Uncategorized

Wspólny dobrobyt – nadrzędny cel chińskiej polityki

Alibaba, Tencent czy TikTok to tylko niektóre przedsiębiorstwa, których założyciele znajdują się w gronie najbogatszych Chińczyków. Jednak Partia, która zapewnia, że jej nadrzędnym celem jest wspólny dobrobyt, stara się ograniczyć liczbę bardzo zamożnych osób, gdyż, zdaniem prezydenta ChRL, generuje to coraz większe nierówności w społeczeństwie. 

Wspólny dobrobyt – nadrzędny cel chińskiej polityki

Bestsellerowe książki Thomasa Piketty’ego znane są na całym świecie, jednak niewielu wie, że czyta je również prezydent Chińskiej Republiki LudowejPodczas sesji grupowej Biura Politycznego w 2015 roku Xi przywołał tytuł Kapitał w XXI wieku. Książka traktuje m.in. o narastających nierównościach w społeczeństwach na całym świecie. W coraz większym stopniu kontrasty charakteryzują chińske realia, gdzie najbogatsi stają się jeszcze bogatszymi. Najnowsze regulacje skierowane przeciwko szefom największych firm technologicznych odnoszą się pośrednio do cytatu słynnego polityka. Deng Xiaoping, jeden z najważniejszych polityków w historii Państwa Środka, podkreślał, że Chiny muszą osiągnąć przede wszystkim wspólny dobrobyt, który powinien być nadrzędnym celem gospodarczym. 

Represje regulacyjne skierowane przeciwko najbogatszym

Niezaprzeczalnie w ostatnich dwóch dekadach chiński boom gospodarczy wpłynął na polepszenie warunków ekonomicznych wielu rodzin. Jednak prawdziwe majątki udało się zgromadzić nielicznym. Obecnie do grona najbogatszych osób w Chinach należą właściciele gigantów technologicznych. Ma Huateng, szef  Tencent dysponuje majątkiem 46,3 miliarda dolarów, Jack Ma, założyciel Alibaby posiada natomiast ok. 41 miliardów dolarów. Z bogaceniem się właścicieli gigantów technologicznych chce walczyć Pekin. Niemal codziennie w chińskich przedsiębiorstwach, również tych działających na międzynarodowym rynku, dochodzi do odgórnie zlecanych kontroli, które wykazują szereg nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem firmy, co negatywnie wpływa na ich wartość rynkową. Problem dystrybucji bogactwa jest również podnoszony przez chińskich naukowców. W zeszłym tygodniu na łamach dziennika ekonomicznego dwóch badaczy z renomowanego uniwersytetu prowincji Zhejiang wezwało do podnoszenia podatków. Reakcja Tencentu była natychmiastowa, przedstawiciele firmy zobowiązali się do utworzenia funduszu o wartości 50 miliardów juanów, aby pomóc w osiągnięciu „wspólnego dobrobytu” narodu. To pokazuje, jak bardzo elity technologiczne Chin obawiają się działań regulacyjnych podejmowanych przez Partię. 

Dążenie do samowystarczalności Chin może oznaczać zablokowanie przepływu dolarów, a tym samym wycofanie chińskich spółek z giełd poza granicami ChRL. Pozwoli to uzyskać Pekinowi większą kontrolę nad firmami technologicznymi, które zaczynają coraz bardziej kształtować świat Zachodni. Coraz większe wpływy na Zachodzie mogą się wiązać z mniejszą zależnością od rodzimego rynku. To sytuacja, której Partia chce uniknąć za wszelką cenę, dlatego w najbliższych latach można spodziewać się kolejnych restrykcji uderzających w chińskich gigantów technologicznych. 

Zobacz także: Za wzrost światowego majątku odpowiadają głównie Chiny i USA

Polecane artykuły

Back to top button