Finanse

Krach na GPW – sytuacji nie poprawiają masowe protesty

Dzisiejsza sesja giełdowa przypominała dni panicznej wyprzedaży z lutego i marca bieżącego roku, co, innymi słowy, nie oznacza nic innego jak to, że obecnie ma miejsce kolejny już w tym roku krach na GPW.

Krach na GPW, czym został spowodowany?

Główne polskie indeksy giełdowe straciły po ok. 5% w ciągu jednej sesji.

Czynniki, które były odpowiedzialna za dzisiejsze spadki to moim zdaniem:

– rosnąca liczba nowych zakażeń (dziś ok. 19 000), co zapowiada dalsze obostrzenia

– masowe protesty przeciwko zaostrzeniu prawo aborcyjnego, co przekłada się na wzrost ryzyka zachorowań i osłabia pozycję władzy

– protest rolników i potencjalny protest lekarzy, w przypadku tej drugiej grupy, grozi to totalną niewydolnością systemu opieki zdrowotnej

Zobacz także: Krach na ropie to zdrowa konkurencja, której brakuje na tym rynku

– niepokoje na rynkach światowych, zamieszki na ulicach w Europie Zachodniej (protestują przeciwnicy lockdownu)

– przedwyborcza nerwówka w USA – najprawdopodobniej wygra Biden, co dla giełdy w USA jest wydarzeniem o charakterze negatywnym (wyższy CIT i wyższe podatki od kapitału).

Polskie indeksy giełdowe w dół, a złoty się osłabia

Wykres poniżej przedstawia indeks mWIG40, który grupuje duże spółki notowane na naszej giełdzie, ale nie największe. Te największe są skoncentrowane w indeksie WIG20, jednak tam znajduje się wiele spółek Skarbu Państwa, dlatego WIG20 obarczony jest dodatkowym ryzykiem politycznym.

gpw krach

Na indeks mWIG40 notowany jest na GPW fundusz ETF, który jest pasywnie zarządzanym funduszem (niskie koszty), poprzez który możemy kupić spółki wchodzące w skład indeksu WIG40 – tak jakbyśmy kupili cały indeks agregujący 40 spółek. Nie ukrywam, że jest to instrument, który będę bacznie obserwował w nadchodzących dniach. Dla osób inwestujących długoterminowo może nadarzyć się okazja do akumulacji akcji. Oczywiście powyższa opinia to moje subiektywne zdanie.

Zobacz także: Akcje CD Projekt Red biją kolejne rekordy!

Co więcej, również na rynku walutowym można było zauważyć nerwową atmosferę. Dolar i euro umocniły się do polskiego złotego o ok. 1%. Kapitał zagraniczny ponownie, tak jak na wiosnę opuszcza Polskę.

dr Wojciech Świder

Polecane artykuły

Back to top button