Polska

Inflacja w Polsce jeszcze wyższa! GUS podał dane za grudzień

Inflacja w kraju nadal rośnie. W listopadzie wyniosła ona 7,8% r/r. W grudniu szybki szacunek pokazał 8,6 r/r. Czy czeka nas dwucyfrowa inflacja w tym roku?

Ceny w naszym kraju rosną coraz szybciej. Analitycy spodziewali się, że inflacja w grudniu wyniesie 8,3%, jednak już na dniach część ekonomistów otwarcie mówiła o tym, że wynik przebije oczekiwania. Według wstępnego szacunku GUS, ceny w grudniu były aż o 8,6% wyższe niż rok temu. Zbliżamy się do rekordów z początków tego wieku. W ciągu ostatniego miesiąca ceny w Polsce wzrosły o 0,9%. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 0,6%, więc odczyt jest dużym zaskoczeniem.

Wiele wskazuje na to, że inflacja w 2022 roku może zbliżyć się w okolice 10%. Jest więc prawdopodobne, że w tym roku zobaczymy dwucyfrową dynamikę cen. W ciągu najbliższych miesięcy inflacja powinna jednak spadać.

Inflacja w Polsce — skąd się wzięła?

Wśród głównych przyczyn inflacji w Polsce należy wymienić przede wszystkim ceny surowców paliw oraz żywności. Widać to dobrze na wykresie autorstwa Mateusza Urbana. Ekonomista, tworząc swoją prognozę inflacji podzielił ją na kategorie. Wykres dobrze prezentuje jak duży wpływ mają ceny energii, paliw i żywności.

Inflacja w latach 2018 - 2023, podział na kategorie

Ceny paliw urosły z powodu bazy. Rok temu wracały one jeszcze z rekordowo niskich poziomów, które wskutek pandemii COVID-19 osiągnęły na wiosnę 2020 roku. Wzrost jest spowodowany chęcią odbicia sobie słabego roku u producentów ropy. Ograniczają oni wydobycie, ale popyt przewyższał podaż, a ceny urosły mocniej. Ostatnie miesiące są już jednak czasem stabilizacji cen paliw, co przełoży się na wygaśnięcie efektu bazy.

Gaz wpływa nie tylko na ceny prądu

Drugim czynnikiem są ceny energii elektrycznej. Rosną one głównie za sprawą bardzo wysokich notowań gazu. Wpływają one nie tylko na cenę energii elektrycznej wytwarzanej w elektrowniach gazowych, ale również na ceny uprawnień do emisji CO2. Gdy ceny gazu wskutek mniejszych dostaw tak bardzo wzrosły, zużycie węgla się zwiększyło, a to poskutkowało zwiększeniem popytu na uprawnienia i wzrost ich ceny.

Ostatnim czynnikiem są ceny żywności. Są one obecnie realnie najdroższe od kilkudziesięciu lat. Jest to również wynik kryzysu energetycznego. Energia elektryczna stanowi dużą część ceny żywności. Szczególnie mocno uzależnione od niej są nabiały czy owoce i warzywa ze szklarni. Gaz podbija również ceny nawozów, co istotnie wpływa na notowania płodów rolnych. Co ciekawe — pośrednio uderza to także w ceny mięsa. Związane jest to z cenami pasz, które wytwarza się ze zbóż.

Ceny zaczną spadać

Jest jednak kilka potencjalnie dobrych wiadomości. Po pierwsze dzięki tankowcom z USA, ceny gazu w Europie przestały rosnąć. Dostawy zza morza pozwolą złagodzić kryzys energetyczny na Starym Kontynencie. Drugim pozytywną wiadomością jest zatrzymanie wzrostów cen paliw. Spowoduje to wygaśnięcie efektu bazy, co przełoży się na niższe odczyty. Ostatnią dobrą wiadomością jest umacnianie się złotego. Po tym gdy Rada Polityki Pieniężnej zaczęła podnosić stopy zgodnie z przewidywaniami rynku, inwestorzy nieco się uspokoili, a nasza waluta się wzmocniła. Pierwszy raz od października euro kosztuje mniej niż 4,56 PLN. Pod koniec listopada musieliśmy płacić za euro ponad 4,70 PLN. Oznacza to umocnienie o 15 groszy w ciągu 40 dni.

Zobacz też: Inflacja w Polsce zaskoczyła wszystkich, nawet ekspertów

Polecane artykuły

Back to top button