu wiatrowego w innym zakresie, ale unikają tak sztywnych rozwiązań regulacyjnych, jak te, które obowiązują obecnie w Polsce i Słowenii.

ARP widzi potencjał w inwestowaniu w morskie elektrownie wiatrowe

Polecane artykuły

Back to top button